Obronimy ocenę z religii

Obronimy wliczanie stopnia z religii do średniej przed Trybunałem Konstytucyjnym - stwierdził abp Kazimierz Nycz. W czasie spotkania z warszawskimi nauczycielami religii odpierał zarzuty przeciwników tego rozwiązania i tłumaczył, dlaczego katecheza szkolna nie jest takim samym przedmiotem jak inne - napisał Dziennik.

Przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego Episkopatu ujawnił, że Kościół od lat w rozmowach z kolejnymi rządami postulował uwzględnianie stopnia z religii przy obliczaniu średniej. Dopiero poprzedni szef MEN Roman Giertych naciskany przez Episkopat podpisał rozporządzenie w tej sprawie. Utrzymał je w mocy nowy minister Ryszard Legutko, choć początkowo chciał zmienić decyzję poprzednika. Abp Nycz przewiduje, że SLD zaskarży rozporządzenie do Trybunału, jednak jego zdaniem bez problemu uda sieje obronić. Abp Nycz odpierał też zarzuty, jakie pojawiły się w trakcie dyskusji o średniej z religii. Według niego nieprawdziwe są informacje, że przedmiot nie ma programu. Przypomniał, że Komisja Wychowania Katolickiego opracowała podstawę programową i ogólnopolski program do nauki religii, który przedstawiono MEN. Komisja zatwierdziła też podręczniki. Lekcje religii są poddane nadzorowi władz oświatowych. Od strony merytorycznej katecheza podlega kontroli wizytatorów wskazanych przez Kościół. A zgodnie z jego zaleceniami przy wystawianiu stopnia z religii nauczyciel powinien brać pod uwagę wiedzę, umiejętności i zaangażowanie ucznia, natomiast nie może oceniać jego udziału w praktykach religijnych. Zdaniem abp. Nycza najważniejszym argumentem za wprowadzeniem „średniej” jest sprawiedliwość wobec ucznia, który ma prawo do tego, aby jego praca była doceniana i miała wpływ na średnią na świadectwie. Metropolita warszawski przedstawił też swoją koncepcję katechezy. Według niego odbywa się ona nie tylko w szkole, ale przede wszystkim w rodzinie, wspólnotach religijnych czy w parafii, a jej celem jest „doprowadzenie do jedności z Chrystusem”. W tej perspektywie nauka religii w szkole, choć poddana takim samym przepisom prawa oświatowego jak inne przedmioty, ma na celu nie tylko przekaz wiedzy. - W szkole młody człowiek zdobywa przede wszystkim wiedzę i ona jest oceniana, ale w czasie lekcji musi być też czas na refleksję nad wiarą - tłumaczył.

«« | « | 1 | » | »»
  • franka
    02.09.2007 11:31
    co kościołowi do tego? co a propaganda! jak mozna nas /mlodziez/ zmuszac do czegos takiego.... wiary nie mozna oceniac to intymność!
  • osioł
    05.09.2007 15:19
    "przy wystawianiu stopnia z religii nauczyciel powinien brać pod uwagę wiedzę, umiejętności i zaangażowanie ucznia"
    nie ma tutaj mowy o samej wierze, więc chyba katecheta nie będzie oceniał mojej wiary, stanu mojego życia chrze scijańskiego - tzn. ile ze swego życia oddałem już Chrystusowi, albo na ile pełnię Jego wolę a nie swoją, tak mi się wydaje, że będzie to tylko ocena z wiedzy, a tę wiedzę może też mieć np. ateista, religioznawca, niekoniecznie czowiek, który chce oddać swoje życie Jezusowi
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7
    23°C Wtorek
    noc
    19°C Wtorek
    rano
    26°C Wtorek
    dzień
    27°C Wtorek
    wieczór
    wiecej »