Własne buty Papieża

Lektura publicystycznych prób podsumowania dwóch lat pontyfikatu pozwala z całą pewnością stwierdzić, że Benedykt XVI nie daje się zaszufladkować.

To oczywiste, że po dwóch latach trwania pontyfikatu Benedykta XVI podejmowane są próby oceny jego dotychczasowych dokonań. Oczywiste są również porównania Jana Pawła II i jego następcy. O wiele mniej oczywiste jednak są usiłowania przeciwstawiania ich sobie. Ma rację sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Tarcisio Bertone, który powiedział, że tego typu zabiegi są śmieszne. Lektura publicystycznych prób podsumowania dwóch lat pontyfikatu pozwala z całą pewnością stwierdzić, że Benedykt XVI nie daje się zaszufladkować. Dla „konserwatystów” jest zbyt nowoczesny, dla „postępowców” zbyt konserwatywny. To go bardzo mocno łączy z Janem Pawłem II. On również nie dał się przypisać do żadnego stronnictwa. Był papieżem wszystkich. I Benedykt XVI też jest. Błędne oceny Benedykta XVI wynikają z nieuważnego słuchania i czytania jego słów. Każdego Następcy św. Piotra należy słuchać w skupieniu, lecz w przypadku byłego prefekta Kongregacji Doktryny Wiary, który dziś jest Papieżem, uwaga jest szczególnie pożądana. Z tego, co mówi i pisze, nie wolno wyrywać pojedynczych zdań, bo kończy się to tak, jak ze słynnym wykładem wygłoszonym w Ratyzbonie. To kolejna trudność, jaką Benedykt XVI sprawia dziennikarzom. Cytując wyrwane z kontekstu wyimki kazań, katechez, dokumentów bardzo łatwo wypaczyć myśl jego wypowiedzi. Benedykt XVI jest zupełnie innym człowiekiem niż Jan Paweł II. Inny ma temperament, inne doświadczenia życiowe, inaczej rozkłada akcenty. I to są jego wielkie atuty, z których bardzo sprawnie korzysta. Nie udaje swego poprzednika. Nie „wchodzi w jego buty”, lecz zdecydowanie i pewnie podąża we własnych. Jak widzi swój pontyfikat w kontekście poprzednika powiedział natychmiast po wyborze: „Po wielkim Papieżu Janie Pawle II, kardynałowie wybrali mnie prostego, skromnego pracownika Winnicy Pańskiej”. Tego się trzyma. Jeśli ktoś ma wątpliwości, czy naprawdę, niech zajrzy do jego książki. W pierwszej papieskiej książce można przeczytać: „Książka ta żadną miarą nie jest wypowiedzią Nauczycielskiego Urzędu, lecz stanowi jedynie wynik mojego osobistego szukania ‘oblicza Pana’. Zatem każdemu wolno mieć przeciwne zdanie. Czytelniczki i Czytelników proszę tylko o odrobinę sympatii, bez której niemożliwe jest jakiekolwiek zrozumienie”. Benedykt XVI nie przestał być „zwykłym” teologiem, który przez całe lata co rano z teczką w dłoni i w berecie na głowie szedł przez Plac św. Piotra do pracy w swej kongregacji. Teraz jego kongregacją jest cały Kościół.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
21°C Poniedziałek
dzień
22°C Poniedziałek
wieczór
18°C Wtorek
noc
13°C Wtorek
rano
wiecej »