Ostatni tom "Ani z Zielonego Wzgórza"

Dziewiąty tom serii o Ani z Zielonego Wzgórza - "The Blythes Are Quoted" - ukazał się w Kanadzie. Publikowana 67 lat po śmierci Lucy Maud Montgomery książka zaskakuje, to kipiący kocioł ciemnych spraw - ocenił ukazujący się w Toronto dziennik "The Globe and Mail".

Jak zaznaczył wydawca - Penguin Books Canada - w ostatnim tomie głównymi tematami stały się wcześniej tylko luźno poruszane przez Lucy Maud Montgomery problemy zdrady, niechęci do kobiet, zemsty, rozpaczy, starości i śmierci.

"The Globe and Mail" zwrócił uwagę, że fani powieściowego męża Ani, dobrego doktora Gilberta Blythe, "mogą teraz chcieć zasłonić oczy". "Gilbert to drań", manipulator, ogarnięty chęcią kontrolowania wszystkich - takie wnioski można wyciągnąć z lektury ostatniego tomu cyklu o rudowłosej Ani. Sama główna bohaterka też jest inna niż ta, którą pamięta się z wcześniejszych tomów. Dziewiąta powieść z serii ma dramatyczną historię. Lucy Maud Montgomery zawiozła w kwietniu 1942 r. maszynopis do wydawnictwa, a następnie wróciła do swojego domu w Toronto i popełniła samobójstwo. W 2008 r., w stulecie publikacji "Ani z Zielonego Wzgórza", pierwszej powieści całego cyklu, wnuczka pisarki, Kate Macdonald Butler, ujawniła właśnie ten rodzinny sekret - przypomniała telewizja CBC.

Długo sądzono, że opublikowana w 1974 r. "The Road to Yesterday" to ostatnia część cyklu o Ani Shirley, a po zamążpójściu - Blythe. Była to jednak tylko skrócona o 100 stron wersja pełnego tekstu książki.

Badacz twórczości kanadyjskiej autorki, Benjamin Lefebvre z University of Guelph (ten uniwersytet w prowincji Ontario ma największe archiwa dotyczące L.M. Montgomery), kilka lat temu najpierw natrafił na ślady istnienia pełnego tekstu ostatniego tomu powieści, a potem odnalazł maszynopis w archiwach swojego uniwersytetu. Wydawcy szukał przez ponad pięć lat.

"The Blythes Are Quoted" to, jak można przeczytać na stronach L.M. Montgomery Research Group, piętnaście historii w dwóch częściach, opowiadających głównie o sąsiadach dorosłej Ani i jej rodziny na Wyspie Księcia Edwarda. Kanadyjska autorka eksperymentowała łącząc prozę, poezję (w książce przypisywaną Ani i jej synowi Walterowi) i dialogi.

"Dużo Ani w tym nie widać, ale to zupełnie nowa Ania" - podsumowywał w prasowych wypowiedziach Lefebvre. Jego zdaniem, "The Blythes Are Quoted" to okazja do spojrzenia na Lucy Maud Montgomery w zupełnie inny sposób i do ponownego przeczytania wcześniejszych tomów "Ani".

Jak przypuszcza Lefebvre, właśnie m.in. z powodu szerszego odniesienia się do dramatycznych tematów, "The Blythes Are Quoted" nie została wcześniej opublikowana. Drugą prawdopodobną przyczyną, dla której pełne wydanie powieści nie ukazało się po przekazaniu tekstu do publikującego wszystkie poprzednie tomy wydawnictwa McClelland&Stewart, jest pacyfistyczny wydźwięk książki. McClelland&Stewart był wydawcą kanadyjskiej powieściopisarki od 1916 r.

W swoich prasowych wypowiedziach Lefebvre podkreślał, że powieściowi Ania i Gilbert stracili ukochanego syna Waltera w I wojnie światowej, a w "The Blythes Are Quoted" martwią się, że świat nie wyciągnął wniosków z historii. Tymczasem książka została złożona do wydawnictwa podczas wojny, gdy takie podejście nie było uważane za stosowne.

Lucy Maud Montgomery zmarła w 1942 r. w Toronto, uchodziła przez wiele lat za autorkę sympatycznych powieści, romantycznych i z optymistycznym przesłaniem. Jednak w połowie lat 80. opublikowano dzienniki kanadyjskiej autorki, z których wyłonił się portret pisarki cierpiącej na zmienne nastroje i depresję (pamiętniki te wydano w Polsce w 1998 r.). Jak komentuje kanadyjska prasa, zły stan zdrowia autorki i kłopoty rodzinne miały wpływ na ostatni tom serii o Ani z Zielonego Wzgórza.

«« | « | 1 | » | »»
  • sama Ania
    15.12.2013 15:55
    Jestem uczennicą 6 klasy, szkoły podstawowej.
    W klasie piątek " Ania Z Zielonego Wzgórza ", była lekturą. Bardzo mi się spodobała historia Ani, dlatego postanowiłam przeczytać wszystkie część. W tym artykule wspomnianej nie przeczytałam. Jednak po opisie wniąskuje, że życie Ani zakończyło się tragicznie. Lucy Maud Montgomery zapewne zniszczyła swoje własne arcydzieło. Przeczytam ten tom i pewnie będę bardzo płakać, bo wyobrażałam sobie często prawdziwą Anię. Czasem nawet chciałam nią być. Ale po tak tragicznym zakończeniu serii napewno będę współczuć tej fikcyjnej postaci.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    25 26 27 28 29 30 1
    2 3 4 5 6 7 8
    9 10 11 12 13 14 15
    16 17 18 19 20 21 22
    23 24 25 26 27 28 29
    30 31 1 2 3 4 5
    -1°C Sobota
    rano
    -1°C Sobota
    dzień
    0°C Sobota
    wieczór
    -1°C Niedziela
    noc
    wiecej »