Agora ma przeprosić byłego ministra w rządzie PiS

Wydawca "Gazety Wyborczej" Agora SA i jej dziennikarz mają przeprosić b. ministra skarbu Dawida Jackiewicza za "nierzetelne przedstawienie" sprawy z 2006 r., gdy uderzył on nietrzeźwego napastnika, który potem zmarł - orzekł prawomocnie Sąd Apelacyjny w Warszawie.

SA w środę uwzględnił apelację Jackiewicza od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie, który w 2013 r. oddalił jego niemajątkowe roszczenie wobec Agory SA i jej dziennikarza. SA nakazał im przeprosiny powoda na 2. stronie wrocławskiego dodatku "GW" oraz na portalu tego dodatku.

Pełnomocnik Agory radca prawny Piotr Rogowski ocenił, że SA postawił dobra osobiste polityka ponad prawem do debaty publicznej i zapowiedział kasację do Sądu Najwyższego.

W 2010 r. wrocławski dodatek "GW", w artykule pt. "Trup w szafie Jackiewicza", przypomniał incydent z 2006 r., gdy we Wrocławiu ówczesny poseł PiS uderzył pijanego mężczyznę, który wcześniej był agresywny wobec jego żony i dziecka. Upadając, Zbigniew M. rozbił głowę i zmarł w szpitalu. W 2007 r. prokuratura umorzyła śledztwo, uznając, że Jackiewicz działał w obronie koniecznej.

"Przebieg zdarzeń owego feralnego dnia znamy jedynie z zeznań Jackiewicza i jego żony, bo nieliczni świadkowie nic nie widzieli" - pisał w "GW" m.in. Jerzy Sawka. Dodawał, że sprawa nie została do końca wyjaśniona, bo umorzono ją na etapie śledztwa, a powinien zająć się nią sąd.Za bezprawne naruszenie swych dóbr osobistych Jackiewicz pozwał wydawcę "GW" i autora tekstu, wnosząc o przeprosiny i wpłatę 100 tys. zł na cel społeczny.

W 2013 r. SO oddalił żądania niemajątkowe powoda, a częściowo uznał majątkowe (zasądzając od pozwanych 15 tys. zł). W 2015 r. SA oddalił wszystkie żądania powoda, uznając je za bezpodstawne. W 2016 r. Sąd Najwyższy, do którego kasację złożył powód, nakazał jednak SA ponownie zbadać wątek sprawy co do żądania przeprosin.

Pełnomocnik Jackiewicza mec. Katarzyna Kuderska mówiła w SA, że nieprawdą jest m.in, by powód działał z premedytacją i miał dążyć do samodzielnego wymierzenia sprawiedliwości. "Nie była to rzetelna publikacja" - dodała.

Rogowski replikował, że nie doszło do bezprawnego naruszenia dóbr powoda. Dodał, że krytyka wobec niego miała charakter rzeczowy, służyła interesowi publicznemu, a powód jako aktywny polityk musi się liczyć z krytyką. Nieścisłości w tekście uznał za nieistotne.

Trzyosobowy skład SA uznał w środę, że doszło do bezprawnego naruszenia dóbr osobistych Jackiewicza. Dlatego pozwani mają go przeprosić za "nierzetelne, naruszające jego dobra osobiste, przedstawienie okoliczności sprawy, zakończonej prawomocnym umorzeniem ze względu na niepopełnienie przestępstwa".

Jak mówił sędzia SA Jacek Sadomski w uzasadnieniu wyroku, artykuł był oparty na "nierzetelnym założeniu, że sprawa powinna się zakończyć wyrokiem sądu, a prawomocne umorzenie śledztwa nie pozwala na zamknięcie sprawy". "To oderwanie od realiów prawa" - dodał sędzia, podkreślając, że nie jest winą powoda, iż śledztwo umorzono.

Według sędziego, ponadto dziennikarz, podważając przyjęcie przez prokuratora działania w obronie koniecznej, przesądził, że powód działał z premedytacją. "Ta nierzetelność przesądza o naruszeniu dóbr powoda" - oświadczył sędzia Sadomski.

SA zmodyfikował nieco treść przeprosin, gdyż pierwotną - ułożoną przez powoda - uznał za niedopuszczalną. Sędzia podkreślił, że ma prawo ingerować w propozycję powoda.

Zdaniem mec. Kuderskiej, SA zmodyfikował przeprosiny w "niewielkim stopniu". Powiedziała ona PAP, że sam powód (którego nie było w SA) zdecyduje o ewentualnej kasacji.

Kasację zapowiedział zaś Rogowski, który orzeczenie SA uznał za "delikatnie mówiąc, kontrowersyjne" i wynikające zapewne z błędnej analizy spornego tekstu. "Wbrew sądowi, był on wyjątkowo rzetelny i obiektywny" - powiedział PAP. "Sąd zabrania krytyki funkcjonariusza publicznego, stawiając jego imię ponad prawem do debaty publicznej, która dotyczyła w tym przypadku tragicznego zdarzenia" - dodał. Według Rogowskiego, są "zasadnicze wątpliwości" czy Jackiewicz, który - jak powiedział - swym działaniem doprowadził do śmierci człowieka, działał w warunkach obrony koniecznej.

We wrześniu 2016 r. Jackiewicz został odwołany z funkcji ministra Skarbu Państwa w rządzie Beaty Szydło. Wcześniej był on europosłem, posłem trzech kadencji Sejmu oraz przez kilka miesięcy w 2007 r. wiceministrem skarbu.

«« | « | 1 | » | »»
  • gut
    15.02.2017 17:34

    《René Descartes (Kartezjusz)》 ▷▷▷ 《Żadna logiczna definicja nie pouczy o tym, czym jest prawda.》
  • Stanisław_Miłosz
    15.02.2017 21:38
    Agora bez czekania na wyrok sądu powinna przede wszystkim przeprosić Polskę i Polaków. A potem ze wstydu zapaść się pod ziemię. Oczywista oczywistość: Sądu Ostatecznego i w najgłębsze czeluście Piekła. Rzecz jasna nie Agora jako firma, ale jej chazaro-pokomunistyczne: obsada, mecenasi wraz z użytecznymi idiotami - za jurgielt i w wolontariacie.
    Pokomuna z definicji jednak wstydu nie ma, więc taki scenariusz chyba się jednak nie zrealizuje i będzie u*e trwać, dalej próbując szkodzić i życie Polakom obrzydzać,
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie... Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    15°C Piątek
    noc
    12°C Piątek
    rano
    19°C Piątek
    dzień
    20°C Piątek
    wieczór
    wiecej »