Świadkowie Ewangelii

Choć niektórych nie widujemy, a o innych nie wiemy, wszyscy oni sprawiają, że ten świat staje się lepszy.

Zjawił się w ostatnich dniach w redakcji Gościa pewien zakonnik. Na wizytówce – brat. Słowo do słowa i pada pytanie: brat czy ojciec?  No, mam święcenia kapłańskie – pada w odpowiedzi – ale...

No jasne. „Brat” brzmi pokorniej. Nie zrozumiałem tylko – bo nie byłem świadkiem sceny, a tylko mi o niej  opowiedziano – czy to zwyczaj w całym jego zakonie czy inicjatywa jakiejś jego części. Tak czy owak, w moich oczach człowiek ten od razu urósł. Choć go na oczy nie widziałem. „Brat” zmienia relacje. To, że już na starcie staje na równi ze mną sprawia, że wzbudza mój szacunek. Przychodzi nie jako istota na wpół anielska, ale człowiek. Taki jak ja. Jasne, człowiek, który oddał całe swoje życie Bogu, obdarzony przez Boga łaską sakramentu kapłaństwa, ale w swej naturze ten sam. Tak samo jak ja stworzony na obraz i podobieństwo Boże. Takie same przez chrzest dziecko Boga jak ja, tak samo jak ja obdarowany w sakramencie bierzmowania Duchem Świętym. Brat.

Przypomniało mi to, jak pewien wielki profesor, też zakonnik, pisywał kartki do swojej doktorantki, a mojej żony. Uczony, a słowa proste, płynące z głębi życzliwego serca.

Zazwyczaj był tam i akapit do mnie, choć prawie wcale mnie nie znał. Zwracał się do mnie „bracie Andrzeju” i prosił, bym mobilizował swoją ślubną do dalszej pracy. A w podpisie sam zawsze był „bratem”, choć jest profesorem doktorem habilitowanym i ojcem. Nie miałem i nie mam wątpliwości:  to naprawdę wielki człowiek.

To zresztą nie wyjątki. Ten styl nie jest obcy wielu braciom i siostrom zakonnym. Nie mam może w tym względzie wielkich doświadczeń, ale w tych, które mam, tak najczęściej było. Z nieznaną mi wcześniej osobą po paru słowach rozmawiałem już tak, jakbyśmy się znali od lat. No co? Nie znamy się? Może i nie. Ale przecież łączy nas nasz jeden Ojciec w niebie, jeden Brat – Chrystus – zamieszkujący wśród nas i w nas Duch Święty. Reszta to już nie atrybut, a akcydens ;)

Dziś Dzień Życia Konsekrowanego. Wszystkim braciom, siostrom (ojców i matki nie wyłączając), jak i wszystkim osobom konsekrowanym tych „tytułów” nie używającym bardzo dziękuje za ich świadectwo pięknej, prostej i radosnej wiary .Jaki byłby nasz świat nich? Bez ich modlitwy, pracy świadectwa wiary? Nie wiem. Ale dobrze ze są :)

 
«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Sylwia
    02.02.2018 12:51
    Dziękuję za ten wpis. Ja mam przyjemność przyjaźnić się z siostrami zakonnymi z różnych zgromadzeń i kilkoma świeckimi konsekrowanymi. Jeszcze raz powtarzam: przyjemność! Przyjemność obcowania z moimi siostrami w Chrystusie. Choć braterstwo lepiej brzmi, to siostrzeństwo też niezgorzej. Nasze światy nie są oddzielone, choć idziemy do Pana różnymi drogami...
  • 1
    02.02.2018 18:56
    a czemu to profesorowie mieliby byc inni?Sa takimi samymi ludzmi jak i wszyscy.Kiedys byla burza u nas.Zalalo w nocy piwnice.Dozorca nas obudzil a my jak to w nocy co na sobie to i tak na korytarzu.Czlowiek zaspany,przeciag mnie drzwi zatrzasnelo i sasiadow rowniez.Lato niewiele na sobie,2 w nocy ,klucza nie ma do mieszkania sie dostac nie da,panie mialy dopiero nastepnego dnia wrocic...aj problem.Nasza sasiadka doktor,adwokatka mowi to chodzcie do mnie.A moj sasiad- jeszcze tego nam brakuje aby nas w samych majatkach zony u ciebie zobaczyly! Ta smiechu narobila i mowi ...no jak chcecie i poszla.Chwile zesmy czekali jak idioci ale co kto przechodzil to wielkie oczy -dobry wieczor.-a co to sie dzieje?. Mowie sluchaj - musimy sie wlamac albo do ciebie albo do mnie.Ale jak w srodku nocy z golymi rekami i w samych majtkach? Dobrze,ze nikt na policje nie zadzwonil.A panie jak nas zobaczyly to wielkie oczy i zamiast drzwi otwierac to ze smiechu kluczy znalezc nie mogly...Mnie to tam nic ale ten znanym naukowcem i wykladowca...Do dzis czasem po piwie sie smiejemy z tego...W Polsce ludzie madrzejsi bo maja klamki zamiast uchwytow w drzwiach.
  • Beszad
    03.02.2018 20:38
    Tak, słowo BRAT brzmi najbardziej chrześcijańsko z wszystkich tytułów. Byłoby wspaniale, gdybyśmy w całym Kościele ten zwyczaj wprowadzili - niezależnie od zaszczytów, funkcji, święceń, wykształcenia itd.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    30 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    20°C Czwartek
    wieczór
    16°C Piątek
    noc
    13°C Piątek
    rano
    17°C Piątek
    dzień
    wiecej »