Prawo bez źródła

Prawa człowieka zostały zawłaszczone przez ideologie liberalno-lewicowe. Nie bez winy konserwatystów, którzy oddali ten obszar walkowerem.

W tym roku mija 70 lat od uchwalenia „Powszechnej deklaracji praw człowieka”. Jak to się stało, że zamiast służyć obronie godności każdej osoby, stały się batem na zdroworozsądkowe postrzeganie świata? I narzędziem do promocji wszystkiego, co sprzeczne z naturą i – często – wolnością człowieka?

Bono śpiewa dla Alfiego

Mamy jeszcze w pamięci sprawę śp. Alfiego Evansa. Niespełna dwuletniego Brytyjczyka, którego sąd w Liverpoolu nakazał odłączyć od aparatury podtrzymującej życie. Wbrew woli rodziców, którzy chcieli przewieźć dziecko do kliniki we Włoszech. Gdy temperatura batalii o to, kto ma decydować o przerwaniu lub kontynuowaniu opieki paliatywnej – sąd czy rodzice – sięgała zenitu, wyobraziłem sobie taki oto scenariusz wydarzeń: ekolodzy z Greenpeace przypinają się do murów szpitala w Liverpoolu i zapowiadają, że nie zejdą, dopóki Alfie Evans nie będzie mógł wylecieć do Włoch; Amnesty International i Human Rights Watch wydają stanowcze oświadczenia, w których domagają się uszanowania woli rodziców dwulatka; Bono z U2 przed wykonaniem kultowego „One” pokazuje na gigantycznym ekranie zdjęcie Alfiego i prosi fanów, by włączyli latarki w swoich telefonach i podnieśli je w górę w geście solidarności z chorym chłopcem; Komisja Europejska grozi wstrzymaniem negocjacji brexitowych z Londynem, dopóki premier Theresa May nie stanie w obronie dziecka; Europejski Trybunał Praw Człowieka zwołuje w trybie pilnym posiedzenie Wielkiej Izby Trybunału; w Brukseli ministrowie dyplomacji UE rozważają nałożenie sankcji na Londyn; Kongres USA w trybie pilnym uchwala ustawę, w której grozi zerwaniem sojuszu z Wielką Brytanią; Izrael odwołuje swojego ambasadora z Londynu, dopóki Izba Gmin nie przyjmie prawa, które uniemożliwi sądom wydawanie podobnych decyzji wbrew woli rodziców; tysiące ludzi w całej Europie, z kanclerz Niemiec, prezydentem Francji, szefem Komisji Europejskiej i przewodniczącym Rady Europejskiej na czele, idą w marszu poparcia dla rodziców z napisami: „Je suis Alfie”, a zwolennicy wolnego wyboru kobiety nawołują lekarzy i sędziów do uszanowania woli rodziców Alfiego…

Za i przeciw

Każdy czuje, że brzmi to jak sen. I że trzeba mieć rzeczywiście bujną wyobraźnię, by snuć podobne wizje. A właściwie dlaczego? Co takiego stało się w ciągu 70 lat, że wszystkie wymienione wyżej organizacje i osoby, kojarzone z walką o prawa człowieka, bywają mocno zaangażowane w ochronę drzew, zagrożonych gatunków owadów i zwierząt, więźniów politycznych, swobód obywatelskich i sprzeciw wobec różnych form dyskryminacji, a jednocześnie te same organizacje i osoby trudno podejrzewać o sojusz w walce o prawo wyboru dla rodziców, o prawo dzieci do wychowania w rodzinie złożonej z ojca i matki, o prawo do prawdziwie godnej – a nie wymuszonej przez sąd – śmierci, o prawo do urodzenia bez względu na dyspozycje psychiczne i fizyczne. A nawet wprost przeciwnie – wiele z tych organizacji i osób z prawami człowieka na sztandarach zupełnie serio poświęca energię, pieniądze lub po prostu nazwisko na rzecz promocji tego, co sprzeciwia się wolności i prawom człowieka, np. wspierając prawo do adopcji dzieci przez pary homoseksualne czy do zabijania nienarodzonych dzieci. Jest jakąś gorzką ironią historii, że prawa człowieka, które od 70 lat formalnie należą do kanonu społeczno-politycznego konsensusu i które miały być lekarstwem na wszelkie totalitarne zakusy państwa, stały się de facto narzędziem do wprowadzania tylnymi drzwiami nowego rodzaju totalitaryzmu i młotem na wszystkich, którzy chcieliby stanąć na drodze do budowy „nowego wspaniałego świata”.

Etyka bez Boga

Gdy gorąca dyskusja wokół sprawy Alfiego Evansa angażowała miliony ludzi na całym świecie, opublikowano nieznany wcześniej tekst Benedykta XVI (napisany ponad rok po ustąpieniu). Już tytuł tego tekstu mówi sam za siebie: „Jeśli Boga nie ma, prawa człowieka upadają”. Papież senior ostrzega w nim przed nową koncepcją praw człowieka, w których nie ma odniesienia do Boga Stwórcy. W takiej sytuacji, twierdzi, „etyka sprowadza się do pragmatyzmu, a mnożenie praw człowieka do ich faktycznego zanegowania. Idea praw człowieka zachowuje niewzruszoną moc tylko wtedy, kiedy opiera się na wierze w Boga Stworzyciela. Liberalizm, który wyklucza Boga, traci swe podstawy”.

Przywołując fragmenty tego tekstu, trudno nie przypomnieć okoliczności, w jakich powstawała „Powszechna deklaracja praw człowieka” ONZ. Warto zaznaczyć, że wiele środowisk katolickich i chrześcijańskich miało lub chciało mieć wpływ na jej ostateczny kształt. I po części to się udało. Z prostego powodu: Kościół w Ewangelii widzi źródło praw człowieka. I to chrześcijaństwo przyniosło pojęcie godności osoby ludzkiej, która tę godność zawdzięcza stworzeniu na obraz i podobieństwo Boże i odkupieniu przez Chrystusa. Tyle tylko, że w tekście deklaracji niekoniecznie ta wizja wzięła górę. Ks. prof. Franciszek Mazurek w swoich tekstach i wykładach zwracał uwagę na pewien mało znany fakt. Otóż w czasie gdy powstawał tekst deklaracji, Komitet Krajowej Konferencji Episkopatu Amerykańskiego złożył 1 lutego 1947 r. w Komisji Praw Człowieka ONZ własny projekt noszący tytuł „Deklaracja praw człowieka”. We wstępie wyeksponowano… obowiązki człowieka. Napisano w nim, że „Bóg, Stwórca rodzaju ludzkiego, nałożył człowiekowi obowiązki wynikające z jego osobowej godności”. Obowiązki te odnoszą się do Stwórcy, do samego człowieka, do rodziny, do współobywateli, do państwa i do społeczności międzynarodowej. „Człowiek, ażeby mógł spełnić te obowiązki, został obdarzony niezbywalnymi uprawnieniami”. Takie logiczne założenie zawierał projekt amerykańskich katolików. I są pewne podobieństwa między nim a ostatecznym tekstem przyjętym przez ONZ. Jest jednak jedna zasadnicza różnica: amerykańskokatolicki projekt wskazuje na Boga jako źródło praw i obowiązków człowieka, w „Powszechnej deklaracji praw człowieka” natomiast ten element zanika.

Wątpliwości Piusa XII

Z jednej więc strony mamy oczywisty wpływ katolików na tekst deklaracji. Między innymi filozofa Jacques’a Maritaina, ale również René Cassina, polityka, prawnika, specjalisty ds. prawa międzynarodowego, laureata Pokojowej Nagrody Nobla i zarazem jednego z głównych redaktorów tekstu deklaracji. Cassin stwierdza, że celem wszystkich redaktorów nie było zignorowanie porządku religijnego jako punktu odniesienia, lecz chodziło o takie sformułowanie tekstu, aby mógł być on zaakceptowany przez przedstawicieli różnych ideologii i światopoglądów. Ks. Mazurek uważa, że właśnie to laickie podejście do praw człowieka było jednym z powodów, dla których ówczesny papież Pius XII nie udzielił wyraźnej akceptacji dla tego dokumentu. „Deklaracja bowiem – twierdzi Mazurek – nie mówi o nadprzyrodzonej godności człowieka i nie wiąże praw człowieka z prawem Bożym. Pius XII uważał, że porządek społeczny budowany na zasadach wykluczających religię albo ją pomijających jest błędny. Prawa oddzielone od religii nie mogą służyć pokojowi i nie mogą też stać się czynnikiem jedności świata. Prawa człowieka są według Piusa XII związane z Ewangelią, pochodzą od Stwórcy i stanowią integralną część doktryny Kościoła”. Warto przypomnieć, że przedstawiciele Brazylii zaproponowali, by deklaracja zaczynała się od słów: „Byty ludzkie są stworzone na obraz i podobieństwo Boże”. Ta propozycja również została odrzucona.

W lewo zwrot

Wszystkie późniejsze wypowiedzi papieży o prawach człowieka były jednak próbą pozytywnego powoływania się na deklarację. I słusznie, bo skoro nie udało się uchwalić bardziej „chrześcijańskiej” w brzmieniu, to jednocześnie w samym tekście zdecydowana większość zapisów odpowiada chrześcijańskiej wizji praw człowieka i godności osoby ludzkiej. I może być podstawą do promowania wszystkiego, co zgodne z naturą i prawdą o człowieku. Problem w tym, że to jednak lewica, czy też – jak chcą niektórzy – liberalna lewica, zdobyła monopol na definiowanie podstawowych pojęć związanych z prawami człowieka. Nie odbyło się to, niestety, bez pomocy środowisk konserwatywnych, które niejako walkowerem, wycofując się z promowania swojej wizji, oddały pole różnym ideologiom, a z czasem same je przyswoiły. Ale też powiedzmy sobie szczerze, że najgłębszym źródłem wypaczenia sensu praw człowieka jest ich odseparowanie od Boga jako ich źródła. Nic dziwnego, że dziś prawa człowieka, zamiast skojarzeń wyłącznie pozytywnych, budzą też skojarzenia z różnymi ideologicznymi projektami, które próbują na nowo zdefiniować najbardziej podstawowe pojęcia. Może jeszcze nie jest za późno, by spróbować odwrócić ten trend? Może jeszcze kiedyś Bono z U2 zaśpiewa swoje „One” w obronie kolejnych Alfiech Evansów…•

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Gość
    09.07.2018 21:43
    Święte Oficjum w 1866 odpowiadając na pytanie wikariusza apostolskiego z Etiopii uznało, że "niewolnictwo, wzięte samo w sobie, w swej naturze, nie sprzeciwia się wprost ani naturalnemu, ani boskiemu prawu" oraz że "istnieje cały szereg słusznych tytułów", dla których ktoś może zostać na nie skazany. http://tischner.pl/aktualnosc/30/1/jean-delumeau-o-oczyszczaniu-pamieci
  • Gość
    09.07.2018 21:47
    "gdyby jeden człowiek został spalony, to jest o jednego za dużo i jest to zbrodnia w imię fałszywie pojętej prawdy." http://www.katolik.pl/rozmowa-o-inkwizycji,55,416,cz.html
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    9 10 11 12 13 14 15
    16 17 18 19 20 21 22
    23 24 25 26 27 28 29
    30 1 2 3 4 5 6
    27°C Czwartek
    wieczór
    23°C Piątek
    noc
    18°C Piątek
    rano
    27°C Piątek
    dzień
    wiecej »