Zawalił się dach kościoła św. Jerzego w Hajdukach Nyskich

Co stało się z zabytkową świątynią? Co dalej? - AKTUALIZACJA

Kościół w Hajdukach Nyskich - po katastrofie budowlanej   Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość Kościół w Hajdukach Nyskich - po katastrofie budowlanej Wszystko stało się w poniedziałek rano (ok. 8.00). Do wnętrza kościoła, od strony ołtarza i prezbiterium, zapadła się część stropu i belkowania dachu.

Kościół jest w trakcie remontu, właśnie trwała wymiana poszycia. Po usunięciu blachy okazało się, że konieczna jest wymiana całej więźby i prace przerwano z powodu konieczności uzyskania pozwoleń konserwatorskich. Mimo tymczasowych zabezpieczeń narażona przez kolejne tygodnie na działanie wiatru i innych naprężeń konstrukcja została osłabiona. Sytuację pogorszyła jeszcze gwałtowna niedzielna ulewa - mimo szybkiego odpompowywania wody z dachu przez strażaków.

Wypadek miał miejsce tuż po rozpoczęciu pracy przez ekipę remontową.

- To prawdziwy cud, że nikomu nic się nie stało – podkreślają mieszkańcy. - Przecież jeszcze w niedzielę mieliśmy tu Mszę św., staliśmy pod tym stropem, a dziś rano (tj. w poniedziałek) część pracowników była w tym momencie na dachu.

- Byliśmy, tyle że z drugiej strony, widziałem, jak to leci, osuwa się z częścią ściany. Był wielki huk i tyle - przyznaje jeden z pracowników ekipy.

Kościół w Hajdukach Nyskich - po katastrofie budowlanej   Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość Kościół w Hajdukach Nyskich - po katastrofie budowlanej Uszkodzone zostały ławki na środku kościoła, nastawy bocznych ołtarzy oraz konfesjonał i ambona, z której spadło kilka figur. Na razie wiadomo tyle, bo przed oględzinami specjalistów i zabezpieczeniem wnętrza nikt nie usuwał rumowiska.

Ekipa remontowa z pościąganymi z okolicy budowlańcami oraz mieszkańcy podparli chór i strop nad nim, przenieśli w bezpieczne miejsce ruchome elementy, które udało się bezpiecznie wynieść - stacje Drogi Krzyżowej, poduszki z części ławek, postument z popiersiem św. Jana Pawła II, z dachu usunięto część cegłówek i belek. Reszta dachu będzie usuwana najprawdopodobniej za pomocą dźwigu.

Ze wstępnych oględzin wynika, że nie zostały uszkodzone cenne polichromie z XV w.

- Są jedynie zakurzone od pyłu, jednak pilne jest szybkie zabezpieczenie kościoła. Trudno mi powiedzieć, ile czasu zajmie zabezpieczanie tej dziury i dachu choćby brezentem, ale gdyby się okazało, że przy najmniejszym wietrze to zabezpieczenie dachu będzie dalej ulegało uszkodzeniu, to trzeba by osłonić choćby same ściany, ale to nie takie łatwe z uwagi na stan reszty stropu. I modlić się, żeby nie padał deszcz - mówi Renata Szelwach, mieszkająca w okolicy konserwator dzieł sztuki, która w 2012 r. pracowała przy renowacji polichromii.

Polichromie na ścianach bocznych nie są zresztą tak zagrożone, jak te przy łuku tęczowym, zaczynające się zaraz tam, gdzie kończy się prezbiterium. Tam teraz przez wielką wyrwę widać z góry błękitne niebo. Stąd tak istotne jest, by jak najszybciej odbudować dach i sklepienie.

Kościół w Hajdukach Nyskich - po katastrofie budowlanej   Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość Kościół w Hajdukach Nyskich - po katastrofie budowlanej Kościół św. Jerzego należy należy do parafii Wniebowzięcia NMP w Kępnicy w dekanacie nyskim. Jesienią 2017 r. przechodzący przez Opolszczyznę orkan uszkodził dach świątyni, a parafia i Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Wsi Hajduki Nyskie starały się pozyskać pieniądze na remont będącego już w bardzo złym stanie poszycia. Udało się i remont właśnie się zaczął.

W ten poniedziałek proboszcz parafii, ks. Roman Dyjur był właśnie z grupą parafian w drodze z pielgrzymką do Włoch. Dowiedziawszy się o katastrofie budowlanej, wrócił w poniedziałek wieczorem. Jeszcze wieczorem trwały oględziny i konsultacje ze specjalistami, wcześniej na miejscu był też inspektor nadzoru budowlanego i wojewódzki konserwator zabytków.

Dziś zapadną decyzje dotyczące prac - trudno na razie szacować straty, z pewnością jednak potrzeba będzie dużo więcej środków, niż zgromadziła na remont parafia. Pozostaje liczyć na wsparcie władz lokalnych, regionalnych i kościelnych oraz osób prywatnych i sponsorów.

- Na pewno będziemy starali się o odtworzenie tego sklepienia, bo ten kościół jest dla nas bardzo ważny - przyznaje Jacek Czuchraj, sołtys wsi.

Będziemy informować o dalszych decyzjach i losach kościoła.

Przeczytaj także: Ulewny deszcz zniszczył zabytkową świątynię

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Komentowanie dostępne jest tylko dla .
Pobieranie...

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11°C Niedziela
dzień
11°C Niedziela
wieczór
10°C Poniedziałek
noc
7°C Poniedziałek
rano
wiecej »