Fałszerstw nie będzie

O rozwiązaniach, które chronią wybory samorządowe przed fałszerstwami, i nowych przepisach ordynacji wyborczej mówi przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński.

Bogumił Łoziński: Czy istnieje możliwość sfałszowania wyborów samorządowych?

Wojciech Hermeliński: Generalnie nie. Mamy kilka kordonów zabezpieczeń przed fałszowaniem. Przede wszystkim sama komisja obwodowa składa się z przedstawicieli komitetów wyborczych, więc trudno sobie wyobrazić, żeby wszyscy naraz umówili się, że fałszują głosy na rzecz jednego kandydata. Od lat są mężowie zaufania. Inna sprawa, na ile będą chcieli uczestniczyć w pracach komisji. Z informacji, jakie otrzymaliśmy z wyborów w poprzednich latach, wynikało, że często przychodzili na początku głosowania, a potem wychodzili. Jeśli jednak poważnie traktują swoje obowiązki, mogą w pełni czuwać nad prawidłowym przebiegiem wyborów. Nowe przepisy wprowadzone w styczniu br. dają im możliwość uczestniczenia w pracach nie tylko komisji obwodowych, ale także terytorialnych czy okręgowych, a nawet przy Państwowej Komisji Wyborczej (PKW). Wreszcie pracom komisji mogą przyglądać się obserwatorzy zagraniczni, a także krajowi. Natomiast zawsze istnieje niebezpieczeństwo jakichś drobnych fałszerstw poszczególnych kart czy w komisjach obwodowych, bo to zależy od ludzi, którzy są różni, więc w 100 procentach nie zapobiegnie się temu zjawisku. Jednak w skali całego kraju to niemożliwe.

Opozycja uważa, że uchwalone przez PiS nowe przepisy ordynacji umożliwią manipulację procesem wyborczym. Istnieje takie niebezpieczeństwo?

Nowe przepisy mieszczą się w ramach konstytucyjnego porządku i według mnie nie dają możliwości fałszerstw. Natomiast nie ma w nich regulacji, które w istotny sposób polepszyłyby transparentność. Poprzednie przepisy Kodeksu wyborczego też pozwalały przeprowadzić uczciwe głosowanie, czego najlepszym dowodem są wybory prezydenckie i parlamentarne w 2015 r. Nie widzę powodu, dla którego należało je zmieniać, ale ustawodawca ma do tego prawo.

O ważności wyborów decyduje sąd. Opozycja twierdzi, że sędziowie, szczególnie w Sądzie Najwyższym, są z nadania PiS, więc przy niekorzystnym dla tej partii wyniku mogą je bez dostatecznego powodu unieważnić.

Twierdzenie, że sędziowie będą fałszować wybory, jest absurdalne. Akurat oni są ostatnimi osobami, które można by o to podejrzewać. Z założenia każdy sędzia powinien być osobą nieskazitelną w sprawach moralnych, bezstronną i niezawisłą. Nie wyobrażam sobie, aby sędziowie, rozpatrując protesty, intencjonalnie orzekali na korzyść jakiegoś kandydata. Poza tym w przypadku wyborów samorządowych Sąd Najwyższy nie decyduje o ich ważności, protesty składa się do sądów okręgowych. Do tego skład orzekający nie będzie jednoosobowy, więc istnieje możliwość kontroli, a od decyzji sądu okręgowego jest możliwość odwołania się do sądu apelacyjnego. Niewyobrażalne jest dla mnie, aby dwie instancje się zmówiły, aby wydać orzeczenie wadliwe na korzyść jednej strony. Trzeba też mieć świadomość, że aby unieważnić całe wybory, wszystkie 45 sądów okręgowych musiałoby podjąć taką decyzję w stosunku do podległych im okręgów, co jest nierealne.

Miała być przeprowadzona transmisja z lokali wyborczych, ale pomysł upadł. Dlaczego?

PKW nie była generalnie przeciwnikiem kamer, ale mieliśmy zastrzeżenia do filmowania podczas oddawania głosów, bo to mogłoby naruszać prywatność wyborców. Interweniował w tej sprawie Główny Inspektor Ochrony Danych Osobowych. Na szczęście z tego się wycofano.

W czasie poprzednich wyborów samorządowych w 2014 roku olbrzymie kontrowersje wzbudziła duża liczba głosów nieważnych – ok. 17,5 procent. Czy przyczyny, które mogły to spowodować, zostały usunięte?

Na ten problem mogło się złożyć kilka przyczyn. Zarzucano, że książeczka do głosowania była wadliwie opracowana, gdyż już na pierwszej stronie był wskazany komitet wyborczy, konkretnie Polskie Stronnictwo Ludowe, które wylosowało numer jeden, a to mogło sugerować, aby oddać głos na to ugrupowanie. W najbliższych wyborach nie będzie książeczki, tylko tzw. płachta, choć to nie jest najlepsze sformułowanie, gdyż ma mieć niezbyt duży rozmiar, od A2 do A4, ponieważ w wyniku nowelizacji będzie prawie o połowę mniej kandydatów niż poprzednio. Na tej płachcie zostaną umieszczone listy wszystkich komitetów. Jeśli ich liczba przekroczy 20, zostanie wprowadzona książeczka, ale raczej nie będzie takiej sytuacji.

Według poprzednich przepisów głos był nieważny, gdy na karcie znajdował się jakikolwiek inny znak niż X w odpowiedniej kratce. Teraz wprowadzono przepis, że do ważności wystarczy znak zawierający przecinające się co najmniej dwie linie, a dopiski nie będą miały wpływu na ważność głosu. Jak Pan ocenia tę zmianę?

Celem projektodawców było – tak mi się wydaje – wykluczenie głosów nieważnych i zapobieżenie fałszowaniu kart. Nie ukrywam, że nie jestem zwolennikiem tej zmiany, gdyż komisja może mieć poważny problem z odczytaniem intencji głosującego. Jeśli ktoś dopisze coś w kratce, w której należy postawić znak, to może się okazać, że stanie się on nieczytelny. Jak na przykład interpretować sytuację, gdy jedna kratka będzie zupełnie zamazana, a w drugiej postawiony znak X?

Zakładając, że ktoś w komisji chce specjalnie unieważnić głos, czy łatwiej byłoby to zrobić przed zmianą, gdy wystarczył jakikolwiek dopisek, czy teraz, gdy trzeba zamazywać znak postawiony w kratce?

Z takiej perspektywy łatwiej było dokonać fałszerstwa przed zmianą. Teraz, jeśli dopisek nie zamaże przecięcia się dwóch linii, głos będzie ważny. Moje wątpliwości biorą się nie tylko z trudności, jakie mogą się pojawić przy odczytywaniu intencji głosującego. Obawiam się też sytuacji, w której różne komisje będą inaczej interpretować znaki na karcie do głosowania.

W takim razie PKW powinna wydać specjalne instrukcje.

Tak właśnie zrobimy. Na najbliższym posiedzeniu będziemy wypracowywać wytyczne dla komisji – jak mają oceniać takie sytuacje, a także dla wyborców – jak powinni głosować. Robimy to przy każdych wyborach.

W 2014 r. spot telewizyjny PKW wprowadził niektórych w błąd, bo instruował, że znak X należy postawić na każdej karcie, co było odbierane jako informacja, że trzeba to zrobić na wszystkich stronach książeczki, a w efekcie, jeśli ktoś tak zrobił, to jego głos był nieważny.

Nieporozumienie wzięło się stąd, że PKW traktuje książeczkę jako jedną kartę, więc było dla niej oczywiste, że w książeczce można postawić tylko jeden znak. Grono niezależnych ekspertów przeprowadziło po tych wyborach badania w losowo wybranych 100 okręgach na temat przyczyn tak dużej liczby głosów nieważnych. Okazało się, że ok. 70 proc. błędnie oddanych głosów wynikało rzeczywiście z tego, że wyborcy stawiali znak X na różnych kartkach tej książeczki, a pozostała część z powodu tego, że w ogóle nie postawili żadnego znaku.

Może teraz przed emisją spotu z instrukcją głosowania PKW powinno przeprowadzić badanie na grupie losowej, czy przeciętny Polak prawidłowo ją zrozumiał?

To dobra propozycja, choć gdy przed wyborami w 2015 r. bardzo dokładnie tłumaczyliśmy, jak głosować, i tak nie wszyscy brali pod uwagę nasze wskazówki. Mamy dwa miesiące na przygotowanie społeczeństwa do głosowania.

Inna sprawa, że niemała część Polaków nie bardzo się interesuje wyborami. Świadczy o tym niezbyt wysoka frekwencja.

W tym roku w jaskrawy sposób mamy do czynienia z łamaniem zakazu prowadzenia kampanii wyborczej przed ogłoszeniem daty wyborów, a zgodnie z prawem dopiero od tego momentu można prowadzić agitację. PKW nie ma narzędzi, aby ukarać kandydatów za złamanie tego zakazu. W takim razie może z niego w ogóle zrezygnować?

Te sytuacje zdarzały się już wcześniej, ale nie z takim natężeniem. Po każdych wyborach przekazujemy prezydentowi, marszałkom Sejmu i Senatu oraz premierowi nasze uwagi co do ewentualnych zmian w Kodeksie wyborczym i nieraz postulowaliśmy zmianę tego przepisu. Podobnie jak obowiązku zachowania ciszy wyborczej, który w dobie internetu jest nie do wyegzekwowania.

W poprzednich wyborach samorządowych zawiódł system informatyczny. Teraz też może się to stać?

Wtedy była zupełnie inna sytuacja, przygotowywała go mało znana firma, późno zaangażowana, nie było dostatecznie dużo czasu na próby. Teraz system został opracowany od podstaw przez informatyków Krajowego Biura Wyborczego, sprawdził się przy wyborach prezydenckich i parlamentarnych. Oczywiście wybory samorządowe są bardziej skomplikowane, ale cały czas go testujemy, wszystko działa i nie powinno być awarii, choć – odpukać – zawsze może się wydarzyć coś niespodziewanego.

Poznamy wyniki wyborów następnego dnia po ich zakończeniu?

Nim jeszcze weszła nowelizacja Kodeksu wyborczego, zakładaliśmy, że wyniki ogłosimy następnego dnia wieczorem. Po zmianach mamy obawy, czy na przykład rozstrzyganie intencji głosującego, gdy w kratce będzie więcej znaków niż dwie przecinające się linie, nie wydłuży czasu liczenia głosów. Opóźnienie może też spowodować konieczność przekazywania dokumentów między tą komisją, która będzie pracować w czasie głosowania, i tą, która ma liczyć głosy. Jednak zrobimy wszystko, aby podać wyniki jak najszybciej. •

Wojciech Hermeliński

od grudnia 2014 roku jest przewodniczącym Państwowej Komisji Wyborczej. Sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku. Były adwokat i wiceprezes Naczelnej Rady Adwokackiej. Ma 69 lat.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    30 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    17°C Środa
    noc
    14°C Środa
    rano
    21°C Środa
    dzień
    22°C Środa
    wieczór
    wiecej »