Izrael po mojemu

Czyli co ma etrog do Słowa Bożego?

Pielgrzymka do Ziemi Świętej. Niesamowita sprawa... Od tej naszej, „poślubnej” minęły już dwa lata, a ma się wrażenie, jakby wciąż się tam było. I po Biblię sięga się od tamtej chwili jakby chętniej, częściej. I antykwariaty odwiedza w nowym, ale wiadomym celu (w ostatnich dwóch tygodniach znów mały „izraelski” szał zakupów. Na regale pojawiło się pięć nowych książek na ten temat. Oczywiście wszystkie już przeczytane).

Najciekawszą i najprzyjemniejszą z tych lektur okazała się być jednak przysłana mi do redakcji nowość – napisana przez Renatę Pruszkowską wspomnieniowa książka „Izrael po mojemu”. Generalnie rzecz biorąc jest to zapis przeżyć autorki z podróży/pielgrzymki do Ziemi Świętej, ale nie tylko. Pruszkowska bowiem uzupełnia swój tekst o historyczne ciekawostki, humorystyczne zdarzenia i anegdoty, a także własne, późniejsze refleksje nad współczesnym Izraelem, nad żydowską tożsamością, nad poszczególnymi biblijnymi scenami, zdarzeniami, postaciami… Jest więc tego wszystkiego w książce sporo, ale właśnie dzięki temu czytelnik ani przez chwilę się nie nudzi. Zresztą przy pisarce o tak wielkim literackim talencie byłoby to niemożliwe. Oto próbka jej „możliwości”:

„W Jerozolimie codziennie widujemy ortodoksów zmierzających do synagogi, jak zwykle biegiem. Sprawiają wrażenie niesłychanie zajętych. Dzisiaj ciągną pod Kotel, dzierżąc w dłoniach królewskie symbole. W lewej, od serca – etrog podobny do cytryny, a  w prawej lulaw, wiązkę gałązek palmy, mirtu i wierzby przewiązaną złotą nicią. Owoc palmy ma smak, lecz jest pozbawiony zapachu. Jest jak ludzie, którzy Boże Słowo studiują, lecz tego, co mówi, nie czynią. Mirt pachnie, ale brak mu smaku. Podobnie jak ci, którzy dobre uczynki cenią, jednak od Słowa Bożego stronią. Wierzba natomiast nie ma ani smaku, ani zapachu. Przypomina ludzi obojętnych: dobra nie czynią, Bożego Słowa nie czytają, mocni są tylko w gębie. Dlatego ważny jest etrog, bo ma znakomity smak i zapach. Symbolizuje serca tych, którzy zgłębiają Słowa Boga i zgodnie z nimi żyją, czyniąc dobro”.

Podobnych obrazków z Ziemi Świętej, okraszonych niebanalnymi komentarzami, jest w tej książce bez liku. I nie tylko cytrusowy etrog sprawia, że jest to lektura owocna.

Gorąco więc tę książkę polecam (publikowaliśmy już jej fragment dotyczący biblijnego miasta Ur), a Panu Michałowi gratuluję, bo to właśnie on wygrał ją w naszym konkursie. 

Nagrodę prześlemy pocztą.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
21°C Niedziela
rano
28°C Niedziela
dzień
29°C Niedziela
wieczór
21°C Poniedziałek
noc
wiecej »