Pułapka na Platformę

Robert Biedroń proponuje Polakom radykalną rewolucję obyczajową. Na jego powrocie do ogólnokrajowej polityki może stracić największa partia opozycyjna.

Na początku konwencji Wiosny wyświetlono materiał wideo, w którym głos zabrali „zwykli” Polacy. Ze smutkiem patrząc w kamerę, powtarzali, że mają już dość dwóch największych partii, które tylko „walczą o stołki” i „skłócają ze sobą społeczeństwo”. Po chwili na scenie pojawił się Robert Biedroń: „Naszą najważniejszą wartością jest wspólnota. Nie chcemy już więcej wojny polsko-polskiej, chcemy szacunku, chcemy dialogu!” – podkreślał.

Język pojednania zatriumfował na Torwarze tylko na chwilę. Z minuty na minutę Robert Biedroń zaostrzał retorykę. Lider partii zaznaczył, że nie chce państwa „z Rydzykiem na tronie”, i zapewnił, że nie będzie klękał przed biskupami. Ponadto postraszył rządzących Trybunałem Stanu oraz powołaniem Komisji Sprawiedliwości i Pojednania.

Ruch Palikota bis

Konwencję rozpoczęto od utworu Maryli Rodowicz „Ale to już było”. Wydaje się, że w ten sposób organizatorzy chcieli pokazać kontrast pomiędzy smutną rzeczywistością a tym, co przyniesie Polsce nowe ugrupowanie. Trudno jednak nie interpretować refrenu piosenki jako podsumowania programu partii. Wśród postulatów znalazły się bowiem aborcja na życzenie do 12. tygodnia ciąży, dostęp do tabletki „dzień po”, likwidacja klauzuli sumienia i pełne finansowanie in vitro. Zapowiedziano wprowadzenie związków partnerskich i ustawowej równości małżeńskiej, renegocjację konkordatu, likwidację Funduszu Kościelnego, opodatkowanie tacy i wycofanie religii ze szkół. – To nic nowego. Duża część tych postulatów w 2011 r. znalazła się w programie Ruchu Palikota – mówi dr Bartłomiej Biskup, politolog.

W programie partii Biedronia obok kwestii światopoglądowych pojawiły się także mniej kontrowersyjne propozycje zmian w innych obszarach. Robert Biedroń zaproponował m.in. nieopodatkowaną emeryturę minimalną dla każdego w wysokości 1600 zł, wprowadzenie płacy minimalnej na poziomie 60 proc. średniej krajowej i rozszerzenie programu 500 Plus. Tymi postulatami ugrupowanie ma zamiar przekonać do siebie wyborców rządzącej partii. W jednym z wywiadów mówił o tym Jakub Bierzyński, doradca Roberta Biedronia: „Chcemy trafić do elektoratu PiS. Szczególnie do jego socjalnej części, tej odebranej lewicy”. Zdaniem prof. Norberta Maliszewskiego, specjalisty ds. marketingu politycznego, grupa potencjalnych wyborców Wiosny jest jednak znacznie zawężona za sprawą wybijających się na pierwszy plan postulatów związanych z rewolucją obyczajową. – Elektorat PiS-u jest socjalny, ale jednocześnie konserwatywny w sferze wartości. Wyborcy nie rozdzielają tych dwóch obszarów. Część programu dotycząca światopoglądu zniechęci ich do oddania głosu na ugrupowanie Biedronia. Poza tym jeśli chodzi o politykę społeczną, PiS wywiązał się ze swoich obietnic i ma o wiele większą wiarygodność – mówi.

Śladem Nowoczesnej

Nietrudno dostrzec, że Wiosna wybrała drogę Ruchu Palikota, Robert Biedroń był zresztą posłem tej partii. Obserwacja działań nowego ugrupowania nasuwa jeszcze jedno skojarzenie. W 2015 r. w podobnej atmosferze powstawała Nowoczesna. Chociaż partia byłego prezydenta Słupska jest bardziej lewicowa w kwestiach światopoglądowych, próbuje zdobyć ten sam elektorat, który niegdyś przyciągnęła do siebie formacja Ryszarda Petru. Co ciekawe, obydwa ugrupowania łączy osoba doradcy – Jakuba Bierzyńskiego. – Przekaz Wiosny jest adresowany do wyborców w wieku ok. 30–40 lat, żyjących w dużych miastach. Do tych, którzy kiedyś głosowali na PO, ale rozczarowani tą partią trafili pod skrzydła Nowoczesnej, a następnie zaczęli wracać do ugrupowania Grzegorza Schetyny. Powstanie partii Biedronia to strzał w samo serce elektoratu liberalnego – mówi prof. Rafał Chwedoruk, politolog.

Wyraźnym sygnałem wysłanym w stronę dotychczasowych wyborców PO jest nawiązanie do osoby Pawła Adamowicza. Już na samym początku konwencji Biedroń odwołał się do spuścizny tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska: „Jako były prezydent miasta, samorządowiec, wiem, że testament Pawła Adamowicza trzeba zrealizować. Bo wartości, których bronił Paweł, są wartościami, które przywiodły nas dzisiaj tutaj”. Zdaniem prof. Chwedoruka tych polityków nie łączyły żadne instytucjonalne więzy, ponadto prezydent Adamowicz wywodził się z innej części polskiego systemu partyjnego. – Pamiętam jego wypowiedzi, w których nie zapominał o konserwatywnej kotwicy. Mam wrażenie, że w tej sytuacji u Roberta Biedronia pokusa doraźności wygrała z potrzebą szerszej refleksji i większego dystansu, który wobec dramatyzmu tego wydarzenia powinien towarzyszyć wszystkim politykom – ocenia politolog.

Likwidacja kopalń

Fakt, że partia Roberta Biedronia stanowi zagrożenie głównie dla PO, potwierdzają ostatnie sondaże. Według badania przeprowadzonego przez Kantar Millward Brown po konwencji Wiosna uzyskała 14 proc. głosów, czyli o 6 proc. więcej niż wcześniej, kiedy w ankietach występowała jako jeszcze nieistniejąca partia Biedronia. W tym samym czasie PO zdobyła 20 proc. głosów, notując 5-procentowy spadek.

Stosunkowo wysokie poparcie dla nowego ugrupowania to efekt świeżości. Za kilka miesięcy okaże się, jak Wiosna radzi sobie z budowaniem struktur w terenie i pozyskiwaniem środków na kampanię wyborczą. – Sądzę, że partia Biedronia wprowadzi posłów do europarlamentu, a później może także do Sejmu. Brak doświadczenia sprawia jednak, że w dłuższej perspektywie istnieje ryzyko niepowodzenia tego projektu. Mieliśmy już na polskiej scenie politycznej kilka partii jednego sezonu – mówi dr Biskup.

Pomimo obiecujących sondaży według politologów Wiosna może liczyć raczej na kilka, a nie kilkanaście procent głosów. W zdobyciu szerszego poparcia Biedroniowi może przeszkodzić nie tylko brak doświadczenia i propozycja przeprowadzenia rewolucji obyczajowej, ale także m.in. ogłoszony z dużym entuzjazmem pomysł zamknięcia kopalń węgla do 2035 r. Prof. Chwedoruk zauważa, że na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim ugrupowania liberalne zwykle cieszyły się dużym poparciem. Dobre wyniki osiągała tam Unia Wolności, a później PO. Chociaż na te partie nie zawsze głosowali górnicy, pomysł rezygnacji z węgla bez przedstawienia realistycznego planu, jak tego dokonać, może zniechęcić do Wiosny pozostałych mieszkańców obu regionów. – Niemcy restrukturyzują swój przemysł górniczy od końca lat 50. i nie mogą skończyć. Wbrew zapowiedziom wiele państw wcale nie zmniejsza udziału węgla w miksie energetycznym. Od ogłoszenia tego postulatu do możliwości realizacji droga jest bardzo długa – mówi politolog.

Polski Macron?

W opinii politologów na scenie politycznej jest miejsce na ugrupowanie sytuujące się pomiędzy dwiema największymi partiami. Pomimo tego, że Grzegorz Schetyna przyciąga do swojej formacji takich polityków jak Barbara Nowacka, nadal nie wzbudza zaufania wyborców o liberalnym światopoglądzie. – Oni głosują na PO tylko ze względu na niechęć do PiS. Platforma od dłuższego czasu nie zaproponowała im niczego ciekawego – zauważa prof. Maliszewski. Biedroń próbuje wykorzystać te nastroje. Podczas konwencji były prezydent Słupska przypomniał o niezrealizowanych przez Platformę obietnicach: „Prawa kobiet i mniejszości musiały czekać, bo były ważniejsze sprawy do załatwienia”.

W jednym z wywiadów lider Wiosny mówił, że SLD i partia Razem to jego „młodsi i starsi bracia i siostry w wierze”. Pomimo kilku socjalnych postulatów na sztandarach polityk nie ma jednak wiele wspólnego z tradycyjnie rozumianą lewicą, z którą identyfikują się niższe warstwy społeczne. Przychylni mu komentatorzy nie bez powodu nazywają go polskim Macronem. Rzeczywiście liderowi Wiosny najbliżej jest do lewicy liberalnej, określanej mianem kawiorowej. W Polsce zwolennicy takich poglądów nie mają szans na zdobycie większego poparcia społecznego. – Badania potwierdzają, że wahadło światopoglądowe jest nadal wychylone zdecydowanie w prawo. Polacy są konserwatywni – podsumowuje dr Biskup.•

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    20°C Niedziela
    dzień
    21°C Niedziela
    wieczór
    17°C Poniedziałek
    noc
    14°C Poniedziałek
    rano
    wiecej »