Krzyk o facetów

Mężczyznę poznaje się głównie po tym, jak traktuje kobietę.

Józef z Nazaretu. Często malują go z lilią. Jakieś niemęskie to takie… Owszem – przy założeniu, że chodzi o kwiat, nie o symbol. Józef jednak raczej nie miał zwyczaju paradować z lilią w ręku, za to z pewnością często widywano go z siekierą w garści. A lilia? Owszem, miał lilię – zachwycającą, najpiękniejszą na świecie. Maryję, swoją żonę.

Dzieci bezdzietnego

Mąż Dziewicy i ojciec Syna Bożego – wydawałoby się, że ani to prawdziwy mąż, ani prawdziwy ojciec. Bo nie „biologiczny”. Bo „genów nie przekazuje”. A jednak Józef z Maryją i Jezusem tworzą Świętą Rodzinę, ideał małżeństw i ideał rodziców.

Dziwne? Powiedzmy sobie uczciwie: biologicznym ojcem to każdy głupi może być. Żeby dziecko spłodzić, nie trzeba żadnych kwalifikacji moralnych, nie trzeba być żadną osobowością. Tymczasem świat rozpaczliwie potrzebuje ojców duchowych. Takich, którzy wychowają dzieci, niekoniecznie biologiczne, na wieczność, a nie na tych parę lat ziemskiego bytowania. Trudno biologicznemu ojcu być ojcem duchowym dla dziecka, jeśli nie jest duchowym mężem dla żony. Józef nie był ojcem biologicznym, ale był duchowym ojcem. I był duchowym mężem. Dlatego jego potomstwo zaludnia ziemię, a co ważniejsze – niebo.

Spec od logistyki

Święta Rodzina jest najlepszą możliwą rodziną, bo każde z jej członków zrealizowało to, co święty Paweł sformułuje w Pierwszym Liście do Koryntian: „Miłość nie szuka swego”. Cecha wspólna Maryi i Józefa: wola Boża jest dla nich nadrzędna. Realizują ją zawsze i niezależnie od okoliczności. Maryja: „Niech mi się stanie według twego słowa”. Józef: „Uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie”.

Józef jest przy Jezusie w decydujących dla wychowania młodego człowieka latach.

Znamienne, że po zwiastowaniu to z Józefem Bóg się kontaktuje. Najpierw skłania go do zamieszkania z Maryją, wyjaśniając przez anioła: „z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło”. Potem Józef słyszy: „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić”. I zgodnie z zapowiedzią to znów on otrzymuje w Egipcie instrukcję: „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i idź do ziemi Izraela, bo już umarli ci, którzy czyhali na życie Dziecięcia”.

Wyraźny podział ról – gdy Maryja bezpośrednio opiekuje się Jezusem, to Józef jest odpowiedzialny za logistykę. On broni, chroni, opiekuje się, zabezpiecza i utrzymuje.

Wygląda na to, że Pan Bóg zupełnie nie przejmuje się ideologiami dążącymi do zatarcia różnic między płciami.

Jednak różni

Wydaje się, że dziś Duch Święty chce odnowić tożsamość mężczyzn, dając jako przykład postać świętego Józefa. W ostatnich kilkunastu latach w Kościele przybywa środowisk typowo męskich, których członkowie chcą formować się na modlitwie i wspólnych spotkaniach pod patronatem opiekuna Jezusa i Maryi. Nie jest to katolicki odpowiednik pubów, do których panowie uciekają, aby w męskim towarzystwie przy piwie znaleźć ucieczkę od życia rodzinnego. Przeciwnie – te spotkania zmieniają mężczyzn, pomagają im odnaleźć siebie w kontekście swojego powołania.

– Nieraz słyszę, jak żony mówią: „Ten mój zmienił się od czasu, gdy chodzi na spotkania” – mówi Andrzej Lewek, koordynator ruchu Mężczyzn Świętego Józefa w Polsce. – Mam przekonanie, że to Pan Bóg ich zmienia. Ważne w tym procesie są jednak spotkania w małych grupach. Jeśli zada się facetowi konkretne pytanie dotyczące jego życia, to on tego nie może puścić mimo uszu – opowiada. Przywołuje słowa Wandy Półtawskiej, wypowiedziane na jednym ze spotkań Mężczyzn Świętego Józefa w Krakowie: „Mężczyźni muszą być mężczyznami, bo inaczej kobiety nie będą kobietami”.

– Myślę, że to jest krzyk o zaangażowanych, aktywnych facetów, którzy wiedzą, co mają w życiu robić – mówi Andrzej Lewek, zwracając uwagę na wielkie różnice między potrzebami mężczyzn i kobiet. – Boży pomysł jest taki, że się różnimy. Nie różnimy się przez przypadek, tylko po to, żeby się uzupełniać. Facet na przykład ma potrzebę rywalizacji i walki, a kobieta ma potrzebę bezpieczeństwa. Mężczyzna walcząc i rywalizując, jest w stanie zapewnić kobiecie przestrzeń bezpieczeństwa. Mężczyzna ma potrzebę prowadzenia, kobieta – bycia prowadzoną. To jest dziś bardzo niepopularne, ale tak jest – stwierdza.

Patriarcha – tak

Historia św. Józefa wydaje się to potwierdzać. Sam Bóg chciał, żeby Jego Syn miał nie tylko matkę, ale też ziemskiego ojca, mężczyznę, który będzie miał – męski właśnie – wpływ na wychowanie Dziecka. Nic nie daje podstaw do twierdzenia, że Maryi w jakikolwiek sposób przeszkadzała rola Józefa albo że sama zgłaszała aspiracje do pracy przy obróbce drewna. Ona, matka Mesjasza, otoczona tyloma nadzwyczajnymi znakami, pozwoliła Józefowi robić to, co do niego należy. Józef roztoczył więc nad Nią i Dzieckiem opiekę, zapewnił rodzinie utrzymanie i bezpieczeństwo.

Nawet jeśli mężczyźni nie wiedzą, jakie to dla kobiet ważne, przekonują się o tym poniewczasie, gdy u nich tego, z ich winy, zabraknie. To gorzka konsekwencja egoizmu, który innych ludzi każe traktować jak swoją własność. „Mam żonę” oznacza dla wielu, że w poślubionej kobiecie nabyli jakieś dobro dla siebie i mogą teraz egzekwować związane z tym uprawnienia.

Kobiety zbuntowane przeciw „patriarchalnemu” modelowi rodziny z reguły pochodzą z rodzin, w których „patriarchy” albo nie było w ogóle, albo tę rolę sprzedał, przepił bądź w inny sposób zdradził. W gruncie rzeczy więc nie patriarchatu nienawidzą, lecz jego braku albo jego koszmarnej karykatury.

Coś się zmienia

Zawsze jest jednak szansa zmiany, pytanie tylko, gdzie szukać pomocy. Mężczyźni, którym patronuje św. Józef, są świadomi potrzeby wzajemnej męskiej inspiracji. Poszukują ludzi, którzy myślą podobnie i mają podobne doświadczenia. Cenne jest wsparcie w ramach małych grup. – Jeśli ktoś ma podobne problemy i widzę, że je rozwiązuje, to mi to pomaga. Widzę, że można coś zaplanować, podjąć decyzję i iść do przodu – mówi Dawid Drapacz, odpowiedzialny za grupę Mężczyzn Świętego Józefa, MSJ Silesia. – Mamy czasami weekendy dla facetów. Żony bardzo się cieszą, gdy ich mężowie co jakiś czas mogą pojechać gdzieś razem i nie będzie tam alkoholu. Są pewne, że ten czas będzie przez nich dobrze spędzony. Gdy przyjeżdżamy do domu, to przez jakiś czas jesteśmy lepsi – śmieje się.

To zrozumiałe – kobieta wyczuwa, kiedy mężczyzna ucieka z domu, a kiedy angażuje się na zewnątrz dla jego dobra. To, co dzieje się z najbliższym człowiekiem, łatwo daje się przecież zauważyć. A nieraz są to rzeczy widoczne również dla innych.

– Widzimy też konkretne sytuacje, w których Bóg wyrywa facetów z pornografii, z alkoholu, ze złości, z nieprzebaczenia. Panowie, którzy mają własne firmy, często zmieniają podejście do pracownika, zaczynają dostrzegać ich od ludzkiej strony, przestaje być dla nich wyrobnikiem czy numerkiem – mówi Dawid Drapacz.

Niech będzie

W narracji feministycznej zdaje się utrwalać stereotyp mężczyzny jako trutnia, kogoś, kto w domu jest co najmniej zbędny i najlepiej, gdyby zmienił płeć. To jednak, wbrew rozpanoszonej propagandzie, nie jest pogląd popularny, i to zwłaszcza wśród kobiet (wystarczy spojrzeć na śladowe poparcie partii kobiecych w przestrzeni politycznej). Mężczyzna w rodzinie jest potrzebny nie mniej niż kobieta.

– Kobiety widzą tę potrzebę dużo wyraźniej niż mężczyźni – zauważa Andrzej Lewek. Jego obserwacja z pracy z mężczyznami jest taka, że mężczyzn trzeba stawiać w tym miejscu, w którym powinni być.

– Jeśli kobieta chce pomóc swojemu mężczyźnie, musi postawić go w roli lidera, tego, który będzie prowadził ją do Pana Boga. To jest trudne, ale to działa – przekonuje, dodając, że chodzi o to, żeby wejść w Boży plan dla życia. Wskazuje na fragment Listu św. Pawła do Efezjan (2,10): „Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie dla dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili”.

– Są więc takie rzeczy, w których każdy z nas jest niezastąpiony. Możemy odkryć Boże dzieło i w nie wejść, a możemy nie odkryć i męczyć się, walcząc ze sobą przez całe życie – mówi. •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Lu
    13.04.2019 18:40
    "Mężczyzna ma potrzebę prowadzenia, kobieta – bycia prowadzoną. To jest dziś bardzo niepopularne, ale tak jest ". To jest niepopularne, bo jest nieprawdziwe. Oczywiście, zapewne zdarzają się tacy mężczyźni i takie kobiety,ale robienie z tego prawa naturalnego jest nadużyciem.
  • tomaszl
    13.04.2019 19:33
    Nie do końca pojmuję czym mają być wspólnoty wzorowane na św. Józefie. Czy św. Józef z jakąś wspólnotą ustalał co ma zrobić, wymieniał doświadczenie przyjęcia lub nie ciężarnej żony?
    Czy wreszcie gdzie można przeczytać, jak naradzał się z kolegami nad ucieczka, powrotem, a później nad wychowanie dziecka?
    W Kościele są wspólnoty męskie, oparte na działaniu i pomocy Kościołowi i kościołowi. Ale nei polega to na "babskiej" wymianie poglądów.
    Są też nieformalne męskie spotkania, ale o ile wiem nie służą jakiemuś roztrząsaniu życia, czy "wymianie doświadczeń". To ze feminizm już dotarł do Kościoła, to wiadomo, ale ze aż tak jak pisze szanowny Redaktor?
  • Greg
    14.04.2019 15:05
    Osobnik płci męskiej, używający względem siebie słowa "facet" przywodzi mi przed oczy jajko prosto od kury twierdzące, że jest potencjalną wydmuszką.
  • sp
    14.04.2019 16:08
    Dzisiaj często kobiety buntują się przeciw mężczyźnie, gdy ten bierze sprawy w swoje ręce, ale jednocześnie gardzą nim, gdy tego nie robi.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie... Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    31 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    16°C Niedziela
    noc
    10°C Niedziela
    rano
    17°C Niedziela
    dzień
    18°C Niedziela
    wieczór
    wiecej »