Koniec OFE

Jeśli środki z OFE przekażemy do IKE, będziemy mogli je wypłacić zaraz po przejściu na emeryturę, a w przypadku naszej śmierci odziedziczą je bliscy. Jeśli wybierzemy ZUS, będą wypłacane razem ze świadczeniem emerytalnym, które dzięki środkom z OFE zostanie podwyższone.

Rząd przedstawił plan reformy, przewidujący, że oszczędności, które zgromadziliśmy w otwartych funduszach emerytalnych, zostaną przeniesione na indywidualne konta emerytalne lub do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Wybór będzie należał do obywateli. – Mamy do czynienia z przebudową systemu emerytalnego, pozytywną dla emerytów i całej gospodarki – zachwalał na konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki.

Opozycja zarzuca rządowi, że to „skok na kasę” i próba ratowania finansów publicznych, zagrożonych przez wydatki związane z realizacją wyborczych obietnic złożonych przez PiS. Rząd zapewnia, że reforma emerytalna będzie korzystna dla zwykłych obywateli i rynków kapitałowych. Zmiany mają zostać wprowadzone od 1 stycznia przyszłego roku, warto więc poznać zalety i wady zaproponowanych rozwiązań.

Krótka historia OFE

Otwarte fundusze emerytalne zostały wprowadzone w 1999 roku. Przewidywały możliwość gromadzenia środków pieniężnych przeznaczonych na emeryturę w tzw. II filarze na specjalnych kontach jednego z 12 towarzystw emerytalnych. Fundusze zarządzały tymi środkami, np. inwestowały w akcje polskich spółek czy obligacje. Po latach pomnożone pieniądze miały wracać na nasze konta emerytalne.

W 2013 r. rząd PO-PSL wprowadził poważne zmiany w funkcjonowaniu OFE. Pieniądze w nich gromadzone w 85 procentach znów trafiły do ZUS, pozostałe 15 procent nadal możemy lokować w OFE. Ponadto rząd umorzył obligacje Skarbu Państwa z portfela OFE, co sprowadziło się do tego, że nasze oszczędności lokowane w otwartych funduszach zmniejszyły się o mniej więcej połowę. Ten zabieg księgowy pozwolił rządowi PO-PSL załatać dziurę budżetową.

Zmiany wywołały liczne protesty i zarzuty, że rząd zabrał obywatelom ich prywatne pieniądze. W tej sprawie wypowiedział się Trybunał Konstytucyjny, który w 2015 r. orzekł, że „środki pochodzące ze składek ubezpieczeniowych, również zgromadzone w otwartych funduszach emerytalnych, są – w sensie konstytucyjnym – środkami publicznymi, a nie prywatnymi oszczędnościami ubezpieczonych. Pochodzą one bowiem z przymusowej i powszechnej składki emerytalnej, która ma charakter daniny publicznej”. Dalej Trybunał stwierdził, że państwo może zmieniać warunki określające wypłatę świadczeń emerytalnych, w tym OFE, zależnie od tego, jak zmieniają się warunki społeczno-ekonomiczne. Według tego werdyktu zmiany z 2013 r., a także te zaproponowane przez obecny rząd są zgodne z konstytucją.

Propozycje rządu PiS

Obecny rząd przedstawił w kwietniu założenia nowej reformy systemu emerytalnego. Idzie ona w odwrotnym kierunku niż zmiany wprowadzone w 2013 r. Zakłada bowiem, że pieniądze zgromadzone w OFE trafią na indywidualne konta emerytalne (IKE), a więc zostaną sprywatyzowane, lub do ZUS. Wybór będzie należał do nas. W praktyce środki zgromadzone w OFE mają trafić automatycznie do IKE, chyba że złożymy deklarację, aby zostały przekazane do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Wówczas zostaną zapisane na koncie emerytalnym w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Dotychczas zarządzające OFE Powszechne Towarzystwa Emerytalne (PTE) zostaną przekształcone w Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych (TFI). Będą one podlegać pod ustawę o funduszach inwestycyjnych, a nie, jak obecnie, pod ustawę o OFE.

Środki z IKE będzie można wypłacać po przejściu na emeryturę od razu w całości albo w częściach. Będą też dziedziczone. W ramach limitu (w 2019 roku wynosi on 14 295 zł) na IKE będzie można też kontynuować dobrowolne oszczędzanie.

Jeśli wybierzemy ZUS, środki pochodzące z OFE będą wypłacane razem z normalną emeryturą. Nie będą podlegać dziedziczeniu. Plusem tej opcji jest bezpieczeństwo, w przypadku IKE bowiem istnieje zawsze ryzyko związane z inwestycjami.

Okazuje się także, że zyski z waloryzacji w ZUS mogą być wyższe niż osiągane przez OFE. Na przykład w latach 2014–2019 średnioroczna stopa zwrotu na subkoncie w ZUS wyniosła 4,4 proc., a w OFE 3,3 proc. Jednak wskaźnik waloryzacji subkonta ZUS może być niższy, gdy na przykład pogorszy się stan polskiej gospodarki.

Z opcją wyboru IKE wiąże się problem związany z opodatkowaniem. W tym wariancie państwo będzie pobierać tzw. opłatę przekształceniową w wysokości 15 proc. wartości środków zgromadzonych w OFE. Ma ona być płacona w dwóch ratach po 7,5 proc. w latach 2020–2021. Jednak gdy będziemy wypłacać środki z IKE, nie będą już opodatkowane. Tymczasem od przekazanych do ZUS będą, choć dopiero po przejściu na emeryturę, według obowiązującej wówczas skali (obecnie to 18 lub 32 procent).

Oznacza to, że osoby, które wybiorą IKE, mogą zapłacić mniejszy podatek od zgromadzonych środków, np. obecnie tylko 15 procent. Oczywiście teraz nie znamy wielkości podatków, jakie będziemy płacić za kilka lat, mogą być mniejsze, ale i większe. Jednak nie jest to kwestia nieokreślonej przyszłości, nowe przepisy mają bowiem obowiązywać od 1 stycznia, a więc przechodząc na emeryturę w nowym roku, możemy zaoszczędzić 3 procent.

Sprzeczne opinie

Zdania na temat nowego pomysłu na nasze emerytury są podzielone. Jak można się było spodziewać, opozycja zdecydowanie krytykuje propozycję rządu. – Ta opłata przekształceniowa 15 proc. to zwykły haracz. PiS próbował znaleźć nazwę dla 13. emerytury – „Jarkowe”. Według mnie to 15 proc. to jest „Jarkowe” – stwierdziła przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. Jej wypowiedź wpisuje się w zarzut, że zmiana systemu emerytalnego nie ma na celu dobra przyszłych emerytów, lecz jest sposobem na znalezienie przez rząd środków na realizację obietnic, jakie złożył w kampanii do Parlamentu Europejskiego, przede wszystkim zapowiedzi wypłaty 13. emerytury i 500 zł już od pierwszego dziecka. Obecnie aktywa OFE to ponad 160 mln zł. 15-procentowe opodatkowanie tej kwoty da 24 mln zł, co zasiliłoby budżet państwa i mogłoby być przeznaczone na sfinansowanie wyborczych obietnic.

Również jeden z autorów zmian z 2013 r., ówczesny minister finansów Jacek Rostowski, krytykuje nowe propozycje, ale z perspektywy bezpieczeństwa emerytalnego. Jego zdaniem możliwość wzięcia od razu całej kwoty odłożonej w IKE rodzi zagrożenie, że zostanie ona szybko roztrwoniona, a według niego państwo powinno dbać o bezpieczeństwo emerytalne obywateli.

Z kolei ekspert ds. prawa handlowego i minister Skarbu Państwa w latach 2005–2006 Andrzej Mikosz uważa, że 15-procentowy podatek przekształceniowy nie jest korzystny dla emeryta. – Opodatkowanie wypłat z ZUS w sytuacji, w której będą one dokonywane dopiero za kilka lat, w dużo mniejszym stopniu wpływa na obniżenie kapitału niż jednorazowe naliczenie opłaty w wysokości 15 procent – tłumaczy w analizie dla „Nowej Konfederacji”. Jednak oceniając całościowo, uważa, że koncepcja reformy jest pozytywną próbą wyjścia z wewnętrznie sprzecznej reformy z 1999 r., której nie da się utrzymać w dłuższej perspektywie.

Podobne zdanie ma Paweł Borys, szef Polskiego Funduszu Rozwoju. Uważa on, że zaproponowana reforma jest uporządkowaniem i wzmocnieniem systemu emerytalnego, uzdrawia bowiem to, co pozostało z OFE po 2013 r. – Nie będzie już mieszania, co jest prywatne, a co jest publiczne – ocenił w TOK FM.

Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan podkreśla korzyści płynące z propozycji zmian OFE dla spółek notowanych na polskiej giełdzie, gdyż obecny stan niepewności co do przyszłości OFE uniemożliwia im efektywne inwestowanie środków. Jak zauważył, IKE będą miały bardziej zrównoważoną, bezpieczniejszą strukturę oszczędności, bo mają zawierać akcje i obligacje, podczas gdy OFE mają w portfelu prawie same akcje.

Gdy wejdą w życie nowe rozwiązania, staniemy przed dylematem, czy wybrać IKE, czy ZUS. Oba warianty mają dobre i złe strony, każdy musi je rozważyć i zdecydować sam. Dodatkową trudnością jest to, że nim wielu z nas osiągnie wiek emerytalny, przepisy mogą się jeszcze wielokrotnie zmienić.•

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie... Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    9 10 11 12 13 14 15
    16 17 18 19 20 21 22
    23 24 25 26 27 28 29
    30 1 2 3 4 5 6
    22°C Wtorek
    noc
    18°C Wtorek
    rano
    25°C Wtorek
    dzień
    25°C Wtorek
    wieczór
    wiecej »