Wiara, czyny, wspólnota

Inaczej widzi Kościół biskup, inaczej proboszcz, inaczej wikary, inaczej zakonnik, a zakonnica jeszcze inaczej. No i ci, których najwięcej – świeccy. Jak te wszystkie spojrzenia na tyle scalić, by uczynić z ich wielości nie przeszkodę, a bogactwo rozumienia Kościoła?

Ostatnio w wielu miejscach internetu można znaleźć refleksje albo i gotowe recepty na naprawę i ożywienie Kościoła – przynajmniej w Polsce, jeśli nie na świecie. Bardziej lub mniej trafione, co zależy od wizji czym Kościół jest, albo czym powinien być. A tu rozmaitość jest spora. Jak to ktoś powiedział, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Inaczej widzi Kościół biskup, inaczej proboszcz, inaczej wikary, inaczej zakonnik, a zakonnica jeszcze inaczej. A świeccy? O, tu już mnogość jest niewyobrażalna. No bo każdy sobie wyobraża na swój sposób. Po prostu tak jest. Tych wyobrażeń (a dotyczy to nie tylko Kościoła) zunifikować nie sposób.

Dobrze by było jednak skonstruować jakąś jedną, w miarę uniwersalną płaszczyznę. Co by musiało się w niej znaleźć? Najpierw oczywista oczywistość: ludzie i ich wiara. Wiara ludzi streszczająca się w... I już tu możemy mieć problem. Bo można ująć wiarę w „sześć głównych prawd wiary”, albo – pomijam pośrednie formuły – także w szeroko rozbudowanym „Credo” soboru trydenckiego. I jedno, i drugie jest ważne, aktualne i wciąż obowiązujące. Ze znajomością owych formuł jest bardzo niejednakowo. „Sześć głównych prawd wiary” powinno być znane na poziomie powiedzmy klasy czwartej podstawowej. Jeśli programy to zgubiły – trzeba zmienić programy.

Należałoby wyznaczyć jakiś próg znajomości formuły wyznania zwanego apostolskim, później także nicejsko-konstantynopolitańskiego (tekst znany powszechnie z niedzielnych mszy świętych). Znajomość to nie tylko osłuchanie i opanowanie formuły. To rozumienie w zakresie co najmniej podstawowym poszczególnych tez w owych tekstach zawartych.

I tu znów mamy problem. Znaczna część ludzi przyznających się do przynależności do Kościoła ma bardzo duże braki katechizmowe. Czyżby katecheza nie funkcjonowała od dziesięcioleci? A może katecheza już dawno temu stała się tylko „religią”? I nie programy dydaktyczne, a tylko tworzenie takich czy innych „religijnych klimatów” pozostało? Gdy przed laty przygotowywałem się do sprawnościowego biegu, który miał zdecydować o przyznaniu mi harcerskiego krzyża, wkuwałem całą i wcale bogatą jego symbolikę. Ów krzyż mam do dzisiaj...

A zatem wiara – ale poziom znajomości formuł jest tylko początkiem. Bo wiara musi się stać czynem we wspólnocie. Jeśli braknie czynów – nie zrodzi się wspólnota. Jeśli nie ma wspólnoty – nie spełnią się czyny. Jedno jakby wykluczało drugie. Jest jednak to „coś”, co nazywamy łaską Bożą. Bo Kościół nie jest tylko tworem socjologicznym. Jest darem Boga. A więc ta wspomniana współzależność nie jest logiczną pętlą i jest możliwa do zrealizowania. Tyle, że trzeba się na ten dar otworzyć.

Można by analizować kolejne elementy konstytutywne Kościoła. Chociażby ten: ludzie i organizacja. Zakrawa to na temat socjologiczny. Ale to nie tak. Istotnym czynnikiem organizacji Kościoła są nie prawidła przyrodzone, a te z wiary wyrastające. I oba zakresy od wieków jakoś na siebie zachodzą, mało tego – mieszają się zarówno dla wiary, jak i dla organizacji. Temat rzeka, na felieton zbyt obszerny.

Na koniec wrócę do tezy początkowej: inaczej widzi Kościół biskup, inaczej proboszcz, inaczej wikary, inaczej zakonnik, a zakonnica jeszcze inaczej. No i ci, których najwięcej – świeccy. Jak te wszystkie spojrzenia na tyle scalić, by uczynić z ich wielości nie przeszkodę, a bogactwo rozumienia Kościoła? Znaleźć wspólną drogę. O, właśnie, „wspólna droga” – to po grecku synodos. Takie właśnie słowo i pojęcie zadomowiło się w Kościele od wieków. Czy jednak współczesne synody (różnego szczebla) naprawdę służą odnajdywaniu wspólnej drogi? W jakiejś mierze tak. Mimo to życie Kościoła zamiera – przynajmniej w Europie. W Polsce także. Wciąż jest jednak do czego wracać i wciąż przestrzeń wiary oraz obecności Jezusa wśród nas jest otwarta.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KOŚCIÓŁ

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • tomak
    03.08.2019 11:26
    Podstawowym brakiem w obecnym (przynajmniej od kilku lat tak się dzieje) Kościele katolickim w Polsce jest brak nauczania głównych prawd chrześcijańskich wraz ze stosownymi, współcześnie zrozumiałymi objaśnieniami. Tego na kazaniach nie słyszymy! Dziś bardzo trudno trafić na dobre kazanie w kościele, w którym w sposób wyczerpujący byłaby objaśniona jakaś prawda chrześcijańska (choćby z Credo). Księża rywalizują w tym, by mówić jak najkrócej (owo słynne "nie zanudzić"), o byle czymś (kazanie bez przygotowania i przemyślenia) i tak, żeby, broń Boże, ktoś się nie obraził (grzesznik nie może być dotykany w swoich grzechach, bo wtedy się obrazi i może ... wystąpić z Kościoła). Nie mówi się o Bogu w Trójcy, lecz jedynie o ludziach. Przykłady podaje się z życia niekatolików, bo ci rzekomo są bardziej autentyczni niż katolicy. Unika się mówienia o Matce Bożej, zwłaszcza w sposób teologicznie pogłębiony. Nie mówi się także o prawdziwej naturze Kościoła, o jego związku z Chrystusem. Niestety, prawda jest taka, że przy ogromnej (jeszcze!!!) liczbie księży w Polsce nauczanie katolickie "leży". Świeccy ludzie, nie mając odpowiedniej religijnej wiedzy, ulegają pogańskim obyczajom i poglądom. Poddają się głupocie świata. Można się jej przeciwstawić (tak było przez wieki) solidnym chrześcijańskim nauczaniem. Ruch jest po stronie biskupów i księży. Potrzebna jest także odwaga, której próbkę dał w ostatnich Ksiądz Arcybiskup Marek Jędraszewski. Chwała mu za to.
  • skierka
    03.08.2019 13:38
    Proszę Księdza ! aby zjednoczyć to co podzielone , niezależnie czy jest to punkt widzenia członka laikatu czy biskupa to MUSI BYĆ TO TEMAT WIELKI , SILNY taki co to by był odsunąć na bok partykularyzmy , ok ?


    Czy takie tematy istnieją ? tak wyzwaniem dla świata są znaki czasu [" Mater et Magistra " } ponad wszelką wątpliwość jednym z tych wielkich jest ekonomia , czy jest to problem kościoła ? ano … jest każdy wybór ekonomiczny jest tez wyborem ekonomicznym { Hobson ] … tak ale kościół przed tymi tematami gorliwie ucieka …

    Sprawiedliwość Boska jest mocna , ona daje słuchaczy , uskrzydla kaznodziei , odsuwa w cień to co błahe przecież no przecież … Ksiądz i ja to pamiętamy .


    Dla aktualnej opozycji , jak wielkim atutem jest zdobycie zaufania ? ja bym powiedział cząsteczki zaufania a kategoriach ekonomii … żadne tam afery budowalne czy "przelotowe " na tych co to im się trochę lepiej żyje nie robią wrażenia .


    Nie można założyć firmy przewozowej mając do dyspozycji samochód powiedzmy wielkości "małego Fata " , nie mona być graczem giełdowym mając w kieszeni pięć złotych , nie można zjednoczyć kościoła rozważaniami teologicznymi które ludzie przyjmują … ziewaniem ...bo to ich nie dotyczy , nie znajduje zastosowania , toż to "obwoźny handel aluminiowymi medalikami "


    Kościół może zjednoczyć tylko WIELKI CZLOWIEK taki jak śp. kard. Wyszyński , a co to jest ten wielki człowiek ? wielki człowiek to taki co to rozwiązuje skutecznie wielkie tematy [ Marek Aureliusz ]Iluż to mamy w kościele i poza nim utytułowanych profesorów którzy utknęli w jakichś detalach , polityków który "dmą w wielki surmy " na temat detali społecznych, iluż to mamy kaznodziei i... itd.


    Wyrazy należnego szacunku dla lubianego Autora
  • skierka
    03.08.2019 18:17
    Pardon , Hobson powiedział ,że każdy wybór ekonomiczny jest tez wyborem moralnym. Przekręciłem .
  • Katolik k
    03.08.2019 20:43
    recepta na naprawe Kosciola jest banalnie prosta i tylko jedna.Ci co glosza nauke Jezusa i mienia sie Jego posrednikami musza byc przykladem jej stosowania w zyciu.Tak jak kiedys apostolowie.A jest odwrotnie.Sam papiez Franciszek nie wystarczy.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7
    6°C Wtorek
    noc
    5°C Wtorek
    rano
    9°C Wtorek
    dzień
    10°C Wtorek
    wieczór
    wiecej »