Chrystus znów króluje nad Rio

Słynna figura Chrystusa Odkupiciela, górująca nad Rio de Janeiro w Brazylii znów zachwyca turystów. Zdjęto rusztowania, które przez 4 ostatnie miesiące zasłaniały jeden z najsłynniejszych i największych posągów świata.

Jej restauracja kosztowała archidiecezję Rio de Janeiro 7 mln reali (ok. 4 mln dolarów), które od końca ub.r. zbierano z dobrowolnych ofiar osób prywatnych.

2 lipca, gdy na mistrzostwach świata w piłce nożnej w Republice Południowej Afryki reprezentacja Brazylii zmierzy się z Holandią, kierownictwo archidiecezji zamierza oświetlić rzeźbę ogniami w kolorach zielonym i żółtym (barwy flagi narodowej).

O wzniesieniu nad Rio wielkiej figury Chrystusa zaczęto myśleć w drugiej połowie XIX wieku, gdy Brazylią rządziła królowa Elżbieta (Izabela), której zaproponowano także sfinansowanie tego przedsięwzięcia. Ale w 1888 zniosła ona w kraju niewolnictwo, wywołując niezadowolenie elit, co z kolei doprowadziło do obalenia w rok później monarchii i ustanowienia republiki, Kościół zaś został oddzielony od państwa. O sprawie budowy zapomniano na wiele lat.

Do idei tej powróciły władze Rio de Janeiro – ówczesnej stolicy – w 1921, chcąc uczcić w ten sposób setną rocznicę niepodległości kraju. Na podstawie szkiców i planów artystów i inżynierów brazylijskich, przede wszystkim Hectora da Silva Costy, posąg zaprojektowano i wykuto we Francji. Wykonali to rzeźbiarze brazylijscy Carlos Oswald i Paul Landowski. Poszczególne części rzeźby przewieziono do Brazylii drogą morską, na miejscu zaś specjalnie w tym celu zbudowaną trasą kolejową wciągano je na górujący nad miastem szczyt Corcovado. Budowę, która trwała prawie 9 lat, opłacano ze środków obywateli i wiernych. Oficjalne jej otwarcie nastąpiło 12 października 1931 roku.

Od 2006 pod posągiem istnieje sanktuarium Chrystusa Odkupiciela. W rok później figura została uznana w wyniku międzynarodowej ankiety za jeden z siedmiu cudów współczesnego świata.

Wysokość rzeźby wynosi 38 metrów (w tym 8-metrowy cokół-piedestał), waga – 1145 ton, a rozpiętość rąk – 30 metrów. Zewnętrzna obudowa pomnika, wykonana z tzw. kamienia mydlanego (steatytu), wymagała odnowienia, gdyż w ciągu dziesięcioleci była wystawiona na działanie różnych zjawisk przyrody, zwłaszcza ulewnych deszczów zwrotnikowych. Ponadto ze względu na wielkość rzeźby, stojącej w dodatku na wysokim wzniesieniu, często uderzają w nią pioruny, co również odbija się niekorzystnie na stanie figury. W czasie zakończonych wczoraj prac wzmocniono m.in. konstrukcje żelbetonowe, znajdujące się pod kamienną obudową posągu.

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 1 2 3 4
-4°C Środa
rano
-1°C Środa
dzień
0°C Środa
wieczór
-3°C Czwartek
noc
wiecej »