Andrzej Nowak skutecznie wybija miłośników historii z wygodnej drzemki.
Jeśli ktoś, zmęczony zgiełkiem politycznych bitew, szuka ukojenia w pracach historycznych… głęboko się rozczaruje. Przeszłość i pamięć o niej to także pole konfrontacji. Historia monumentalna ściera się tu z historią krytyczną, pamięć osobista z tą oficjalną. Coraz popularniejsza staje się też historia alternatywna. Żyjemy przecież w czasach informacyjnego tsunami. Większość wiadomości, nawet tych głęboko poruszających, ulatnia się z naszej świadomości po kilku dniach. Wszystko służy widowisku, polityka przekształca się w komedię, a historia w postmodernistyczną fikcję. „Czy oznacza to także koniec historii jako nauki?” – pyta (retorycznie) w swojej najnowszej książce prof. Andrzej Nowak. Oczywiście, że nie, bo – jak pisał Michael Foucalt – „historia jest dyskursem władzy”. Każdej władzy. Nie można się bez historii obejść. Co jednak począć, gdy jej wersje się mnożą, a pamięć jednych nijak nie przystaje do pamięci innych? Które wersje odrzucać? Najczęściej broni się jednej, zwalczając drugą. Profesor Nowak woli je ze sobą konfrontować. „Chciałbym podtrzymać rozmowę o naszej historii. Rozmowę z tymi, którzy szukają sensów polskiej przeszłości, i tymi, którzy tropią w niej bezsensy, ale nie mają jeszcze pewności, że już je wszystkie znaleźli” – proponuje krakowski historyk.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.