27 lutego zmarł Paweł Królikowski. Odszedł niewątpliwie wielki aktor, ale nie tylko. Odszedł po prostu dobry człowiek. Wielowymiarowy i prawdziwy.
Bardzo trudno napisać krótko o wielkim człowieku: „Nie żyje, zmarł 27 lutego po ciężkiej chorobie”. Trudno pisać takie słowa o człowieku, który był bliski, z którym się żartowało, ale i sprzeczało. Którego się po prostu ogromnie lubiło i ceniło za błysk w oku, wszechstronne zdolności, ambicje, dowcip i jakieś ciepło, które było głębokie, nie powierzchowne. Który przy zwykłej kawie mówił o życiu, wierze w siebie, który zagrzewał do działania i rozwoju. I cieszył się z sukcesów – a to nie jest częsta umiejętność…
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
"Wróg powinien spodziewać się bardziej bolesnych i precyzyjnych ataków".
Zaledwie kilka dni po podobnym zajściu w innej torontońskiej synagodze.
W mieście Minab w południowo- wschodniej części kraju, gdzie zginęło ponad 165 osób, głównie dzieci.
Misja żołnierza opiera się na wartościach, które musza się inspirować Ewangelią.