W Norwegii pobity został rekord najmniejszej liczby przyjezdnych kibiców na meczu piłkarskim najwyższej ligi - Eliteserien. Na spotkanie zespołu Sandefjord, który był w ubiegłą niedzielę gościem drużyny Aalesund, przyjechał tylko... jeden kibic.
Tor Joergen Svanberg okazał się najwierniejszym sympatykiem Sandefjord w jego historii i miał do dyspozycji całą ogrodzoną trybunę dla gości oraz pełną ochronę policyjną. Dopingował swój klub tak głośno, że piłkarze zaprosili go po meczu na wspólną kolację nie ukrywając, że dzięki jego pomocy zremisowali 2:2.
"Było trochę głupio wykrzykiwać nasz tradycyjny slogan "wszyscy razem dla Sandefjord", ponieważ na trybunie byłem sam, mając naprzeciw 9600 fanów Aalesund. Oni byli jednak wyrozumiali i cichli, kiedy ja zaczynałem krzyczeć. Gdybym jednak nie dojechał byłby wstyd. W okresie ponad trzydziestu lat opuściłem tylko cztery mecze mojej drużyny" - powiedział 49-letni kibic, po reportażu wyemitowanym w telewizji, najbardziej znany obecnie fan piłkarski w Norwegii.
Wcześniej to samo zrobił paryski zarząd transportu publicznego.
Tego samego dnia Ojciec Święty spotka się także z Marco Rubio.
Pielgrzymka na teren, który stawia Kościołowi trudne wyzwania.
Japonia i Australia zacieśniają współpracę w sprawie dostaw energii i minerałów. Inne kraje...
Według portalu Kyiv Post chodzi o luksusowy kompleks wieżowców mieszkalnych, Mosfilm Tower.
Egzaminy pisemne będą rozpoczynać się o godzinie 9.00 i 14.00.
Rabunek opuszczonych domów odbywa się rutynowo, a dowództwo przymyka oczy.