Czechy w ramach oszczędności wprowadzanych przez rząd Petra Neczasa, ograniczających budżety ministerstw o 10 proc., zamknęły w poniedziałek pięć ambasad - w stolicach Konga, Kenii, Wenezueli, Jemenu i Kostaryki oraz konsulat generalny w Bombaju.
Zadania zamykanych placówek od 1 lutego przejmują inne czeskie przedstawicielstwa w Afryce, Azji czy Ameryce.
Gabinet Neczasa już latem zeszłego roku zapowiedział zamknięcie części placówek dyplomatycznych. Głównym powodem są cięcia w budżecie państwa, które odczuł także resort spraw zagranicznych. Finanse wszystkich ministerstw zostały zredukowane o 10 proc.
Decyzja rządu dotycząca likwidacji ambasad wywołała sprzeciw lewicowej opozycji. Także część rządzącej centroprawicy odniosła się krytycznie do tego posunięcia, zarzucając szefowi czeskiej dyplomacji Karelowi Schwarzenbergowi niedostateczne poinformowanie na temat powodów zamknięcia placówek. Wywodzący się z Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS) premiera Neczasa szef komisji spraw zagranicznych David Vodrażka zauważył, że taki krok może mieć m.in. negatywny wpływ na czeskie firmy.
MSZ oprócz zamykania niektórych placówek dyplomatycznych w ramach oszczędności budżetowych planuje zwolnienia pracowników i cięcia wydatków administracyjnych.
Celem oszczędności obecnego czeskiego rządu jest stabilizacja finansów publicznych i utrzymanie deficytu budżetowego na poziomie 4,6 proc. PKB.
Wcześniej to samo zrobił paryski zarząd transportu publicznego.
Tego samego dnia Ojciec Święty spotka się także z Marco Rubio.
Pielgrzymka na teren, który stawia Kościołowi trudne wyzwania.
Japonia i Australia zacieśniają współpracę w sprawie dostaw energii i minerałów. Inne kraje...
Według portalu Kyiv Post chodzi o luksusowy kompleks wieżowców mieszkalnych, Mosfilm Tower.
Egzaminy pisemne będą rozpoczynać się o godzinie 9.00 i 14.00.
Rabunek opuszczonych domów odbywa się rutynowo, a dowództwo przymyka oczy.