Od 1 stycznia zakaz pieców wyprodukowanych do 2017 r. i niespełniających norm klasy 3 i 4.
Od 1 stycznia 2026 r. na terenie woj. śląskiego zacznie obowiązywać zakaz używania instalacji grzewczych na paliwa stałe wyprodukowanych do 2017 r. i niespełniających norm klasy 3 i 4 pod względem granicznych wartości emisji zanieczyszczeń - wynika z ustawy antysmogowej tego regionu.
"Do końca 2025 r. wszystkie kotły wyprodukowane w latach 2013-17 i niespełniające norm klasy 3 lub 4 muszą zniknąć z domów w woj. śląskim" - napisano na marszałkowskiej stronie internetowej przywracamyblekit.slaskie.pl. Uściślono, że od 1 stycznia 2026 r. eksploatacja takich urządzeń będzie zakazana.
To kolejny etap wdrażania tzw. uchwały antysmogowej woj. śląskiego. Zgodnie z obowiązującą tam od ośmiu lat uchwałą od 2022 r. stopniowo wchodzą w życie ograniczenia, które mają wyeliminować w regionie najstarsze i najbardziej emisyjne kotły. Przyjęta w 2017 r. uchwała była drugim takim aktem regionalnym w kraju, po woj. małopolskim.
Ograniczenia lub zakazy wynikające z uchwały obejmują całe woj. śląskie i cały rok kalendarzowy. Uchwała nie zakazuje spalania węgla czy drewna. Wprowadza natomiast zakazy lub ograniczenia, które mają spowodować stosowanie odpowiednich jakościowo paliw stałych w odpowiednich urządzeniach.
Zgodnie z uchwałą od 1 września 2017 r. w regionie zaczął obowiązywać zakaz palenia mułami, flotami, mokrym drewnem i węglem brunatnym.
"W instalacjach (...) zakazuje się stosowania: 1) węgla brunatnego oraz paliw stałych produkowanych z wykorzystaniem tego węgla, 2) mułów i flotokoncentratów węglowych oraz mieszanek produkowanych z ich wykorzystaniem, 3) paliw, w których udział masowy węgla kamiennego o uziarnieniu poniżej 3 mm wynosi więcej niż 15 proc. 4) biomasy stałej, której wilgotność w stanie roboczym przekracza 20 proc." - zapisano w uchwale.
Od przyjęcia uchwały zaczął obowiązywać nakaz stosowania przy wymianie lub budowie nowych instalacji centralnego ogrzewania tylko urządzeń piątej klasy lub lepszych (emitują one podczas spalania 10-15 razy mniej pyłów, niż pozaklasowe).
Z kolei w przypadku instalacji, które wydzielają ciepło lub wydzielają ciepło i przenoszą je do innego nośnika, dopuszczono tylko eksploatację takich urządzeń, które spełniają minimalne poziomy sezonowej efektywności energetycznej i normy emisji zanieczyszczeń dla sezonowego ogrzewania pomieszczeń określone w punkcie 1 i 2 załącznika II do Rozporządzenia Komisji (UE) 2015/1185 z 24 kwietnia 2015 r.
Uchwała wprowadziła też graniczne daty wymiany dotychczasowych instalacji niższych klas - rozłożone w zależności od ich wieku lub klasy emisji od początku 2022 r. do początku 2028 r.
Wymagania dla instalacji, których eksploatacja rozpoczęła się przed 1 września 2017 r., obowiązują od 2022 r. (dla instalacji eksploatowanych powyżej 10 lat), od 2024 r. (dla instalacji eksploatowanych 5-10 lat), od 2026 r. (poniżej 5 lat eksploatacji) oraz od 2028 r. (dla instalacji spełniających wymagania w zakresie emisji zanieczyszczeń dla klasy trzeciej lub czwartej).
Uchwała dopuszcza stosowanie kominków (pod zapisem dotyczącym miejscowych ogrzewaczy pomieszczeń na paliwo stałe), które spełniają rozporządzenie Komisji Europejskiej ws. tzw. ekoprojektu (ecodesign).
Po przyjęciu uchwały antysmogowej, w grudniu 2017 r. radni woj. śląskiego przyjęli też uwzględniający uchwałę program ochrony powietrza.
O ile uchwała zakazuje używania określonych paliw i nakazuje stopniową wymianę przestarzałych pieców, program m.in. wskazuje narzędzia ograniczania stosowania niskiej jakości paliw czy wspierania samorządów w działaniach na rzecz obniżenia emisji szkodliwych gazów i pyłów.
Uchwała antysmogowa obowiązuje od 2017 r. w niezmienionym kształcie. Program ochrony powietrza był nowelizowany w 2023 r.
Nieprzestrzeganie zapisów uchwały antysmogowej wiąże się z ryzykiem mandatu do 500 zł lub grzywny sięgającej 5 tys. zł
Od redakcji Wiara.pl
Dajmy na to w roku 2016, czyli dziewięć lat temu, kupiłeś piec, który spełniał normy. Dziś, choć sprawny, w imię ochrony środowiska oczywiście, musisz go wyrzucić. Pięknie. A że latami płonie ta czy owa hałda? W tych sprawach nie ma takiego pośpiechu, powolutku. Bo na to pieniądze z bardziej własnej kieszeni...
Wróg wykorzystuje wrażliwość rodzin. Los Ukraińców jest im obojętny.
Jeśli zarzuty się potwierdzą, Mecie grozi kara do 10 proc. rocznego obrotu.
W tle interesy polskich przedsiębiorców i potrzeba podwójnej wizy.
Choć miejscowość nie leży za kołem podbiegunowym, przez parę miesięcy nie dochodzi tam słońce.