Rakiety spadły m.in na Izrael, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt, Bahrajn
Bilans ofiar irańskiego ataku rakietowego na miasto Bet Szemesz w środkowym Izraelu wzrósł z sześciu do ośmiu osób zabitych, a 28 osób jest rannych - poinformowały izraelskie służby ratunkowe, cytowane przez agencję AFP. Bet Szemesz jest położone kilkanaście kilometrów od Jerozolimy.
Wcześniej informowano o 23 osobach rannych. Dwie osoby ranne są w stanie ciężkim.
Jak przekazała AFP irańska rakieta uderzyła bezpośrednio w budynek, który się zawalił.
Wojsko podało, że wysłało na miejsce ataku służby ratunkowe, lekarzy i śmigłowiec, który ma pomóc ewakuować rannych.
Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały w sobotę Iran, zabijając najwyższego przywódcę ajatollaha Alego Chameneia i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran w odwecie przystąpił do ataków na bazy amerykańskie w regionie.
***
Cztery osoby zginęły, a 90 odniosło obrażenia w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (ZEA) i Kuwejcie w atakach odwetowych Iranu po nalotach sił USA i Izraela - podały w niedzielę władze tych krajów.
W ZEA zginęły trzy osoby: obywatele Pakistanu, Nepalu i Bangladeszu, zaś obrażenia odniosło 58 osób - poinformowało ministerstwo obrony tego kraju na X.
Resort podkreślił, że od początku irańskich ataków odwetowych ZEA wykryły 165 rakiet balistycznych, z czego zniszczono 152, oraz dwie rakiety manewrujące.
"Wykryto też 541 dronów irańskich, z których 506 przechwycono i zniszczono" - dodało ministerstwo.
Ministerstwo zdrowia Kuwejtu podało natomiast, że na terytorium tego kraju zginęła jedna osoba, a 32 zostały ranne.
***
Ambasada USA w Bahrajnie zaapelowała w niedzielę do Amerykanów o unikanie hoteli w Manamie po irańskim ataku na luksusowy hotel Crowne Plaza Manama. Amerykańska ambasada w Jordanii wezwała swoich pracowników do unikania terenu placówki.
"Ambasada USA w Bahrajnie śledzi potwierdzone doniesienia, że hotel Crowne Plaza w Manamie został zaatakowany w niedzielę, w wyniku czego doszło do obrażeń. Ostrzegamy obywateli USA w Bahrajnie, że hotele mogą stać się celem dalszych ataków, i zachęcamy ich do unikania hoteli w Manamie" - napisała ambasada w komunikacie opublikowanym na portalu X.
Wcześniej w niedzielę korespondent AFP poinformował, że hotel został uszkodzony; wcześniej słychać był eksplozję.
Ministerstwo spraw wewnętrznych Bahrajnu podało tego dnia, że irańskie ataki objęły też międzynarodowe lotnisko w tym państwie, powodując szkody materialne, bez ofiar śmiertelnych.
Ambasada USA w stolicy Jordanii, Ammanie, wezwała w niedzielę swoich pracowników do unikania terenu placówki, argumentując to ryzykiem ataku. Dzień wcześniej jordańska armia przechwyciła kilka pocisków wystrzelonych przez Iran w odpowiedzi na ataki USA i Izraela.
Również brytyjskie MSZ wezwało w niedzielę swoich obywateli w Bahrajnie, Kuwejcie, Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, by "pozostali w bezpiecznym miejscu" w związku z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie. Ministerstwo na X odradziło "wszelkie podróże do Bahrajnu, Kuwejtu, Kataru i ZEA, z wyjątkiem absolutnie koniecznych".
Rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór napisał na X, że nie ma informacji, by wśród poszkodowanych w regionie Bliskiego Wschodu byli polscy obywatele. Wezwał do unikania podróży na Bliski Wschód do czasu ustabilizowania się sytuacji w tym regionie. "Osobom, które przebywają w regionie, rekomendujemy - w miarę możliwości i przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa - rozważenie opuszczenia go drogą inną niż lotnicza" - napisał.
W odpowiedzi na ataki USA i Izraela Iran rozpoczął w sobotę naloty na cele w Zatoce Perskiej, od Zjednoczonych Emiratów Arabskich po Bahrajn, uszkadzając budynki, zakłócając funkcjonowanie lotnisk i dostawy ropy naftowej. Przeprowadził też uderzenia na cele w Izraelu. Kraje regionu w sobotę zamknęły swoje przestrzenie powietrzne, a linie lotniczy odwołały loty z i do regionu.
Gdyby żyły w lepszych warunkach, najprawdopodobniej nie zgodziłyby się na taką transakcję.
Wybory zostały zatwierdzone przez watykańską Dykasterię ds. Świeckich, Rodziny i Życia.