Prezydent Karol Nawrocki ułaskawił Weronikę Krawczyk, która odmówiła aborcji swojego syna, a następnie publicznie ostrzegała inne pacjentki przed lekarzem, który jej aborcję sugerował. Sąd uznał to za zniesławienie. Skazał ją na karę ograniczenia wolności (nakaz wykonywania społecznie użytecznej pracy) i nakazał przeprosiny.
Informację o ułaskawieniu podał na x.com podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Mateusz Kotecki. Załączył potwierdzający to dokument. Oto zawarte w nim uzasadnienie: "Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej podejmując decyzję o skorzystaniu z prawa łaski, miał na uwadze m.in. incydentalny charakter czynu, ustabilizowany tryb życia, sytuację rodzinną - sprawowanie opieki nad trójką małoletnich dzieci, w tym jednego z niepełnosprawnością, zasady sprawiedliwości i racjonalności represji karnej, jak również względy społeczne". Mówiąc dokładnie, Prezydent zastosował prawo łaski poprzez darowanie kary ograniczenia wolności, środka karnego w postaci podania wyroku do publicznej wiadomości oraz obowiązku przeproszenia osoby pokrzywdzonej i zatarcie skazania. Min. Kotecki podał, że ułaskawiona wyraziła zgodę na podanie jej nazwiska do publicznej wiadomości.
Wcześniej do solidarności z Weroniką Krawczyk, mieszkanką diecezji pelplińskiej, wezwał jej biskup Ryszard Kasyna. Apelował on o modlitwę w intencji pani Weroniki oraz wsparcie petycji o jej ułaskawienie, skierowanej do Prezydenta RP. Podkreślił, że w dzisiejszych czasach świadectwo prawdy staje się aktem odwagi wymagającym wspólnego zaangażowania i modlitewnego wsparcia. Z podobnym apelem wystąpiła także Akcja Katolicka oraz Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich.
My zaś informowaliśmy, że - jak podały media oraz portal ratujzycie.pl - Weronika Krawczyk na internetowym forum odpowiedziała na pytanie jednej z kobiet, opisując własne doświadczenia i odradzając wybór konkretnego lekarza. Według relacji przywoływanych na stronie ratujzycie.pl, w czasie ciąży lekarz ten miał zdiagnozować u jej dziecka poważne wady i proponować aborcję. Kobieta nie zgodziła się na taki krok, zmieniła lekarza, a jej dziecko urodziło się zdrowe. Po kilku latach podzieliła się w internecie tym swoim doświadczeniem. Sprawa trafiła do sądu z prywatnego aktu oskarżenia. Sąd uznał, że wpis naruszył dobra osobiste lekarza i skazał kobietę m.in. na prace społeczne oraz obowiązek przeprosin.
Ratownicy nadal przeszukują gruzy w poszukiwaniu "piętnaściorga zaginionych".
Specjalne obozy szkoleniowe dla nastolatków to tylko jeden z elementów planu.
Blisko 28 proc. osób w wieku od 7 do 17 lat przyznało się do oglądania patostreamingów.