Dola kalosza

To on jest głównym winowajcą porażek naszej drużyny. Choć wszystko widzi, złośliwie gwiżdże przeciwko nam. Albo wziął łapówkę, albo nas po prostu nie lubi. Sędzia piłkarski to wróg publiczny numer 1 tych, którzy przegrywają. A przecież zawsze ktoś musi przegrać...

Rumun Padureanu w meczu Bułgaria–Polska w 1972 r., Anglik Webb w meczu Austria–Polska w 2008 roku. Polscy kibice ich pamiętają. Każdy naród ma swoją listę sędziów uważanych za prześladowców. Kulturalna przedwojenna publiczność krzyczała na nich: „sędzia kalosz”. Teraz jest znacznie gorzej, los „kaloszy” bywa dramatyczny. Norweg Ovrebo w 2009 r. musiał wynająć ochronę, bo dostawał telefony i listy grożące mu śmiercią. W 2005 r. Szwed Frisk nie wytrzymał takich pogróżek i wycofał się ze sportu, będąc na szczycie sędziowskiej kariery. A ilu sędziów oberwało kamieniem albo monetą rzuconą z trybun?


Z punktu widzenia sędziego


W czasie meczu biegasz więcej niż niektórzy piłkarze (około 12 kilometrów), chociaż jesteś najstarszy na boisku. Co kilka miesięcy musisz zdać wyśrubowane testy kondycyjne, więc ciągle trenujesz jak sportowiec. Występujesz przed wielką widownią, ale po występie nigdy nie dostajesz oklasków, dla ciebie są tylko gwizdy i wyzwiska. Decydować na boisku musisz w ciągu kilku sekund, widząc sytuację tylko z jednej strony i bez telewizyjnych powtórek. Zawodnicy ciągle próbują cię oszukać i wywrzeć na ciebie presję. A potem każdy twój błąd wszyscy zobaczą na powtórce w telewizji. Będą cię piętnować, nawet jeśli pomylisz się tylko raz w meczu, a na trafne decyzje nikt nie zwróci uwagi. Nawet nie popełniając błędu, często narazisz się kibicom pokonanej drużyny i schodząc z boiska, możesz oberwać kamieniem, a na twój domowy adres zaczną przychodzić listy z pogróżkami. Opinia publiczna podejrzewa cię o nieuczciwość, a niemal każdy twój błąd komentowany jest jako celowy.
Czy mają Państwo jeszcze wątpliwości, jaki zawód jest najbardziej niewdzięczny na świecie? Oczywiście, ktoś wspomni o astronomicznych zarobkach. W Polsce zawodowy arbiter ekstraklasy zarabia 12 tys. zł brutto na miesiąc, mając dodatkowo 1500 zł
ryczałtu na każdy mecz. Sędzia o statusie amatora dostaje w ekstraklasie 3600 złotych brutto za mecz. Na Euro 2012 arbiter otrzymuje
10 tys. euro na mecz. A więc dużo, ale pamiętajmy, że tyle dostają tylko najlepsi sędziowie, a porównanie z najlepszymi piłkarzami wypada dla nich żałośnie. Cristiano Ronaldo, z samego tylko kontraktu z Realem Madryt, zarabia rocznie (w przeliczeniu na złotówki) ponad 51 milionów. Żeby sobie uświadomić ogrom tej sumy, wystarczy przeliczyć, że na jego konto wpływa ponad 140 tys. złotych… dziennie. I to ciągle, przez cały rok. Nie licząc premii za mecze czy dochodów ze spotów reklamowych.


22 kuśtykających


Dziś sędziowie stanowią profesjonalny zespół. Arbitrowi głównemu towarzyszą dwaj asystenci, biegający poza boiskiem wzdłuż linii bocznych (pilnują spalonych i fauli blisko linii) oraz sędzia techniczny (sygnalizuje zmiany i czas przedłużenia gry, a także zastępuje sędziego głównego w przypadku jego kontuzji). Na imprezach rangi mistrzowskiej dodatkowo są jeszcze sędziowie bramkowi, po jednym za każdą bramką (obserwują starcia na polu karnym i to, czy piłka nie przekroczyła linii bramkowej). Wszyscy mają ze sobą stałą łączność. Przed podjęciem decyzji arbiter może się skonsultować z pomocnikami. Dlatego – bądźmy sprawiedliwi – błędów jest coraz mniej, a sędziowanie stoi na coraz wyższym poziomie. 
Styl sędziowania zmienia się, zmieniają się również kryteria podejmowania decyzji. Obecnie UEFA zaleca, żeby chronić zdrowie piłkarzy. Dlatego jeśli wejście w nogi jest bardzo niebezpieczne, sędzia odgwizduje faul, nawet jeśli winowajca nie dotknie przeciwnika. Dawniej brutalni obrońcy kopali jedną nogą piłkę, a drugą przeciwnika i gra toczyła się dalej, bo wejście uważano za czyste. Do mundialu w 1970 roku nie wolno było w oficjalnych meczach dokonywać zmian zawodników. Jeśli ktoś był kontuzjowany, jego drużyna grała w osłabieniu. Dlatego często się zdarzało, że pod koniec meczu połowa piłkarzy kuśtykała. Sędzia mógł za brutalny faul wyrzucić piłkarza z boiska, zdarzało się to jednak dość rzadko. Dopiero w 1970 r. wprowadzono żółte i czerwone kartki.


«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
30°C Wtorek
dzień
30°C Wtorek
wieczór
24°C Środa
noc
19°C Środa
rano
wiecej »