„Piękne i bestia”, debiut reżyserski Liliany Głąbczyńskiej-Komorowskiej, polskiej aktorki od lat mieszkającej w Ameryce Północnej, otrzymał nagrodę publiczności dla najlepszego dokumentu na 36 Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Montrealu, który zakończył się 3 września.
Międzynarodowy Festiwal Filmowy jest jedyną na kontynencie północnoamerykańskim imprezą klasy „A", odbywającą się pod patronatem Międzynarodowego Stowarzyszenia Producentów Filmowych. Film został przyjęty entuzjastycznie, a projekcja w największej sali premierowej kina Imperial zakończyła się owacjami na stojąco.
„Piękne i Bestia" to zbiorowy portret dziewięciu kobiet, które próbują wygrać walkę z rakiem piersi. Film przedstawia specyficzny obraz tej strasznej choroby poprzez prawdziwe, wzruszające losy bohaterek, które walczą o przeżycie z zaskakującą dozą siły i humoru, mieszając często śmiech i łzy. Film jest nie tylko przekazem woli ludzkiego przetrwania, lecz również potwierdzeniem, że nawet w obliczu cierpienia, w tym krzywym zwierciadle choroby, można osiągnąć ponadczasową mądrość.
Podjęłam wyzwanie stworzenia prawdziwego świadectwa kobiet napiętnowanych rakiem piersi, mimo, że nie jestem jedną z nich. Starałam się nawiązać bliską więź z kobietami, które znalazły w sobie dosyć odwagi, aby podzielić się ze mną swoimi przeżyciami. – mówiła reżyserka o swoim filmie - Z czasem zbliżyły się do mnie na tyle, że czułam się niemalże jedną z nich. (...) Dogłębnie poruszające zwierzenia, wypowiedziane często po raz pierwszy, dopiero przed kamerą, stały się dla nich początkiem procesu wyzwolenia i niezwykłym przeżyciem dla mnie.
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.