Przeciwko odwołaniu ks. Makulskiego, kustosza sanktuarium w Licheniu i budowniczego bazyliki, protestują setki mieszkańców okolicznych wsi i handlarze żyjący z pielgrzymów - donosi Gazeta Wyborcza. (foto)
Dziennik pisze dalej: - To wojna o pieniądze - tak o odwołaniu ks. Makulskiego, marianina, twórcy sanktuarium i jego kustosza od 38 lat, mówi Iwona (nie chce ujawnić nazwiska), właścicielka straganu z mydłem i powidłem. Przez dziewięć miesięcy w roku handluje pod murami klasztoru tandetnymi dewocjonaliami, plastikową bronią i łańcuszkami, które sprzedaje na "metry". Podpisała się pod protestem do Papieża, bo - jak mówi - wszystko, co ma, zawdzięcza ks. Makulskiemu.

Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.