W Indonezji narasta społeczny sprzeciw wobec skazania na śmierć trzech katolików z wyspy Celebes oskarżonych o udział w zamieszkach na tle religijnym.
Są oni jedynymi skazanymi w sprawie o starcia chrześcijańsko-muzułmańskie z lat 1998-2001, w których życie straciło 2 tysiące osób. Podejrzewa się, że przedwcześnie wydany wyrok miał ukryć niechlubną rolę policji i wojska w przebiegu dramatycznych wydarzeń na Molukach i Celebesie. O akt łaski apelują liczni przedstawiciele życia politycznego i religijnego, w tym także muzułmanie. Uważają, że wpłynie to pozytywnie na uspokojenie nastrojów wśród ludności. Apele te poparł przewodniczący Konferencji Episkopatu Indonezji, kard. Julius Darmaatmadja. Niespodziewanie przyłączył się do nich także szef policji z Celebesu, brygadier Oegroseno, który odpowiada za przygotowanie i wykonanie egzekucji. Jego zdaniem wyrok powinien zostać anulowany, a śledztwo należy kontynuować, bowiem służby specjalne sformułowały podejrzenia wobec kilkunastu kolejnych osób. Jak na razie indonezyjskie władze nie zamierzają zmieniać decyzji w sprawie rozstrzelania trzech katolików.
Inne statki nadal nie mogą swobodnie żeglować - podkreślił przedstawiciel rządu Japonii.
Od początku 2026 roku odnotowano już ponad 2 tys. pożarów lasów.
Rząd: śmierć członków obrony cywilnej w nowym ataku Izraela, to zbrodnia wojenna
Surowe kary grożą turystkom z USA, które wypuściły do morza homary z restauracji.
W ciągu ostatniej doby Rosja wystrzeliła w stronę Ukrainy 123 bezzałogowce.