Z dramatycznym apelem zwrócił się o pomoc do wspólnoty międzynarodowej ks. Manuel Musallam - jedyny katolicki proboszcz w Strefie Gazy.
„Nie porzucajcie ludności palestyńskiej. Nie mamy pieniędzy, a potrzeby są ogromne. Z powodu zamknięcia granic organizacje humanitarnie nie mogą nam pomóc”. Tymi słowami ks. Musallam próbuje zwrócić uwagę świata na trudną sytuację w Gazie. Wg niego z najpoważniejszymi problemami borykają się obecnie tamtejsze rodziny. Wielu ojców będąc żołnierzami lub urzędnikami musiało zbiec do Egiptu, Izraela lub na Zachodni Brzeg Jordanu, pozostawiając matki z dziećmi bez środków do życia. Zdaniem ks. Musallama obecnie nie ma szczególnego niebezpieczeństwa dla chrześcijan. „Nie boimy się muzułmanów, lecz jedynie ekstremistów” – dodaje. Najpilniejszą sprawą jest natychmiastowa pomoc humanitarna dla mieszkańców Strefy Gazy, którzy pozbawieni pracy nie mają z czego żyć. Z apelem o szybką pomoc dla tego regionu zwracała się już tydzień temu jerozolimska Caritas.
Rośnie zagrożenie dla miejscowego ekosystemu i potencjalnie - dla globalnego systemu obiegu węgla.
W lokalach mieszkalnych obowiązek montażu czujek wejdzie w życie 1 stycznia 2030 r. Ale...
- poinformował portal Ukrainska Prawda, powołując się na źródła.