Będzie wznowienie procesu odwoławczego b. szefa MSW Czesława Kiszczaka, skazanego w sądzie pierwszej instancji na 2 lata więzienia w zawieszeniu w sprawie wprowadzenia stanu wojennego w 1981 r.
Poinformowano o tym po czwartkowym posiedzeniu Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Obrona zapowiedziała zażalenie na tę decyzję. IPN był z niej zadowolony.
SA zebrał się na zamkniętym posiedzeniu ws. do dalszych losów sprawy Kiszczaka w związku z najnowszą opinią lekarzy, którzy uznali, że stan zdrowia psychicznego 89-letniego podsądnego "znacznie utrudnia" jego uczestnictwo w czynnościach procesowych.
W 2012 r. Kiszczak został skazany przez Sąd Okręgowy w Warszawie na 2 lata więzienia w zawieszeniu za udział w grupie przestępczej przygotowującej stan wojenny. W 2013 r. SA zawiesił badanie apelacji obrony z uwagi na złe zdrowie Kiszczaka. W 2014 r. SA, na wniosek pionu śledczego IPN, zlecił ponowne badania lekarskie b. szefa MSW. W październiku ub.r. Kiszczak odmówił stawienia się na badania w Gdańsku; twierdził, że zdrowie nie pozwala mu tam pojechać. W grudniu ub.r. policja wykonała decyzję SA o doprowadzeniu Kiszczaka na badania do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.
"Doskonale rozumie ciężar odpowiedzialności i to, w co się angażuje."
Odkrycie stało się możliwe dzięki wykorzystaniu najnowszych technologii.
Z uwagi na przypadającą dzień później V Niedzielę Wielkanocną.
"Z całą stanowczością przestrzegam wiernych przed udziałem w tym spotkaniu."
Polacy nie chcą, by państwo pomogło poszkodowanym w aferze Zondacrypto.