Tradycyjny już kwiatowy dywan przy ołtarzu obok klasztoru sióstr boromeuszek w Trzebnicy tym razem nawiązywał do Roku Życia Konsekrowanego.
Zanim stanął na nim Pan Jezus, niesiony przez kapłana w eucharystycznej procesji, trzebniczanie zgromadzili się na Mszy św. przy ołtarzu polowym obok bazyliki św. Jadwigi. Liturgii przewodniczył ks. Jerzy Olszówka. O niesamowitej tajemnicy, w której - dzięki Eucharystii - Bóg i ludzie stają się jednym, a człowiek przemienia się w Chrystusa, którego przyjmuje, mówił w homilii ks. Bogdan Grabowski. Przypomniał jednocześnie, że nie można zapominać także o Ciele Chrystusa, jakie tworzą inni ludzie - zwłaszcza ubodzy, szukający wsparcia. - Eucharystia jest początkiem podróży, która mnie czyni odpowiedzialnym za ciało i krew ludzi potrzebujących... Przy czym troszczyć się trzeba o całego człowieka, o jego duszę i ciało - podkreślał.
Eucharystyczna procesja wyruszyła sprzed bazyliki, przez rynek, do kościoła pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła. W kwiatowym dywanie przy pierwszym z czterech ołtarzy można było dostrzec m.in. białą gołębicę Ducha Świętego, unoszącą się pośród różowych piwonii, ornament zbudowany z główek róż, rododendronów i innych kwiatów, a także - tworzące frędzle "dywanu" - liście paproci i funkii. W "tkanie" barwnego kobierca, daru dla eucharystycznego Jezusa, zaangażowanych jest zawsze mnóstwo osób. Siostry boromeuszki tworzą co roku nową kompozycję, wykorzystując do przechowywania płatków chłodne wnętrza starego klasztoru, a trzebniczanie ofiarowują siostrom pachnący "budulec" ze swoich ogrodów i okolicznych łąk.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Sojusz polsko-amerykański to fundament naszego bezpieczeństwa.
Brak uzbrojenia podczas defilady tłumaczono względami bezpieczeństwa.
Na wzmocnienie polskiego potencjału wojskowego trafi 43,7 mld euro (180 mld zł) kredytu.
Nie bał się trudnych tematów. Miał odwagę mówić prawdę, nawet gdy była ona niewygodna.