Radość mówienia

– Prawie 25 lat żyłem w niewoli swojej mowy – mówi Dawid Tomaszewski. Dziś ma 38 lat i uczy innych, jak wyjść z jąkania.

Ukrywanie jąkania

Studia informatyczne wybrał, również licząc na to, że uda mu się mało mówić. – Kamuflowałem się, żeby nikt się nie domyślił, jaki mam problem – opowiada. – Dotychczas w ukrywaniu jąkania pomagały mi zamiany słów na inne, konstruowanie innego szyku zdania, wyręczanie się kolegami. Jednak okazało się, że w języku informatycznym nie da się zastąpić jednego terminu drugim. Kiedy raz napisałem skomplikowany program komputerowy i przedstawiłem go doktorowi, przeżyłem duży stres. Musiałem mu podać konkretne dane, a nie mogłem wykrztusić słowa. Zapytał, czy sam go napisałem, na co odpowiedziałem milczeniem. Za karę kazał mi napisać drugi program. Tylko dwóch kolegów wiedziało, że się jąkam. Jeden umiał sprytnie wchodzić za mnie w konwersacje z profesorami. Kiedy na zaliczeniu trzeba było podać imię i nazwisko, on to robił za mnie i za siebie. Kontakty z koleżankami ograniczały się do minimum. Nigdy nie odważyłem się podejść do którejś i zagadnąć: „Jestem Dawid, co u ciebie?”.

Nowa mowa

Na II roku studiów prawie sięgnął dna. Włóczył się, zamiast chodzić na zajęcia. Od dzieciństwa bez efektu odwiedzał lekarzy logopedów w całym kraju. Właśnie wtedy dowiedział się, że do Kołobrzegu przyjechała z Moskwy logopedka Lilia Arutiunian, i postanowił spróbować jeszcze raz. – Powiedziała, że jąkania nie można korygować, ale trzeba wymienić starą mowę na nową – opowiada. – Pomyślałem, że nie mam nic do stracenia, dlatego podjąłem się terapii. Zacząłem od milczenia przez 10 dni. Towarzyszyły temu intensywne ćwiczenia fizyczne rozciągające ciało. Przez 3 dni po sześć, siedem godzin dziennie trenowałem rozciąganie mięśni i rozluźniające wydechy. Nowe mówienie nie byłoby możliwe przy ciele twardym jak kość, ale zacząłem czuć jego lekkość i giętkość. Intensywnie ćwiczone ciało osiągnęło stan rozluźnienia sprawiający, że podczas kontaktu z drugim człowiekiem napięcie nie było w stanie przejąć kontroli nad moją mową – tłumaczy. Do tej pory niczego nigdy samodzielnie nie kupił. Piątego dnia ćwiczeń poprosił sprzedawczynię o banana. Po dziesięciu dniach mówił trochę wolniej, ale nie zacinał się. Wrócił na studia i tłumaczył kolegom, że wymienił starą mowę na nową. Zdobył się na odwagę, żeby powiedzieć profesorowi, co się stało. Wszyscy byli tak ciekawi jego metamorfozy, że dopytywali go o szczegóły czasem przez połowę czasu przeznaczonego na egzamin.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
5°C Środa
wieczór
4°C Czwartek
noc
2°C Czwartek
rano
2°C Czwartek
dzień
wiecej »