W Kościele nie ma rozwodów

Polska stała się drugim po Włoszech krajem w Europie pod względem liczby wniosków o stwierdzenie, że ich małżeństwo kościelne było zawarte nieważnie.

Ks. dr hab. Tomasz Rozkrut, profesor kościelnego prawa procesowego Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, próbuje wyjaśnić to zjawisko.

- Dzieje się tak z różnych powodów. Na pewno wzrasta liczba rozwodów i stąd wzrasta też liczba procesów o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Osoby, których małżeństwo się rozpadło, a które zawarły nowy związek cywilny, kierując się często wiarą, chęcią uregulowania swojego życia religijnego zgodnie z nauką Kościoła, próbują rozpocząć proces kościelny o stwierdzenie nieważności swojego małżeństwa - mówi ks. dr hab. Rozkrut. Chodzi tu przede wszystkim o pragnienie uczestnictwa w życiu sakramentalnym Kościoła. - Przychodzą różnego rodzaju sytuacje w życiu rodzinnym, jak np. śmierć kogoś bliskiego, I Komunia Święta, które często mobilizują, aby podjąć próbę uregulowania swojego życia małżeńskiego i uzyskać spokój sumienia. To jest główny motyw procesów kościelnych - dodaje.

- Należy precyzyjnie podkreślić, że nie ma rozwodów kościelnych. Rozwód cywilny rozwiązuje małżeństwo, które faktycznie się rozpadło, ale nie przestało istnieć, natomiast kanoniczny proces małżeński stwierdza, że małżeństwo od początku nie istniało. Ani Papież, ani nikt inny nie ma takiej władzy, aby rozwiązać to, co zostało zawarte w sposób ważny. Nauka Kościoła była, jest i pozostanie niezmienna: małżeństwo - z prawa Bożego - jest nierozerwalne - czytamy.

«« | « | 1 | » | »»
  • renata155
    01.02.2010 14:26
    małżeństwo od początku nie istniało...hmm..rozumiem że dzieci które w tym związku ewentualnie zaistniały,i do tej pry (naiwnie?) myślały że są owocem małżeńskiej miłości,i małżeńskiej powinności..też nie istnieją?..tzn istnieją..ale nagle są dziećmi poza małżeńskimi,czyt:są owocem grzechu rozwiązłości?
    -ktoś mi może odpowiedzieć na to?
    -czy w związku z tym,że kościół może uznać iż małżeństwo zawarte w kościele,związane przysięgą małżeńską ..jest jednak nie ważne..to czy w taki sam sposób nie można rozwiązać święceń kapłańskich?..po prostu uznać,że człowiek tak naprawdę nie zdawał sobie sprawy w co się pakuje..po kilku latach go to po prostu przerosło,i że jednak nie w pełni był świadom co robi?
    nieważność małżeńska,otwiera ludziom drogę do ponownego ślubu kościelnego...dlaczego nie otworzyć takiej drogi dla eks kapłanów,tylko karać ich i to dość surową karą,która przypuszczam bardziej ich boli,niż przeciętnego katolika gdy nie może przyjmować sakramentów
    i to moje drugie pytanie...jestem laik-wiec może ktoś mądry zechciałby mi wytłumaczyć?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    30 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    13°C Sobota
    noc
    10°C Sobota
    rano
    13°C Sobota
    dzień
    13°C Sobota
    wieczór
    wiecej »