Z Nowakiem w pustyni i puszczy

Ekipa sudańska w składzie: Zbyszek Zigi Gałęza, Grzegorz Król, Piotr Strzeżysz oraz autor tekstu Jakub Pająk ‘daalej pjk’ wylądowała w Egipcie 6 lutego 2010 roku, czyli w 65 rocznicę urodzin Boba Marleya…

Trwa dwumiesięczny etap sudański, w którym udział biorą: Jakub Pająk (lider), Piotr Streżysz, Zbyszek Gałęza oraz Grzegorz Król.   afrykanowaka.pl Trwa dwumiesięczny etap sudański, w którym udział biorą: Jakub Pająk (lider), Piotr Streżysz, Zbyszek Gałęza oraz Grzegorz Król. Asuan – Wadi Halfa – 8-9 luty 2010 r. – dzień 96-97
 
Jesienią 1932 roku Kazimierz Nowak wsiadł ze swoim rowerem na prom z Asuanu do Wadi Halfa. W tamtych czasach, tak jak i dziś, był to jedyny sposób na przekroczenie granicy egipsko-sudańskiej. Nie było wtedy jeszcze Wysokiej Tamy Asuańskiej ani Zbiornika Nassera, jednak Nil pomiędzy I kataraktą w okolicach Asuanu, a II kataraktą poniżej Wadi Halfa był żeglowny. Na IV i V etap sztafety AfrykaNowaka.pl wyruszamy w taki sam sposób, jak Kazik przed laty i przez najbliższe dwa miesiące będziemy przemierzać szlak polskiego podróżnika przez Sudan i Sudan Południowy, poszukując Afryki Nowaka oraz podglądając współczesne oblicze Czarnego Lądu. Serdecznie zapraszamy do śledzenia relacji na gorąco, z tego bodajże najbardziej gorącego kraju Afryki…
 
Ekipa sudańska w składzie: Zbyszek Zigi Gałęza, Grzegorz Król, Piotr Strzeżysz oraz autor tekstu Jakub Pająk ‘daalej pjk’ wylądowała w Egipcie 6 lutego 2010 roku, czyli w 65 rocznicę urodzin Boba Marleya… Jednak ślad, którym podążamy jest znacznie starszy niż ruch rastafariański i muzyka reggae. W czasach Nowaka nikomu na świecie nawet się nie śniło, że coś takiego się wydarzy. I nam z pewnością wiele spraw nie przechodzi przez myśl, a co gorsza snujemy plany… A tymczasem już w ciągu pierwszych dni, Afryka dobitnie uśmiechnęła się ku nam relatywizmem rzeczywistości - cudowny kontynent bez zegarka, w którym można jedynie coś zamierzać, lecz lepiej nie planować. No, ale po kolei…
 
Przez bramę portu przy Wysokiej Tamie Asuańskiej odbieramy książeczkę-pałeczkę, specjalne wydanie „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd”   Przez bramę portu przy Wysokiej Tamie Asuańskiej odbieramy książeczkę-pałeczkę, specjalne wydanie „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd” Przez bramę portu przy Wysokiej Tamie Asuańskiej odbieramy książeczkę-pałeczkę (specjalne wydanie „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd”, z białymi kartami do zapełnienia podczas sztafety) oraz dzielne rowery Brennabor. Wokół mrowie ludzi. Każdy z podróżnych, udający się do Sudanu taszczy niezliczoną ilość toreb, pudeł, skrzynek, tobołków. Bagażu jest tyle, że nie sposób byłoby go unieść własnoręcznie. Na szczęście jest cała masa tragarzy, którzy przenoszą na własnych barkach bądź przepychają na wózkach te góry bagażu przez coraz to kolejne etapy odprawy celno-paszportowej: brama portu z kontrolą biletowo-bagażową, dalej bramki i skanery antyterrorystyczne (farsa), następnie waga, kontrola bagażowa wstępna i dalej właściwa, z metalowymi stołami do rozgrzebywania bagażu znanymi z każdej granicy. Potem już tylko stempel wyjazdowy z Egiptu, jeszcze jedna kontrola paszportowa, kolejna biletowa i stajemy przy promie. Całkiem niewielki, ale znając tutejsze realia transportowo-ładunkowe wszyscy pasażerowie i wszelkie pakunki się zmieszczą.
 
  Wtaczamy się na pokład, kolejna kontrola biletowa i zadanie najcięższe – przecisnąć się przez ludzką ciżbę i wąskie korytarze zawalone tobołkami. Sakwy nie puszczają, przyczepki przeszkadzają, ale wreszcie i jest pokład rufowy. Biegnę na górę, jest jeszcze nieco wolnego miejsca pod szalupą ratunkową – miejsca najlepszego, bo dającego zbawczy cień. Jest 13-ta, czyli oficjalna godzina odpłynięcia. Jednak nic nie wskazuje, aby prom był gotowy do drogi. Godziny mijają, robi się coraz gęściej, właściwie już każda przestrzeń (na pokładach, pod pokładem i we wszystkich możliwych zakamarkach) zajęta jest przez ludzi i ich tobołki. Nie ma mowy o przeciśnięciu się przez pokład prawą burtą – torby i pudła urosły do wysokości dorosłego człowieka, a pomiędzy nimi zalegają postaci. Czas płynie leniwie, za Nilem zachodzi słońce kładąc baśniowe kolory na rzekę, pustynię i nasz prom. Afryka - cudowny kontynent bez zegarka, gdzie czas mierzy się wydarzeniami… zatem odpływamy, z tym że już pod mocno rozgwieżdżonym firmamentem…
 
Za parę chwil przekroczymy Zwrotnik Raka, zaś drugi odcinek sudański zakończymy tuż nad równikiem. Zatem wyprawę określić można jako: od zwrotnika do równika. Choć jeszcze tej nocy temperatura spada do zaledwie kilku stopni, to dzięki polarom i wiatrówkom od firmy Bergson chłód nie przeszkadza się wyspać – odpływamy w sen kołysani warkotem silnika.
 
W głównym korytarzu, przy centralnych schodach zostaje przykręcona kolejna tabliczka pamiątkowa   W głównym korytarzu, przy centralnych schodach zostaje przykręcona kolejna tabliczka pamiątkowa Następny dzień rozpoczyna się przepięknie – o poranku mijamy świątynie w Abu Simbel, przed którymi tłoczą się tłumy turystów, zaś po śniadaniu przekonujemy kapitana, że warto poświęcić kawałek swojego statku, dla upamiętnienia postaci Kazimierza Nowaka. W głównym korytarzu, przy centralnych schodach zostaje przykręcona kolejna tabliczka pamiątkowa – pierwsza na trasie sztafety AfrykaNowaka.pl tabliczka ruchoma i na dodatek transgraniczna, egipsko-sudańska!
 
Życie na pokładzie płynie swoim, powolnym tempem, a pasażerowie zbijają się w etniczno – narodowo - rasowe grupki. Pośród największej liczby Egipcjan i uprzejmych Sudańczyków wyraźnie wyodrębniają się dwie grupy: Biali turyści, szukający cienia pod porozwieszanymi przez siebie płachtami oraz Czarni z południa i zachodniego Sudanu oraz Afryki równikowej, dla odmiany w czapkach i kurtkach wystawiający się do słońca. Wśród Białych jest także trzech rowerzystów zmierzających do RPA: dwóch Szwedów i Niemiec, a na promie słyszeliśmy także historię o grupie 70 cyklistów płynących przed tygodniem z Sudanu do Egiptu. Czyżby turystyka rowerowa stała się aż tak popularna na Czarnym Lądzie? Oj, gdyby to Kazik zobaczył, to na pewno weselej na duszy by mu się zrobiło…
 
«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    30 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    13°C Sobota
    noc
    10°C Sobota
    rano
    13°C Sobota
    dzień
    13°C Sobota
    wieczór
    wiecej »