Berneńska szóstka

W czasie II wojny światowej polscy dyplomaci produkowali fałszywe paszporty dla Żydów. Dzięki nim prześladowana mniejszość mogła uniknąć transportów do obozów koncentracyjnych.

Berno, lata 40. XX wieku. Z polskiej placówki dyplomatycznej wychodzi jeden z jej pracowników. Skręca w prawo i ostrożnie podąża w kierunku siedziby konsulatu honorowego Paragwaju przy Helvetiaplatz. Stamtąd za przekazaną urzędnikowi łapówkę odbiera puste bloczki paszportowe, które zostaną później wypełnione. Zaangażowani w proceder dyplomaci czują na plecach oddech szwajcarskich służb, którym nie podoba się fałszowanie dokumentów na terenie państwa deklarującego neutralność w konflikcie pomiędzy aliantami i państwami Osi. Pomimo przeszkód nielegalnie wystawione dokumenty trafiają do okupowanych przez Niemcy krajów. Dla wielu Żydów są ostatnią szansą na uniknięcie piekła Holocaustu.

Przez ponad 70 lat od zakończenia II wojny światowej w Polsce niewiele mówiło się o tzw. Grupie Berneńskiej. Pamięć o jej zasługach przetrwała jednak w rodzinach tych, którzy nieśli pomoc ofiarom hitlerowskiego reżimu. Wiedza na ten temat powoli dociera także do reszty społeczeństwa. – Matka Aleksandra Ładosia, szefa naszej placówki dyplomatycznej w Bernie, była siostrą mojej prababki. W domu mówiło się o działalności dyplomatycznej wuja. Teraz przyszedł czas na opowiedzenie tej historii innym – mówi GN Łukasz Korwin, który pracuje nad filmem dokumentalnym poświęconym berneńskiej szóstce.

Tysiąc paszportów

Pierwsze paszporty państw południowoamerykańskich zaczęto wytwarzać już na przełomie lat 1939 i 1940. Dzięki nim ortodoksyjni Żydzi mieszkający we wschodniej Polsce mogli uniknąć prześladowań ze strony Sowietów. Nielegalnie wyprodukowane dokumenty pomagały także polskim oficerom, którzy chcieli uciec z dławionego wojną kraju. Wówczas centrum ich wytwarzania i dystrybucji była polska placówka dyplomatyczna w Budapeszcie. – Członkowie Grupy Berneńskiej nie byli prekursorami akcji paszportowych, ale skala ich działalności była niepowtarzalna. Ambasador RP w Bernie dr Jakub Kumoch, który teraz wraz z zespołem dyplomatów stara się prześwietlić działania Grupy Berneńskiej, uważa, że w latach 1942–1943 wytworzono 1050 paragwajskich paszportów – mówi Łukasz Korwin. Dyplomaci współpracowali w tym zakresie nie tylko z Paragwajczykami, ale także z pracownikami konsulatów Peru, Salwadoru i Hondurasu. Nazwy tych państw pojawiły się na kilkudziesięciu dokumentach dostarczonym Żydom.

Podział obowiązków w grupie został ściśle określony. Działacze organizacji syjonistycznych Abraham Silberschein oraz Chaim Eiss pozyskiwali informacje o osobach potrzebujących pomocy, konsul Konstanty Rokicki kupował i wypełniał paszporty, a Aleksander Ładoś wspólnie z radcą Poselstwa RP Stefanem Ryniewiczem zapewniali organizacji poparcie berneńskiego korpusu dyplomatycznego. Istotnym elementem systemu był także Juliusz Kühl. – Jako sekretarz Ładosia pełnił funkcję łącznika między Poselstwem RP i środowiskami żydowskimi w Szwajcarii. Doskonale odnajdywał się w tej roli, sam wychowywał się w rodzinie ortodoksyjnych Żydów – opowiada Łukasz Korwin.

Przerwany sen

Paszporty trafiały nie tylko do Polski, ale także m.in. do Holandii i Francji. Ich dostarczaniem zajmowali się Abraham Silberschein i Chaim Eiss. Często posługiwano się także tzw. poświadczeniami o posiadaniu paszportu, które łatwiej można było przewieźć przez granicę. Na jednym takim dokumencie znajdowały się nazwiska wielu osób. – Do pewnego momentu paszporty sprawiały, że Żydzi rzekomo posiadający obywatelstwo kraju neutralnego byli traktowani przez Niemców inaczej od pozostałych – wyjaśnia Łukasz Korwin.

W raporcie złożonym w styczniu 1944 r. Abraham Silberschein poinformował, że efektem działalności Grupy Berneńskiej było ocalenie ok. 10 tys. osób. Większość historyków na podstawie zgromadzonej dokumentacji ostrożnie szacuje, że było ich kilkuset. Do wielu paszporty nie dotarły na czas. Tak było m.in. w przypadku dr. Leona Rothfelda (ojca Adama Rotfelda, późniejszego ministra spraw zagranicznych), który zginął z rąk Niemców.

Początkowo hitlerowcy honorowali wszystkie paszporty, umieszczając ich właścicieli w obozach dla internowanych, a nie tak jak pozostałych w obozach śmierci. Po jakimś czasie zorientowali się jednak, że Żydów z obywatelstwem państw neutralnych jest podejrzanie dużo. – Kiedy wszystko wyszło na jaw, kanałami dyplomatycznymi, w tym przez Nuncjaturę Apostolską, naciskano na państwa katolickie w Ameryce Południowej, aby uznały te paszporty. Trwało to tak długo, że setki Żydów z paszportami zdążyło, niestety, trafić do Auschwitz. Tak zginął m.in. poeta Icchak Kacenelson, który przez jakiś czas dzięki posiadaniu dokumentu przebywał wraz z synem w ośrodku internowania w Vittel – opowiada Łukasz Korwin. Z francuskiego obozu Żydzi mieli wyjechać do Ameryki, ich sen o wolności został jednak brutalnie przerwany.

Nie tylko paszporty

Szwajcarskie władze miały negatywny stosunek do działalności polskich dyplomatów. Pod naciskiem Niemiec rozpoczęto śledztwo, podczas którego członkowie grupy zostali aresztowani. Dzięki działaniom Poselstwa RP nie trafili jednak do więzienia. Polacy dalej mogli pomagać ofiarom Holocaustu, ich działalność nie ograniczała się do wytwarzania dokumentów. Ponad 90 proc. budżetu placówki dyplomatycznej w Bernie przeznaczano na finansowanie pobytu Żydów w Szwajcarii, część środków wydawano także na funkcjonowanie ośrodka studenckiego dla uciekinierów. Pieniądze na te cele pochodziły od rządu polskiego na uchodźstwie, natomiast akcję paszportową finansowały organizacje żydowskie z USA i Palestyny.

W latach 90. ubiegłego wieku rodzina Aleksandra Ładosia podjęła starania o przyznanie mu odznaczenia Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Ze względu na brak zeznań uratowanych osób nie udało się jednak tego uzyskać. Wielu ocalonych nie zdawało sobie sprawy z tego, komu zawdzięczali życie. Większość z nich prawdopodobnie już odeszła. Łukaszowi Korwinowi udało się dotrzeć do żyjącego świadka tamtych wydarzeń. – Przy okazji obchodów rocznicy śmierci Silberscheina krótko rozmawiałem w Szwajcarii z Żydem uratowanym przez Grupę Berneńską. Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze nawiązać kontakt z innymi osobami, które mają podobne doświadczenia – mówi reżyser. Jego film będzie gotowy prawdopodobnie jesienią.

Zapomniani bohaterowie

Pracownicy południowoamerykańskich ambasad zarobili krocie na handlu dokumentami: za wydanie jednego paszportu dostawali od 400 do 2000 franków. Polscy dyplomaci swoją pracę wykonywali za darmo.

Po zakończeniu II wojny światowej żaden z pracowników placówki w Szwajcarii nie uznał zainstalowanego w kraju Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego. Wszyscy zdecydowali się na emigrację: Stefan Ryniewicz wyjechał do Argentyny, Juliusz Kühl do USA, a Aleksander Ładoś do Francji. Swoje życie zakończyli w biedzie, nikt nie docenił ich heroicznej postawy. Dopiero po kilkudziesięciu latach w mediach zaczęły pojawiać się informacje na temat bohaterskiej szóstki. Pod koniec maja jej działalność opisał nawet izraelski dziennik „Haarec”. Łukasz Korwin zwraca uwagę, że podobnych publikacji powinno być znacznie więcej. – Wielu Żydów mieszkających w Izraelu cały czas nie ma świadomości, że ich rodzice i dziadkowie zawdzięczają życie Grupie Berneńskiej – podsumowuje reżyser. •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    30 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    20°C Środa
    dzień
    21°C Środa
    wieczór
    17°C Czwartek
    noc
    15°C Czwartek
    rano
    wiecej »