Moja, nasza Europa

Nie wystarczy mieć rwę kulszową albo totalną amnezję, by na miano twórcy bądź króla Europy zasłużyć.

Lipcowy kalendarz liturgiczny obfituje we wspomnienia polskich świętych. Skrótowo: Maria Teresa Ledóchowska, Brunon Bonifacy (to nie pomyłka), Andrzej Świerad i Benedykt, Jadwiga królowa, Szymon z Lipnicy, Czesław, Kinga. Ta sekwencja zawsze mnie uderzała. Może więc warto ją skomentować choć wyrywkowo.

Zacznę od Brunona Bonifacego. Imiona chrzestne i zakonne. Pochodził z Kwerfurtu, szkoły kończył w Magdeburgu, jako kapłan i benedyktyn przyjaźnił się z cesarzem Ottonem... A więc Niemiec? Nie można tym jednym słowem mającym dziś bardzo ciasne znacznie określać ludzi sprzed tysiąclecia. Jego kraj to Germania? Jeszcze gorzej się dziś kojarzy to starożytne określenie. Brunon Bonifacy apostołował w różnych krajach. Na naszych ziemiach również. Pozostały po nim pisma dotyczące naszej historii, wśród nich słynny list do Henryka II, stanowiący próbę mediacji między królem a Chrobrym. Jest to jedno z pierwszych pism powstałych bez wątpienia na terenie Polski (po łacinie). Zginął śmiercią męczeńską z piętnastką towarzyszy w ziemi Jadźwingów – w przybliżeniu dzisiejsze Podlasie. Bez Brunona uboższa byłaby nasza wczesna historia. I politycznie, i ewangelizacyjnie. A pochodzenie? Przecież ci ludzie byli po prostu – użyję współczesnego nam określenia – Europejczykami.

Z tych samych czasów dwaj inni święci, też Europejczycy, ale zupełnie innego pokroju. I też benedyktyni! Brunon – z możnego rodu, przyjaźniący się z cesarzem, upominający króla. I dwaj zakonnicy – Andrzej Świerad i Benedykt, pustelnicy karczujący las na odludziu. Ciężka praca, duchowa lektura i modlitwa. A mordercza praca i jako pokuta, i przede wszystkim jako służba ludziom. Tropie nad Dunajcem, góra Zabor, Nitra, Ostrzyhom – dziś byśmy powiedzieli, że to pogranicze małopolsko – słowacko – węgierskie. Pogranicze?  Oni byli po prostu u siebie, a jako dla benedyktynów ich domem i ojczyzną była Reguła.

Przypatrzmy się krótko dwom jeszcze niewiastom. Najpierw św. Jadwiga – urodziła się w Budzie (prawobrzeżna część Budapesztu) w roku 1374. Z europejskiej dynastii Andegawenów. Młodziutki a rezolutny król (!) Polski. Obecna w dokumentach historycznych i tradycji. Postać niezwykła – a na swoje czasy wręcz konieczna. Do dziedzictwa tworzącego Polskę, przez małżeństwo z Władysławem Jagiełłą wprowadziła także Litwę. Pomysł może był nie jej, ale jego urzeczywistnienie stało się możliwe dzięki niełatwej z osobistego punktu widzenia decyzji poślubienia dużo starszego od siebie Litwina – człowieka z „innego świata”. Motyw? Dla Polski, dla rozszerzenia wiary. A na co dzień pełna życia, radości ale i powagi młoda białogłowa. Ornaty haftowała, a piwo to ze Świdnicy sprowadzała. Na styku nieomalże „wyszehradzkim” mamy więc i prostego mnicha z towarzyszem, i mądrą a piękną królową. Polscy święci. Z lipcowego kalendarza.

Żeby pozostać w podobnym klimacie – wszelako nie jedynym możliwym – zatrzymajmy się przy św. Kindze. Przyszła na świat w roku 1234 w Ostrzyhomiu, zmarła w Starym Sączu niespełna 60 lat później. Węgierska księżniczka z dynastii Arpadów, księżna krakowska i sandomierska, żona polskiego władcy Bolesława Wstydliwego, a następnie zakonnica w Zakonie Świętej Klary. Przybyła do Polski jako pięcioletnie dziecko. Została tu z serca do końca życia. Taką właśnie, z serca i dobroci, zapamiętali ją współcześni. I z soli ją zapamiętali. A w jej rodzie świętych było sporo.

Niech wystarczy na dziś. Komu mało, odsyłam do żywotów świętych, albo do internetowych kopalni wiedzy wszelakiej. A komu felieton dedykuję? Wszystkim, którzy wiedzą, że Europę wykuwali w trudzie ale i radości święci od czasów pradawnych. Nasz jej zakątek zwany dziś wyszehradzkim również. Dedykuję także mój skrótowy komentarz wszystkim, którym się zdaje, że dopiero teraz tworzą Europę. Nie wystarczy mieć rwę kulszową albo totalną amnezję, by na miano twórcy bądź króla Europy zasłużyć. Ci, o których wyżej opowiedziałem, różnymi zajęciami się parali. Jedno było im wspólne – wiara, służba bliźniemu i społeczności, pobożność, surowość życia – nawet na królewskim tronie. Dlatego pamięć o nich przetrwała. Święci? Tak. Nawet wtedy, gdy polityka mocarstw blokowała ich kanonizację, w pamięci ludu świętymi byli. Kinga i jej lud doczekali się kanonizacji w 707 lat po śmierci. Jadwiga – 598 lat po śmierci. I to jest moja, to jest nasza Europa.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • opodal
    21.07.2018 11:01
    Wszystko to piękne ,ale jakie to może mieć znaczenie wobec albo pustawych albo wręcz wyburzanych kościołów ?
    Zastanawiam się co gorsze , zburzyć świątynię czy zamienić ją na dyskotekę ?moja Europa ja nie mam ochoty powiedzieć "moja" bo bym skłamał , ja się do tego nie przyznaję , to oczywiście kwestia uczuć .

    Ale ja nie o tym ilu to mamy świętych w k.k. .? nie wiem , a... ile mamy sprawdzonych metod zarządu kościołem ?ani jednej ? ot i cały k.k. w Europie ....

    ile mamy sprawdzonych przemyślanych , dostosowanych do wymogów społecznych metod ewangelizacji...ani jednej ? a mówią ,że Europa to również racjonalne działanie ...nie widzę .

    A tacy muzułmanie mają archaiczne , czasem okrutne prawo i jakoś opanowują Europę , moja Europa ? a...co w niej mojego ? moja środkowa Europa no..ewentualnie .
  • Gość
    21.07.2018 15:26
    Jadwigę zmuszono do poślubienia Jagiełły, nie była to jej własna decyzja
  • nika
    21.07.2018 21:29
    Jakoś też nie potrafię utożsamić się z Europą. Jeśli już - to z ludzkością. Po prostu. A pierwszą z krwi i kości polską świętą jest chyba dopiero Helena Kowalska - św. s. Faustyna. Czy się mylę?
  • opodal
    22.07.2018 11:46
    Przepraszam Redakcję , przepraszam Autora ale to co napisał mój Sz. Rozmówca jest może najbardziej węzłowe , tak ..napisał prawdę , no to wypada uzupełnić ,

    po pierwsze jeśli wierzymy ,że istnieje Kościół i jego Głowa to musimy uwierzyć ,że kwestia np. niewolnictwa zaaprobowanego przez święte oficjum ...została rozwiązana przez Kościół BEZ UDZIAŁU INSTYTUCJI .

    Ale to co najważniejsze , to co wyłazi jak przysłowiowa słoma butami , prawda podstawowa która jest przemilczana ale która teraz zwłaszcza teraz mówi ? nie raczej krzyczy :

    - kościół to nie Kościół

    - Biblia to nie jest "twórczość ludowa" niektórych uczonych w piśmie .To nie to samo , to widać coraz bardziej nawet dla osób tak niewykształconych jak ja , jak ktoś czytał Biblię i słyszy takiego a nie innego kaznodzieję to zastanawia się czasem czy my aby przypadkiem nie należymy do innych kościołów .Na przykładzie inkwizycji widać to ostro.

    - kościół TO NIE INSTYTUCJA co " wyłazi " coraz mocniej , baranki idą coraz to bardziej inną drogą niż pasterze , nie rozpoznają ich głosu , ale dlaczego tak jest to inny problem .To tylko wskazanie techniczne , jak ktoś mówi " kościół" to jeśli nie dzisiaj to jutro będzie się trzeba będzie zaznaczyć czy to słowo oznacza instytucje czy podstawową masę wiernych , tak jest tendencja .Laikat już potrafi czytać ...

    Fakt , była inkwizycja ale jeśli ktokolwiek wskaże każdą wielką organizację ludzką bez przywar i co tu dużo mówić podłości wtedy wszystko powinno zniknąć ...UE też.

    A dlaczego ja tyle o uczonych w piśmie w kontekście Europy , cóż , nie da się ukryć ,że Europa podobnie jak chrześcijaństwo czy judaizm padły ofiarą dyspozycyjnych umysłów w służbie złego ,jak bardzo zniekształcono ideę zjednoczonej Europy ,licząc od jej założycieli ,któż to zrobił jeśli nie owa " nadzwyczajna kasta " ?

    zresztą jak się popatrzy na Chrystusa ...to on raczej do tego typu ludzi nie pałał estymą , prawda ?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    30°C Niedziela
    dzień
    30°C Niedziela
    wieczór
    26°C Poniedziałek
    noc
    22°C Poniedziałek
    rano
    wiecej »