Emerytowany arcybiskup Waszyngtonu zrezygnował z zasiadania w Kolegium Kardynalskim

Papież Franciszek przyjął rezygnację kard. Theodore'a McCarricka z zasiadania w Kolegium Kardynalskim - podał Konferencja Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych. Na emerytowanym arcybiskupie Waszyngtonu ciążą zarzuty molestowania seksualnego.

Papież jednocześnie zawiesił go w sprawowaniu władzy wynikającej ze święceń (a divinis) i nakazał mu prowadzenie życia modlitwy i pokuty w odosobnieniu aż do zakończenia procesu kanonicznego.

Wcześniej sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kardynał Pietro Parolin na polecenie papieża Franciszka polecił kardynałowi Theodorowi McCarrickowi, by nie wykonywał publicznie posługi kapłańskiej.

Zarzut wobec kardynała dotyczył mężczyzny, który był krzywdzony, gdy miał 11 lat i był ministrantem w katedrze św. Patryka w Nowym Jorku. Doniesienia te zostały uznane przez Kościół za uzasadnione i wiarygodne. Sam kardynał nie przyznał się do winy, choć przeprosił za cierpienia osobę, która wysunęła wobec niego oskarżenia. W mediach pojawiły się także informacje o innych nadużyciach m.in. wobec młodego księdza oraz dwóch kleryków.

Kard. Sean O'Malley z Bostonu oświadczył cztery dni temu, że w takich przypadkach potrzebne jest coś więcej niż przeprosiny. Przewodniczący Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich stwierdził, że podczas gdy istnieją dobre procedury do stosowania względem oskarżonych księży, to konieczne jest wprowadzenie jaśniejszych procedur w przypadkach, gdy zarzuty dotyczą biskupów.

"National Catholic Reporter" zauważył na swej stronie internetowej, że rezygnacja z zasiadania w Kolegium Kardynalskim jest wydarzeniem bez precedensu w historii Kościoła w USA, a ostatni taki przypadek w Kościele powszechnym miał prawdopodobnie miejsce w 1927 r., gdy z kardynalatu na skutek różnic politycznych z ówczesnym papieżem zrezygnował Francuz Louis Billot. Z powodu zarzutów dotyczących nadużyć seksualnych z pełnienia funkcji kardynalskich zrezygnował w 2015 r. emerytowany arcybiskup Saint Andrews i Edynburga (Szkocja) Keith O'Brien. Nie odszedł on jednak z Kolegium Kardynalskiego. Później zmarł.

 

«« | « | 1 | » | »»
  • Też Andrzej
    28.07.2018 19:50
    Zwróćmy uwagę, ze nakazanie kardynałowi życia w modlitwie i pokucie następuje nieopisanie szybciej niż to miało miejsce wcześniej w podobnych przypadkach, ZANIM proces zostanie zakończony. Kościół jako instytucja nie musi więc działać w żółwianym tempie w trudnych i bolesnych sprawach. Jest więc szansa na poprawę. Swoją drogą trzeba czekać na szczere i sprawiedliwe wyjaśnienie tych spraw.
  • realista
    29.07.2018 09:54
    To jest pewnie ta zapowiadana wiosna po SW2. McCarric nie jest jedynym, a w diecezji i całym USA bardzo wielu wiedziało o jego postępkach. Zastanawiam się, ilu kardynałów zostałoby w kolegium, gdyby ustąpili wszyscy, którzy albo są sodomitami lub kryli takie postępki?
  • Gość
    29.07.2018 16:41
    Jest wiosna: przez stulecia winne przestepstwom ksiezy byly ofiary. Jeszcze niedawno pewien arcybiskup obwinial dzieci, ze uwodza doroslych mezczyzn w sutannach. Nareszcie sutanna nie zapewnia bezkarnosci.
  • Gość Marek
    30.07.2018 22:50
    1. Jak odbudować zaufanie kleryków i kapłanów do biskupów, wiernych do kapłanów? Chyba nie da się tak po prostu. Pomyślmy o rodzicach kogoś, kto wstępuje do zakonu czy seminarium. Na pewno wszyscy duchowni ponoszą i będą ponosić konsekwencje zachowań ich współbraci. 2. Nie powinno się tolerować wypowiedzi usprawiedliwiających grzechy przeciw czystości, w tym aktywność homoseksualną. 3. Pozostaje kwestia, kto spośród hierarchii kościelnej wiedział o tych czynach i nic nie zrobił. Czy dalej nie postąpi tak samo? Znając ludzką (czyli też swoją) słabość przypuszczam, że niewiele osób będzie stać na przyznanie się nawet do ukrywania prawdy. Komu mamy zaufać? Komu wierzyć, że nie jest w zmowie czy nawet koleżeńskiej grupie?
    4. Jednak najprościej być zwykłym wiernym i nie mieć takiej odpowiedzialności przed Panem Bogiem i Kościołem. Modlić się i pogłębiać wiarę, korzystając z tekstów zaufanych świętych, na
    których budowali swą wiarę i życie inni, także święci. Np. św. Alfons Ligouori ma wiele książek dostępnych nawet w internecie. Św. Jak od Krzyża także. Nie wspomniałem o Piśmie świętym, gdyż to trudniejsza kwestia: niektóre fragmenty są zrozumiałe wprost, co do innych należałoby sprawdzić, jak przez wieki interpretował je Kościół.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 29 30 1
    2 3 4 5 6 7 8
    9°C Środa
    wieczór
    8°C Czwartek
    noc
    7°C Czwartek
    rano
    9°C Czwartek
    dzień
    wiecej »