Droga większej miłości

Uważasz, że życie każdego człowieka jest ważne i cenne, że może być piękne nawet w cierpieniu? Uważasz, że warto żyć mimo wszystko? Pokaż to. W praktyce.

W piątkowym komentarzu Beata Zajączkowska, opisując sytuację w Kanadzie i Belgii (istotnie, fakty są przerażające), pisze:

Nie ma co się łudzić, że eutanazyjne lobby ominie Polskę. Warto się nad tym zastanowić i przygotować, by dać zdecydowany odpór kulturze śmierci łaszącej się do nas pod pozorem dobra chorych i samotnych ludzi.

Ma rację. Myślenie, że nas ten problem ominie, jest błędem: nikt nie będzie szukał rozwiązań dla czegoś, czego się nie spodziewa. Tymczasem nie tylko trzeba szukać rozwiązań, ale je wdrażać. Już teraz, nie czekając aż problem narośnie.

Pojęcie kultury śmierci działa dziś jak slogan. Wielu powtarza, nikt nie zastanawia się, co właściwie te słowa znaczą. A znaczą tyle, że człowiek musi zasłużyć na prawo do życia, że jego wartość zależy od opinii społeczności, w której żyje. Ma być użyteczny. Teraz lub w przyszłości. Niestety, żyjemy w świecie, który tak myśli. Nierzadko sami tak myślimy, także o sobie. Często daje to do zrozumienia otoczenie. I tu widzę podstawowe (żeby nie powiedzieć: jedyne) pole do zmiany. Uważasz, że życie każdego człowieka jest ważne i cenne, że może być piękne nawet w cierpieniu? Uważasz, że warto żyć mimo wszystko? Pokaż to. W praktyce. Swoim życiem i swoim zaangażowaniem.

Na razie obserwuję przede wszystkim krzyk, że tak myśleć nie można, czasem epitety. Niewiele widzę natomiast osobistego zaangażowania, wysiłku miłości okazywanej drugiemu człowiekowi. Matce dziecka, które urodzi się (lub urodziło) niepełnosprawne. Starszemu sąsiadowi czy sąsiadce. Człowiekowi, który się w życiu zagubił i nie potrafi wyjść. Nie, nie chodzi w tym momencie o naciskanie na polityków, by przeznaczyli więcej pieniędzy (choć w niektórych przypadkach to konieczne). Nie chodzi o to, by czasem ulitować się i wpłacić na jakieś dziecko zbierające na operację. To zbyt proste. Bardzo niewiele kosztuje.

Tymczasem chodzi o to, by widzieć rzeczywistość wokół siebie i włożyć w nią osobisty wysiłek. Tylko osobiste zaangażowanie ludzi Kościoła sprawi (moje i Twoje) sprawi, że nasze słowa będą godne wiary. Tylko w ten sposób będziemy w stanie rzeczywiście budować kulturę życia.

Jeśli brak działań będzie świadczył, że mamy nasze wielkie apele nie tylko w gębie, ale i w pobliskim nosie (parafrazując S.J. Leca) nikt na nie nie zwróci uwagi.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KOŚCIÓŁ

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • Dociekliwy
    12.08.2018 10:44
    A to nie trzecia tajemnica fatimska o tym mowi?
  • robak
    12.08.2018 11:16
    adyć trza najpierw przywrócić slowa Jezusa Chrystusa i sam akt sakramentu pojednania czyli spowiedzi - to dobra okazja coby kapłan mógł wzmoc nić czlowieka oraz coby czlowiek sam się mógł wyżalić , wygadać - to po prostu katolicyzm w czystej formie . aleć jak to zrobić jak ja chciał jakoweś broszury po niemiecku o spowiedzi to efektu żadnego ja nie mial . ot proza życia pozdrawiam .
  • kret
    12.08.2018 11:55
    Każdy w miarę zdrowy i zadbany nawet jak jedzie na mszę św. to nie pomyśli o zaproponowaniu sąsiadowi zabrania go do kościoła....a to chodzi o zwykłą sprawę dostrzeżenia problemu drugiego
  • chochlik
    14.08.2018 07:02
    NiE MA SIĘ CO ŁUDZIĆ ,ZE EUTANAZYJNE LOBBY OMINIE POLSKĘ ?
    KI LICHO ? TO KTO SPRAWUJE WŁADZĘ NAMIESTNICZĄ W K.K. JAKIEŚ LOBBY CZY EPIKOPAT ?
    Może inaczej to lobby takie wielkie czy E. P. taki mały ? a ...kto to jest to lobby ,kto je reprezentuje , nazwiska ,karty na stół , kawa na ławę .

    Jasne sytuacje czynią przyjaciół , prawda ? To nie do Pani ,ale do E. P . nie zależy Wam na przyjaciołach ?dlaczego tak mętnie , bezosobowo .

    Pardon , na moment obok tematu , chodzi o zasadę ,często używa się bp. określenia "kręgi liberalno -lewicowe "a ..co to jest ? lewica ? to oni reprezentują interesy robotników ?

    cóż to za hocki -klocki ? przecież to walczący ateizm , ileż to roboty ? jeden list pasterski i ..nie ma problemu z nazwaniem ...wroga , tak wroga , ktoś kto zwalcza Chrystusa jest Jego wrogiem , Ludzie ! czy to takie trudne ?tak nazwanie rzeczy po imieniu .
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    1°C Środa
    dzień
    2°C Środa
    wieczór
    2°C Czwartek
    noc
    1°C Czwartek
    rano
    wiecej »