Bilbord ustawiony przy jednej z dróg w amerykańskim stanie New Jersey wywołał ostry sprzeciw mieszkańców. Sugeruje, że chora osoba sama może sobie odebrać życie.
Przy biegnącej w miejscowości Hillside ruchliwej drodze międzystanowej nr 22 organizacja The Final Exit Network ustawiła gigantyczną tablicę z napisem „Moje życie. Moja śmierć. Mój wybór” – odsyłając do strony internetowej, na której znajdują się praktyczne wskazówki dla ludzi nieuleczalnie chorych, myślących o zakończeniu życia.
Przedstawiciele organizacji podkreślają, że ich celem nie jest pomaganie w samobójstwach, ale jedynie dostarczenie informacji tym, którzy tego najbardziej potrzebują. Tymczasem terapeuci ostrzegają, że przesłanie bilbordu może doprowadzić wielu przeżywających trudności nastolatków i dorosłych do prób samobójczych. Również przedstawiciele katolickiej archidiecezji Newark ostro potępili kampanię pozarządowej organizacji.
Przedstawiciel kurii, Jim Goodness uważa, że ktoś, kto nie radzi sobie ze sobą, widząc taki komunikat, odbiera go jako przyzwolenie do samobójstwa.
Wśród członków organizacji odpowiedzialnej za ustawienie bilbordu na ośmiu osobach ciąża zarzuty postawione przez władze stanów Arizona i Georgia. Mają one związek z podejrzeniami o asystowanie w samobójstwie.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.
Teksas wykonał wyrok śmierci na Jamesie Broadnaxie mimo kontrowersji wokół jego winy.
Po raz pierwszy od 18 lat nie pojawi się na defiladzie 9 maja kolumna pojazdów wojskowych.
Instalacja ruszyła po kilkumiesięcznym postoju - wskazuje AMP.