Trójpodział władzy gwarantem właściwego funkcjonowania państwa

Zgodnie z nauczaniem społecznym Kościoła znawcy konstytucjonalizmu stwierdzają, że bez zasady niezawisłości sędziowskiej nie można mówić o istnieniu demokratycznego państwa prawnego – stwierdza bp Piotr Jarecki w swej przesłanej KAI analizie pt. „Polityka ma być działaniem dla dobra wspólnego”. Publikujemy jej fragment odnoszący się do trójpodziału władz oraz autonomii władzy sądowniczej, co dziś jest przedmiotem debaty publicznej.

Tematem, który porusza wiele umysłów i serc w naszej Ojczyźnie i jest przyczyną konfliktów przybierających niepokojący i niebezpieczny dla całości życia społecznego kształt jest sposób urządzenia władzy państwowej oraz właściwe jej sprawowanie w demokratycznym społeczeństwie. Jedną z przyczyn tego zjawiska są zmiany dokonywane w systemie prawnym naszego Państwa. Przywołując Wielką Kartę nauki społecznej Kościoła – encyklikę „Rerum novarum” – Jan Paweł II tak naucza: „Leon XIII wiedział, że do zapewnienia normalnego rozwoju ludzkich działań, zarówno duchowych, jak i materialnych, jedne i drugie bowiem są niezbędne, konieczna jest zdrowa teoria Państwa. Dlatego w jednym z punktów encykliki Rerum novarum przedstawia on organizację społeczeństwa opartą na trzech władzach – prawodawczej, wykonawczej i sądowniczej – co w tamtych czasach było nowością w nauczaniu Kościoła. Ten porządek odzwierciedla realistyczną wizję społecznej natury człowieka, która wymaga odpowiedniego prawodawstwa dla ochrony wolności wszystkich. Dlatego jest wskazane, by każda władza była równoważona przez inne władze i inne zakresy kompetencji, które by ją utrzymywały we właściwych granicach. Na tym właśnie polega zasada „Państwa praworządnego”, w którym najwyższą władzę ma prawo, a nie samowola ludzi” (CA, n. 44).

Takiej koncepcji przeciwstawiają się wszelkiego rodzaju totalitaryzmy, utrzymujące, że tylko jedna grupa ludzi posiada całą prawdę i stąd ma prawo do jej wprowadzania w życie społeczne, a nawet do jej narzucania. Takiej koncepcji Kościół się sprzeciwia, ponieważ stoi ona w sprzeczności z godnością człowieka oraz z podmiotowością społeczeństwa. Autentyczna demokracja możliwa jest tylko w Państwie prawnym. Przyczynia się wtedy do promocji poszczególnych osób jak i do podmiotowości społeczeństwa „przez tworzenie struktur uczestnictwa oraz współodpowiedzialności” (CA, n. 46). Zasada podziału władz zakłada, że system organów państwowych powinien zawierać wewnętrzne mechanizmy zapobiegające koncentracji i nadużyciom władzy, gwarantujące jej sprawowanie zgodnie z wolą narodu i przy poszanowaniu wolności i praw jednostki.

Kościół naucza, że formy relacji między trzema władzami w dojrzałej demokracji nie są i nie powinny być ustalone raz na zawsze. Jest to tym bardziej oczywiste dzisiaj, w coraz bardziej dynamicznej, szybko zmieniającej się rzeczywistości społecznej. Dlatego zmiany w celu usprawnienia działania poszczególnych organów państwa w ramach ich kompetencji są możliwe, a nawet pożądane czy konieczne. Warunkiem dopuszczalności owych zmian jest to, że nie powinny one nigdy doprowadzić do hegemonii jednej władzy nad drugą, gdyż prowadziłoby to do degeneracji demokracji, a w konsekwencji do powolnego jej niszczenia z ciężkim uszczerbkiem dla pokojowego współżycia społecznego i integralnego rozwoju. Prowadziłoby to także do zafałszowania roli demokratycznego państwa w podmiotowym społeczeństwie.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • janek32
    20.12.2019 21:21
    Trójpodział władzy jest najbezpieczniejszym rozwiązaniem dla obywateli. Zdecydowanie. Jeżeli, tak jak chce PiS, politycy będą mogli za niepodobający się im wyrok ukarać sędziego to bardzo szybko doprowadzi to do patologii. Właściwie politycy będą ponad prawem. Sędzia nie ma wpływu na wielomilionowe inwestycje, nie rozdaje stanowisk w spółkach Państwowych, nie decyduje na co Orlen wydaje pieniądze. Politycy mają taką władzę, jeżeli do tego zapewnią sobie bezkarność w sądzie to będą kradli na potęgę, bez żadnych ograniczeń.
  • CSOG
    20.12.2019 22:27
    Jeszcze jak by mi ksiądz biskup powiedział, na kogo głosować w kolejnych wyborach to ze szczęścia mógłbym nawet zrezygnować z prezentu pod choinkę ... ;)
  • Henryk
    22.12.2019 16:33
    Trójpodział władzy, to mniej więcej to samo co gdzie jest kucharek sześć, tam nie ma co jeść! Właśnie tego doświadczamy, choć mamy tylko dwójpodział.
  • dirk
    23.12.2019 03:03
    > Niezależność władzy sądowniczej od polityków ma istotne znaczenie dla zapobieżenia przekształcaniu demokracji konstytucyjnej w swego rodzaju zwierzchnictwo większości, prowadzące do faktycznego przekształcenia suwerenności narodu w dyktaturę wyborczą<
    A więc jednak nadzwyczajna kasta (czyich) pomazańców, stojąca ponad wolą (większości) narodu, któremu błędnie się wydaje że jest suwerenem. Nic podobnego, są nim "sędziowie" - anielskie istoty z ponad ziemskiego wymiaru, jako jedyne wiedzące gdzie prawda, sprawiedliwość i dobro (czyje? - nie bardzo wiadomo).
    Można by pęc ze śmiechu nad tą karkołomną myślokonstrukcją, gdyby nie to, że bywa ona przez rożnych cwaniaczków faktycznie wprowadzana w życie. Po cichu, a de facto, jak w POst-PRL-u, albo całkiem na bezczelnego jak w Czechach, gdzie takaż postkomunokasta zapewniła sobie w konstytucji, że nikt oprócz niej samej niczego w napisanej przez nią samą konstytucji zmienić nie ma prawa, choćby nie wiem jak demokratycznie i nie wiadomo jak stając na głowie naród tego chciał. Jego wola, ani jakiekolwiek racje ani potrzeby nie mają żadnego znaczenia. Voila! Tylko co tu w ogóle gadać o jakiejś demokracji. Ten artykuł to jakieś niezwykłe pojęć pomieszanie, mogące człowieka z zawrót głowy albo i gorzej przyprawić.
    A na koniec, co to znaczy trójPODZIAŁ... Podzielić można tylko jakąś całość, jakąś jedną władzę, która przy podziale funkcji i kompetencji jednością pozostaje. A jej organy, nie wchodząc w kompetencje innych, pozostają wobec siebie, a przede wszystkim Państwa i Obywateli, lojalne. I nie odwołują się do obcych państw i nie realizują obcych interesów. Niezależne i zwalczające się władze, nawet osiągające w ten sposób jakiś stan równowagi, to trójwładza, stan właściwy dla kraju pogrążonego w wojnie domowej albo upadku i anarchii. I z demokracją także nie mający nic wspólnego.
    Zupełnie NIC !
Komentowanie dostępne jest tylko dla .
Pobieranie... Pobieranie...

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
31 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
22°C Niedziela
noc
17°C Niedziela
rano
24°C Niedziela
dzień
24°C Niedziela
wieczór
wiecej »