Już przeszło dwa miesiące żyją w Czechach na wolności dwa makaki japońskie, które uciekły z ogrodu zoologicznego w Ołomuńcu. Według rzeczniczki zoo Hany Labskiej małpy zbiegły pod koniec czerwca i od tamtej pory nie dają się złapać.
"Nasze próby schwytania ich nie powiodły się. Nie zwabiły ich ani banany, ani inne owoce" - tłumaczyła.
Ostatnio makaki widziano w dwóch wsiach, położonych około 10 km od Ołomuńca. Zoo nie martwi się o ich zdrowie, gdyż - jak wyjaśniła Labska - małpy te są w stanie same bez problemów zdobyć pożywienie. Nie grozi im też żadne niebezpieczeństwo ze strony innych zwierząt.
Obecność małp potwierdzają mieszkańcy podołomunieckich wsi, którzy na bieżąco informują zoo o ich pobycie w różnych miejscowościach. Ostatnio na przykład widziano je, gdy objadały się jabłkami w jednym z sadów.
"Poczekamy, aż małpy się trochę uspokoją. Gdy przyjdą chłody, ubędzie pożywienia w ogródkach i innych miejscach. Wtedy spróbujemy zaproponować im jakieś smakołyki" - zauważyła Labska.
Dwa samce uciekły z zoo 22 czerwca, kiedy przebywały w sąsiadującym z ich wybiegiem tzw. poprawczaku. Trafiły tam za napaść na zwiedzających.
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.