Korzyści z otwarcia przejść dla polskich mieszkańców i przedsiębiorców są większe, niż ryzyka z tym związane?
Szef MSWiA Marcin Kierwiński podpisał rozporządzenie, które od poniedziałku przywróci działanie zamkniętych obecnie drogowych przejść granicznych z Białorusią: Kuźnica Białostocka-Bruzgi i Bobrowniki-Bierestowica - poinformowało w piątkowym komunikacie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Obecnie na granicy z Białorusią otwarte dla ruchu osobowego jest jedynie przejście graniczne Terespol-Brześć, a dla ciężarowego - przejście Kukuryki-Kozłowicze. Otwarte są również kolejowe przejścia graniczne dla ruchu towarowego: Kuźnica Białostocka-Grodno, Siemianówka-Swisłocz i Terespol-Brześć. Gotowość do wznowienia ruchu na dwóch przejściach granicznych w Bobrownikach oraz Kuźnicy Białostockiej zapowiadał w październiku premier Donald Tusk. Zaznaczył wówczas, że otwarcie nastąpi na próbę, po konsultacji z Litwą.
"W poniedziałek 17 listopada przywrócimy ruch na dwóch przejściach granicznych z Białorusią w woj. podlaskim. Minister spraw wewnętrznych i administracji (Marcin Kierwiński - PAP) podpisał rozporządzenie, które przywróci działanie przejść Kuźnica Białostocka-Bruzgi i Bobrowniki-Bierestowica" - poinformował w piątek resort.
Zgodnie z rozporządzeniem, przejście Bobrowniki-Bierestowica otwarte zostanie z ograniczeniem dla ruchu towarowego - wyłącznie dla pojazdów zarejestrowanych w państwach członkowskich Unii Europejskiej, Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) - stron umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym i Konfederacji Szwajcarskiej - oraz ruchu osobowego, w tym autokarów.
Z kolei przejście graniczne, Kuźnica Białostocka-Bruzgi otwarte zostanie z ograniczeniem do ruchu osobowego - z wyłączeniem ruchu autobusowego.
Resort przekazał, że decyzja rządu wychodzi naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców i przedsiębiorców, w tym przewoźników. Dodał, że była ona możliwa dzięki szczelnej ochronie granicy z Białorusią.
"W ocenie premiera Donalda Tuska, korzyści z otwarcia przejść dla polskich mieszkańców i przedsiębiorców są większe, niż ryzyka z tym związane. Rząd będzie monitorował funkcjonowanie obu przejść granicznych pod kątem bezpieczeństwa i jeżeli uzna, że są ryzyka z tym związane, rozważy ich ponowne zamknięcie" - podkreśliło MSWiA.
W ciągu dróg krajowych istnieje łącznie sześć przejść granicznych z Białorusią. Cztery z nich (na DK63 w Sławatyczach, DK66 w Połowcach, DK65 w Bobrownikach i DK19 w Kuźnicy) pozostają zamknięte. Przejście w Połowcach zamknięto jeszcze w pandemii COVID-19, przejście w Kuźnicy nie działa od listopada 2021 r. Zamknięto je, gdy wcześniej doszło tam do ataku ze strony białoruskiej z wykorzystaniem migrantów. Przejście w Bobrownikach zamknięto w lutym 2023 r., gdy białoruski sąd wydał wyrok na działacza Związku Polaków na Białorusi, dziennikarza Andrzeja Poczobuta.
***
Władze w Mińsku zaproponowały odroczenie do przyszłego wtorku negocjacji technicznych z Wilnem w sprawie powrotu na Litwę ciężarówek, które utknęły na Białorusi. W ocenie litewskiego rządu wpłynęła na to zapowiedź Polski, że w przyszłym tygodniu otworzy granicę z Białorusią.
"Najnowsze informacje po raz kolejny potwierdzają to, że białoruski reżim jedynie imituje chęć rozwiązania problemów naszych i europejskich przewoźników, którzy są ťzakładnikamiŤ władz w Mińsku" - oznajmił Ignas Dobrovolskas, doradca premierki Litwy Ingi Ruginiene, w komentarzu przekazanym mediom.
MSWiA chce, aby 17 listopada otwarte zostały dwa zamknięte obecnie drogowe przejścia graniczne z Białorusią: Bobrowniki-Bierestowica i Kuźnica Białostocka-Bruzgi. Projekt w tej sprawie opublikowano w czwartek na stronie Rządowego Centrum Legislacji.
Polska zapowiadała otwarcie granicy z Białorusią już na początku listopada, odroczyła jednak decyzję na wniosek Litwy, która 30 października zamknęła na miesiąc swe przejścia graniczne z Białorusią.
"Dziękujemy naszym partnerom w Polsce za to, że utrzymywali przejścia graniczne z Białorusią zamknięte znacznie dłużej, niż planowano" - oznajmił w piątek Dobrovolskas.
Litwa do 30 listopada całkowicie zamknęła przejście graniczne Soleczniki-Bieniakonie. Ruch na przejściu granicznym Miedniki-Kamienny Łog został ograniczony. Taką decyzję podjęto z powodu nasilających się incydentów z wykorzystaniem balonów meteorologicznych i przemytniczych, wlatujących w litewską przestrzeń powietrzną znad Białorusi i zakłócających ruch na lotnisku w Wilnie.
W reakcji na zamknięcie granicy, białoruski przywódca wydał 31 października dekret zakazujący ruchu na terytorium Białorusi ciężarówkom i ciągnikom, zarejestrowanym na Litwie i w Polsce. Ograniczenia mają obowiązywać do 31 grudnia 2027 r.
W wyniku tej decyzji około tysiąca litewskich ciężarówek utknęło na Białorusi, przy granicy z Litwą. Strona białoruska poinformowała, że stojące przy granicy litewskie pojazdy zostaną skierowane na specjalne parkingi "w celu zapewnienia bezpieczeństwa", a kierowcy będą mogli wrócić do domów. Dobowy postój na parkingu ma kosztować 120 euro. Według państwowej białoruskiej agencji BiełTA, w piątek wszystkie litewskie ciężarówki zostały przekierowane na specjalne parkingi.
Zdaniem Olega Tarasovasa, wiceprezesa Krajowego Zrzeszenia Przewoźników Drogowych Linava, litewska działalność logistyczna może się załamać, jeśli strona polska otworzy granicę, a granice Litwy pozostaną zamknięte.
"Nie wiemy jeszcze, jaka będzie przepustowość na polskich przejściach, ale ruch przez Polskę będzie realizowany bardzo szybko. Automatycznie nasuwa się pytanie, po co w ogóle potrzebne są przejścia w krajach bałtyckich?" - wyraził wątpliwość przedstawiciel Linavy, cytowany przez agencję BNS.
Z Wilna Aleksandra Akińczo
Od redakcji Wiara.pl
Czy zyski z otwarcia granicy faktycznie będą większe niż straty, także wizerunkowe, każdy musi chyba odpowiedzieć sobie sam.
To tylko zachęciłoby Moskwę do kontynuowania agresywnej polityki.
Prace naprawcze trwają wszędzie tam, gdzie pozwala na to sytuacja bezpieczeństwa.
Prezydium COMECE z niepokojem przyjęło niedawny wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.