Niebawem ma powstać palestyński rząd technokratów.
Hamas rozkazał wszystkim kontrolowanym przez siebie agencjom rządowym w Strefie Gazy, by przygotowały się do przekazania władzy planowanemu technokratycznemu rządowi palestyńskiemu na tym terytorium - podał rzecznik tej palestyńskiej organizacji Hazem Kasem, cytowany przez media w Izraelu.
Plan dla Strefy Gazy, przedstawiony przez prezydenta USA Donalda Trumpa, przewiduje powołanie Rady Pokoju, która będzie nadzorować technokratyczny rząd palestyński złożony z Palestyńczyków zatwierdzonych przez Izrael po weryfikacji na podstawie przedstawionej listy - przypomniał dziennik "Jerusalem Post".
Przekazane przez Hamas instrukcje mają "zagwarantować powodzenie prac tego organu, zgodnie z wyższym interesem Palestyny ??i wdrażaniem planu, który zakończył wojnę w Strefie Gazy i został podpisany w Szarm el-Szejk" - przekazała agencja prasowa Hamasu SAFA.
Szefem Rady Pokoju zostanie były wysłannik ONZ na Bliski Wschód Nikołaj Mładenow. W czwartek spotkał się z nim premier Izraela Benjamin Netanjahu, który podkreślił, że "Hamas musi zostać rozbrojony, a Strefa Gazy zdemilitaryzowana zgodnie z 20-punktowym planem prezydenta Trumpa". W piątek Mładenow rozmawiał z urzędnikami Autonomii Palestyńskiej.
W grudniu media informowały, że USA uzyskały zobowiązanie ze strony Egiptu, Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Wielkiej Brytanii, Włoch i Niemiec, że ich przywódcy dołączą do Trumpa w Radzie Pokoju. Izraelskie media przytaczały wówczas opinię, że Rada w dużej mierze będzie mieć symboliczny charakter, a rzeczywista odpowiedzialność za zarządzanie i nadzór nad Strefą Gazy będzie spoczywać na komitecie wykonawczym, w którego skład wejdzie specjalny wysłannik Białego Domu ds. Bliskiego Wschodu Steve Witkoff, doradca Trumpa Jared Kushner, były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair i Mładenow.(PAP)
os/ akl/
Kościół obchodzi 12. Światowy Dzień Modlitwy i Refleksji przeciwko Handlowi Ludźmi.