Prawdopodobnie zespół Jarzębina nie zaśpiewa oficjalnego przeboju reprezentacji Polski przed meczem otwarcia. Jednym z powodów jest konflikt o prawa do utworu - czytamy w "Rzeczpospolitej".
Jak się dowiedziała gazeta, zespół ludowy Jarzębina, który stał się sławny dzięki piosence "Koko Euro spoko", nie otrzyma z Polskiego Związku Piłki Nożnej zaproszenia na mecz Polska - Grecja, a kibice usłyszą go w przerwie jedynie z głośników. Organizatorzy Euro 2012 tłumaczą, że w regulaminie konkursu nie ma obietnicy takiego występu.
Na tym nie koniec kłopotów zespołu z Kocudzy na Lubelszczyźnie. Po sukcesie wybuchł konflikt między producentem piosenki, a jej kompozytorem. Chodzi o prawa do aranżacji utworu.
Mężczyzna, który ukradł czaszkę, zalewał ją betonem. Specjaliści próbują obecnie wydobyć relikwię.
Krzyż został celowo ścięty, a następnie wrzucony do wąwozu...
Abp Tomasz Grysa dotychczas reprezentował papieża m.in. na Madagaskarze, czy Seszelach.