Chrystus jest Panem historii

Tajemnica zmartwychwstania Chrystusa przypomina nam, że historia nasza zaczyna się tu, ale jej kres jest w niebie, a wobec tego bardziej nam trzeba zabiegać o Królestwo niebieskie, niż o pomyślność na ziemi - napisał rektor KUL ks. prof. dr hab. Andrzej Szostek w liście odczytywanym w poniedziałek wielkanocny we wszystkich polskich kościołach katolickich.

Zamieszczamy cały tekst listu wielkanocnego rektora KUL

CHRYSTUS – PANEM HISTORII

Drodzy Przyjaciele i Dobrodzieje Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego! Wśród trosk napełniających nasze serca jedną z najbardziej dojmujących jest niepewność jutra. Przechodzimy gwałtowne i głębokie przemiany: ekonomiczne, polityczne, społeczne, mentalne – ale nie bardzo wiemy, ku czemu one prowadzą. Pragniemy życia spokojnego i w miarę dostatniego, trudno jednak dostrzec perspektywę spełnienia tych marzeń, choć poszukujemy drogi od dobrych kilkunastu lat. Nie możemy uporać się z plagą bezrobocia, wielu z nas żyje na granicy nędzy lub już ją przekroczyło, trwa zamieszanie związane z reformą służby zdrowia, stoi przed nami perspektywa koniecznych, ale dotkliwych cięć budżetowych. Nie darzymy zbytnim zaufaniem polityków, zgłaszane bowiem przez nich programy reform, podejmowane przez kolejne rządy, zdają się albo niejasne, albo wysoce nieskuteczne, a w trakcie ich realizacji wychodzą na jaw coraz to nowe afery korupcyjne. Wkrótce czeka nas wejście do Unii Europejskiej, ale wiemy już, że Unia to nie raj i że – zwłaszcza na początku – czeka nas niemały trud dostosowania życia do jej struktur, a kraje już do Unii należące niekoniecznie czekają nas z otwartymi i gotowymi do wsparcia rękami. Co więcej, martwi nas „ideologiczna otoczka” tych przemian. Obawiamy się, że grozi nam nowa forma zniewolenia, że utracimy naszą chrześcijańską i narodową tożsamość, o którą przecież walczyły całe pokolenia Polaków. Na te nasze obawy – a ich listę można by długo jeszcze kontynuować – słyszymy dziś odpowiedź wiary: odpowiedź trudną, ale jedyną, a jest nią Chrystus zmartwychwstały. On jest Panem historii: Panem dziejów każdego poszczególnego człowieka, każdego narodu i całej ludzkości. „Dałeś mi poznać drogi życia i napełniasz mnie radością przed obliczem Twoim” – woła dziś wraz z Psalmistą święty Piotr i przekonuje, że proroctwo to spełnia się dopiero, i w pełni, w Jezusie Chrystusie. On złamał jarzmo śmierci i napełnia nas mocą, byśmy przez Niego, w Nim i z Nim przeszli przez bramę śmierci do życia wiecznego. Pan Jezus nie obiecał nam łatwego życia na ziemi; przeciwnie, zapowiedział drogę wiodącą przez krzyż – ale obiecał, że będzie z nami, obyśmy tylko my zechcieli być z Nim! Jemu zależy na nas: na naszym życiu i szczęściu, na naszym dobru. Ale trzeba je wykuwać przez zmaganie z przeciwnościami losu, a bardziej jeszcze z przeciwnościami grzechu, od którego nikt z nas nie jest wolny, a który właśnie w obecnym czasie kryzysu, społecznych napięć i niepewności jutra, ujawnia ze szczególną mocą swą obecność i śmiercionośną siłę. Stoimy dziś rzeczywiście na rozdrożu i przyszłość trudno przewidzieć. Doświadczenia ubiegłych lat powinny nas jednak nauczyć, że bez oparcia na fundamencie Ewangelii nie rozwiążemy żadnego problemu i będziemy się wikłać w coraz to nowe i coraz bardziej pogmatwane pułapki kłamstwa, egoizmu, wzajemnej nieufności i niekończących się sporów. Tajemnica zmartwychwstania Chrystusa przypomina nam, że historia nasza zaczyna się tu, ale jej kres jest w niebie, a wobec tego bardziej nam trzeba zabiegać o Królestwo niebieskie, niż o pomyślność na ziemi. Trzeba zmienić priorytety myślenia i wartościowania. W Kazaniu na górze Pan Jezus zachęca nas i wzywa: „Nie troszczcie się zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym się będziemy przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam przydane” (Mt 7, 31-33). Będzie przydane! Nadal będą różne trudne sprawy do załatwienia, nadal jedni będą zdrowi, a inni chorzy, jedni bogaci, a inni biedni, jednym kariera ułoży się – wedle ziemskich kryteriów – pomyślnie, a innym się nie powiedzie – ale nie to jest najważniejsze. Ważne jest, jacy z tych prób i zmagań wyjdziemy: czy będziemy mądrzejsi i uczciwsi, chętni by dzielić się z bardziej od nas potrzebującymi, gotowi poprzestać na małym, szukający dróg przebaczenia i pojednania – czy też zatrzymamy się na poziomie przyziemnej troski o to, co będziemy jeść, co będziemy pić i czym będziemy się przyodziewać. Jeśli, jak nas uczy Jezus w Modlitwie Pańskiej, najpierw prosić będziemy o uświęcenie imienia Ojca, o przyjście Jego królestwa i spełnienie Jego woli – wówczas Pan wskaże nam sposób, w jaki będziemy mogli zdobyć chleb powszedni na każdy dzień. Obiecał i zesłał nam swojego Ducha, który wspierać nas będzie także w roztropnym zabieganiu o dobra doczesne.
Więcej na następnej stronie
«« | « | 1 | 2 | » | »»
Pobieranie...

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
20°C Niedziela
rano
27°C Niedziela
dzień
28°C Niedziela
wieczór
24°C Poniedziałek
noc
wiecej »