Głęboki duchowy akt moralny

Powstanie Warszawskie „w swym najgłębszym, duchowym wymiarze" było „aktem moralnym - uważa abp Sławoj Leszek Głódź.

Wygłosił on kazanie podczas Mszy św. w intencji poległych i żyjących powstańców z 1944 r., odprawionej wieczorej, 31 lipca przy pomniku Powstania Warszawskiego w stolicy. Zdaniem biskupa polowego Wojska Polskiego „czynniki kierownicze Podziemnego Państwa, decydujące o wznieceniu Powstania, chciały tym aktem powiedzieć światu, że Polska nie chce być igraszką w ręku sojuszniczych potęg”. Abp Głódź zaznaczył, że „sierpniowy bój był nie tylko bojem o naszą, polską niepodległość. On był także bojem o wolność i przyszłość Europy, która nie chciała być ani Europą Hitlera, ani Europą Stalina”. Mszy św., w której uczestniczyły tysiące warszawiaków wszystkich pokoleń, przewodniczył Prymas Polski kard. Józef Glemp, w koncelebrze z ośmioma biskupami, wśród których był nuncjusz apostolski abp Józef Kowalczyk. W procesji z katedry polowej do ołtarza ustawionego przy pomniku Powstania Warszawskiego szli także biskupi: luterański, reformowany i prawosławny. Na ramionach postaci kapelana uwiecznionej na pomniku zawieszono czerwoną stułę – w kolorze męczeństwa. Na Mszę św. przybyli przedstawiciele najwyższych władz państwowych, z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim, marszałkami Sejmu i Senatu, a także prezydent Warszawy Lech Kaczyński i ostatni prezydent RP na Uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Harcerze z różnych odłamów skautingu roznosili wśród uczestników uroczystości wodę mineralną i specjalne, „powstańcze” wydanie „Rzeczpospolitej”. Liturgia odprawiana była z ceremoniałem wojskowym. Żołnierze byli też lektorami i kantorami. Biskup polowy podkreślił w kazaniu, że Powstanie Warszawskie „w swym najgłębszym, duchowym wymiarze” było „aktem moralnym. Nie motywowało jego wybuchu polityczne kunktatorstwo, wyzbyta z realizmu fanfaronada”. Jego zdaniem, decyzja o podjęciu walki „wynikała z pobudek politycznych i wojskowych, wspartych o moralną zasadę. Czynniki kierownicze Podziemnego Państwa, decydujące o wznieceniu Powstania, chciały tym aktem powiedzieć światu, że Polska nie chce być igraszką w ręku sojuszniczych potęg, że ofiarnym czynem swych synów i córek – żołnierzy Polski Podziemnej – pragnie zaświadczyć o swym prawie do wolności i niepodległości, do kształtowania swej przyszłości. Powiedziano kiedyś, że Powstanie Warszawskie było ostatnią próbą ratowania polskiej suwerenności. A ratowanie suwerenności i niepodległości Ojczyzny, to przecież wyraz miłości do narodu i jego państwa”. Zdaniem biskupa polowego dziś „lepiej niż przez lata rozumiemy, że sierpniowy bój był nie tylko bojem o naszą, polską niepodległość. On był także bojem o wolność i przyszłość Europy, która nie chciała być ani Europą Hitlera, ani Europą Stalina. I o tym wymiarze Powstania trzeba też dzisiaj szczególnie pamiętać. Dzisiaj, kiedy Europa staje się jednością. Powstanie Warszawskie, tak jak i bitwa o Monte Cassino, to nasz wielki wkład w dzieło przywracania Europie wolności i wartości, które tę wolność tworzyły – demokracji, ładu moralnego, wierności europejskiej tradycji”. „Wystarczy wnikliwie wpatrzeć się w bieg historii – kontynuował abp Głódź - aby dostrzec związek, głęboki i twórczy, między wichrem wolności, jaki ogarnął Stołeczne Miasto w sierpniu 1944 roku, a tym wichrem jaki, poczynając od 1989 roku, z siłą dziejowego huraganu, przetoczył się przez kraje Europy Środkowo-Wschodniej – skruszył mur berliński, przyniósł wolność tylu narodom. Warszawski wicher wolności!”. Według niego, „żołnierze 63 dni powstańczej walki, ofiarnym czynem opowiedzieli się za Europą – kontynentem wolności, demokracji, praw należnych Bogu i osobie ludzkiej, a przeciw totalitaryzmom i zniewoleniu”.

Więcej na następnej stronie
«« | « | 1 | 2 | » | »»
Pobieranie...

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
25°C Sobota
wieczór
22°C Niedziela
noc
18°C Niedziela
rano
26°C Niedziela
dzień
wiecej »