Kard. Krajewski: szukajmy tego, co łączy, a nie tego, co dzieli

W debacie publicznej każdy chce udowodnić swoją rację i tylko czeka, żeby wytknąć błąd.

W debacie publicznej w Polsce każdy chce udowodnić swoją rację i tylko czeka, żeby wytknąć błąd drugiej stronie - powiedział PAP metropolita łódzki kard. Konrad Krajewski. Kluczem jest szukanie tego, co łączy, a nie tego, co dzieli - zaznaczył.

Zapytany, co dzisiaj oznacza wezwanie do radykalnego życia Ewangelią, kard. Konrad Krajewski odpowiedział, że sednem Ewangelii jest miłość, w której nie ma miejsca na kompromisy i na kalkulacje: czy mi się to opłaca?

Przypomniał postawę papieża Franciszka, który nie zważając na straty finansowe, wprowadził zakaz sprzedaży papierosów na terenie Watykanu.

- A jak dziś działa świat? Czy mamy w Polsce zakaz sprzedaży i reklamy alkoholu? Wszyscy wiedzą, że to szkodzi, że przez uzależnienie od alkoholu rozpadają się rodziny, wzrasta przemoc domowa. Czy ktoś się przejmuje losem dziecka, które chodzi głodne, ponieważ rodzice ciągle są nietrzeźwi? Rozpijamy naród za cenę akcyzy. Czy to nie jest zarabianie na kulturze śmierci? - pytał.

Zdaniem hierarchy niepokojący kierunek, w którym zmierzamy, pokazuje również fakt, że w Łodzi ok. 800 dzieci oczekuje na adopcję, podczas gdy coraz więcej osób deklaruje, że w ogóle nie chcą mieć dzieci. - Zamiast tego decydują się na adopcję psa, którego później wożą w dziecięcym wózku i nazywają "synkiem". W jakim kierunku zmierzamy? - zastanawiał się kard. Krajewski.

Według metropolity Polacy obawiają się wojny i ataku z zewnątrz, nie zauważają jednak wewnętrznych oznak kryzysu. Podkreślił, że warto zadać sobie pytanie: czy my sami nie idziemy w kierunku zagłady, zniszczenia swojego narodu?

- Czy nie jest samozagładą fakt, że jesteśmy jako naród coraz bardziej podzieleni? Że nie potrafimy ze sobą rozmawiać, nie potrafimy nawzajem się słuchać? W debacie publicznej każdy chce udowodnić swoją rację i tylko czeka, żeby wytknąć błąd drugiej stronie - stwierdził.

Zdaniem kard. Krajewskiego zbudowanie mostu porozumienia pomiędzy zwaśnionymi stronami w polskiej debacie publicznej jest możliwe, chociaż nie będzie łatwe. Przypomniał zwołany przez papieża Franciszka synod o synodalności, którego celem było nauczenie się wzajemnego słuchania i odnajdywania tego, co łączy i co można zrobić razem.

- W Polsce debata wygląda dokładnie odwrotnie: szukamy tego, co nas dzieli, a nie tego, co nas łączy. Każdy twierdzi, że jest właścicielem całej prawdy, a druga strona się we wszystkim myli (...). Czy potrafimy w debacie publicznej przebaczać? Czy umiemy powiedzieć: przepraszam? Czy tylko rozliczamy i oskarżamy? Czy to jest sprawiedliwość? Przypomnijmy sobie słowa orędzia biskupów polskich do biskupów niemieckich: "udzielamy wybaczenia i prosimy o nie", cytowane często w formie "przebaczamy i prosimy o wybaczenie". Za te słowa spadła wtedy na biskupów fala krytyki. A to jedyna droga, by iść naprzód - ocenił.

Iwona Żurek

 

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Autoreklama

Autoreklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
19°C Czwartek
dzień
20°C Czwartek
wieczór
17°C Piątek
noc
14°C Piątek
rano
wiecej »