Ks. Czajkowski się przyznał i przeprasza

Dzisiejsze dzienniki na pierwszych stronach relacjonują zamieszczone w najnowszym, lipcowym numerze miesięcznika Więź materiały dotyczące wieloletniej współpracy ks. Michała Czajkowskiego z SB. Publikują też jego oświadczenie zawierające przyznanie się i przeprosiny.

Rzeczpospolita i Gazeta Wyborcza tytułują swoje teksty niemal tak samo. "Moja wina jest bezsporna" - to Rzeczpospolita. "Moja wina bezsporna" - to Gazeta Wyborcza. Rzeczpospolita napisała: Ksiądz Michał Czajkowski przyznał się do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. Przeprosił też wszystkich, których zawiódł albo skrzywdził Oświadczenie duchownego publikuje ukazujący się dziś lipcowy numer miesięcznika "Więź", którego ks. Czajkowski był kościelnym asystentem. Redakcja drukuje także raport z analizy materiałów, jakie znajdują się w Instytucie Pamięci Narodowej. Wnioski nie pozostawiają wątpliwości: w latach 1960 - 1984 ksiądz Czajkowski był tajnym i świadomym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie Jankowski. Od tego zarzutu wolny jest jedynie w odniesieniu do lat 1964 - 1966, gdy studiował w Jordanii i Jerozolimie. Kontakty z SB zerwał 28 października 1984 roku, po zamordowaniu przez funkcjonariuszy SB ks. Jerzego Popiełuszki. Ksiądz Czaczkowski informował oficerów SB głównie o duchownych‚ nieraz bliskich kolegach, o księdzu Jerzym Popiełuszce, o swoich przełożonych - profesorach Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i Akademii Teologii Katolickiej, o biskupach, m.in. Bolesławie Kominku, prymasie Stefanie Wyszyńskim, a także Macieju Ziębie. Dostarczał kościelne dokumenty, informował o napięciach między księżmi, o ich słabościach, które SB mogła wykorzystywać do szantażu. Realizował zadania stawiane przez oficerów bezpieki. Pułkownik Adam Pietruszka z zajmującego się zwalczaniem Kościoła Departamentu IV Ministerstwa Spraw Wewnętrznych traktował go jako "konsultanta" do spraw kościelnych. "Wina moja jest bezsporna - napisał ks. Czajkowski w oświadczeniu. - Trudno to 24-letnie uwikłanie tłumaczyć tylko epoką, naiwnością, lękiem, zbytnią swobodą wypowiedzi." Informację o tym, że był tajnym współpracownikiem SB, zamieściło w maju "Życie Warszawy". Dziennikarze "Więzi" postanowili zbadać materiały, by przekonać się, czy zarzut jest prawdziwy. Andrzej Friszke, Anna Karoń-Ostrowska‚ Zbigniew Nosowski i Tomasz Wiścicki przeanalizowali materiały zgromadzone w IPN. Prowadzili także rozmowy z ks. Czajkowskim oraz osobami, których nazwiska pojawiają się w materiałach. Dokumentacja jest bardzo obszerna. Zachowało się 898 stron archiwaliów oraz 80 klatek mikrofilmu. Są to tzw. teczki pracy‚ czyli doniesienia "Jankowskiego" oraz notatki oficerów prowadzących. "Autentyczność materiału archiwalnego w całości nie budzi zastrzeżeń. Można jedynie zastanawiać się‚ czy wszystkie doniesienia oznaczone jako pochodzące od "Jankowskiego" pochodziły rzeczywiście z tego źródła. Wątpliwości te dotyczą jednak nielicznych materiałów" - napisali autorzy opracowania.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
19°C Piątek
noc
17°C Piątek
rano
17°C Piątek
dzień
17°C Piątek
wieczór
wiecej »