Byli agenci chcą przewodzić rumuńskiej Cerkwi

Spośród 20 kandydatów na nowego patriarchę Cerkwi prawosławnej większość jest podejrzewana o współpracę z Securitate - ogłosił właśnie rumuński IPN - podała Gazeta Wyborcza.

W Rumunii, gdzie ponad 80 proc. społeczeństwa wyznaje prawosławie, a Cerkiew od lat jest największym autorytetem, wybór patriarchy budzi wielkie emocje. Gdy 30 lipca zmarł dotychczasowy patriarcha Teoktyst, Narodowa Rada ds. Badania Archiwów Securitate (CNSAS) zapowiedziała, że sprawdzi przeszłość jego ewentualnych następców. Prasa sugerowała bowiem, że ich życiorysy nie są kryształowe. W środę rada, która jest odpowiednikiem naszego IPN, ogłosiła, że spośród 50 członków najwyższego organu kościelnego - Świętego Synodu - aż 20 jest podejrzanych o współdziałanie z komunistyczną bezpieką. Wynika to ze wstępnej analizy dokumentów tajnej policji Securitate, która miała w 22-milionowej Rumunii blisko 700 tys. agentów. Większość podejrzanych to kandydaci na nowego patriarchę. Agenturalną przeszłość duchownych bada się wbrew woli Cerkwi, patriarcha Teoktyst też sprzeciwiał się lustracji. Na sprawdzenie hierarchów zezwala jednak ustawa o dostępie do komunistycznych akt. Dwóch biskupów - metropolita Banatu Nicolae Corneanu i członek kolegium, które wybierze nowego patriarchę, Constantin Balaceanu-Stolnici - przyznało się już wcześniej do kontaktów z Securitate. Corneanu zrobił to kilka lat temu jako pierwsza osoba publiczna w Rumunii. Dzięki temu cieszy się dużym szacunkiem. - Rada ma mocne informacje o udziale w działaniach policji politycznej jeszcze trzech-czterech hierarchów - oświadczył członek CNSAS Mircea Dinescu. Odmówił podania nazwisk aż do momentu zakończenia prac przez Radę. Poważne zarzuty ciążą na byłym metropolicie Siedmiogrodu Antonie Plamadeali, który miał być nawet pułkownikiem Securitate. Podobno w archiwach CNSAS zachował się jego list do Nicolae Ceau escu z prośbą o awans na stopień generała. Sprawdzenie przeszłości duchownych będzie bardzo trudne, bo okazało się, że akta 16 członków synodu zostały spalone przez komunistów 23 grudnia 1989 roku, w czasie rumuńskiej rewolucji. Wśród nich były też najprawdopodobniej teczki najpoważniejszego kandydata na nowego patriarchę metropolity Mołdawii i Bukowiny Daniela. Nowa głowa rumuńskiej Cerkwi ma zostać wybrana 12 września.

«« | « | 1 | » | »»
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7
    15°C Sobota
    noc
    11°C Sobota
    rano
    14°C Sobota
    dzień
    14°C Sobota
    wieczór
    wiecej »