"Jest rozdział państwa od Kościoła. Symbole religijne powinny być tam, gdzie jest miejsce kultu, a nie w urzędach czy instytucjach państwowych" - mówi w radiu RMF Grzegorz Napieralski. Nowemu szefowi SLD nie podoba się krzyż wiszący w Sejmie, choć nie ukrywa, że w dzieciństwie był ministrantem.
"Pewnie, że byłem. Natomiast to nie ma nic do rzeczy" - zżyma się Grzegorz Napieralski. "Religia i to, w co ktoś wierzy, to jego prywatna sprawa i nie do rozpowiadania po mediach" - dodaje. Jednak już jako szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej - a nie osoba prywatna - chętnie porusza tematy religijne. Zdaniem Napieralskiego w sejmowej sali posiedzień nie powinien wisieć krzyż. "W parlamencie są parlamentarzyści wierzący, niewierzący i innych wyznań" - tłumaczy, choć zapewnia, że nie będzie zdejmował symbolu chrześcijaństwa i nie chce wojny z Kościołem. Nie wiadomo jednak, jak chce przekonać duchownych do programu SLD, w którym zapisano nie tylko zerwanie konkordatu z Watykanem, ale również zlikwidowanie lekcji religii. "Religia ze szkół musi być wycofana" - mówi stanowczo Napieralski w RMF.
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.