Co najmniej 36 pracowników kamieniołomów w rejonie Kormey, położonego ok. 10 km od graniczącego z Somalią kenijskiego miasta Mandera, zostało zamordowanych dziś rano w wyniku ataku, dokonanego prawdopodobnie przez islamistyczną grupę Al Szabab.
Ofiary zostały zaatakowane podczas snu. Napastnicy otworzyli ogień, niektórym ścięto głowy - donosi www.standardmedia.co.ke. Wstępne raporty donoszą, że część osób została uprowadzona. Wszystkie ofiary były nie-muzułmanami. Przed dokonaniem masakry muzułmanie zostali odseparowani od chrześcijan.
Policja potwierdza śmierć pracowników, nie ustaliła jednak jeszcze przyczyn ataku. Doszło do niego, zaledwie parę godzin po tym jak inna grupa zaatakowała klub w Wajir, zabijając jedną osobę i raniąc 13 innych.
W zeszłym tygodniu w Mandera zginęło już 28 osób, w większości nauczycieli. Zostali zastrzeleni po uprowadzeniu autobusu przez bojówki islamistów.
Jedynym rozsądnym wyjściem w sytuacji zagrożenia kraju jest przebaczenie i pojednanie.
Ta inwestycja "zapewni Izraelowi przewagę w powietrzu na dziesięciolecia".
Zaczynamy pracę nad konstytucją nowej generacji roku 2030 - podkreślił Nawrocki.
Napastnicy zarzucali pasterzom, że są informatorami dżihadystycznej.
Zgromadzeni na niedzielnych uroczystościach uhonorowali dziennikarza długimi owacjami.