Jak donosi czwartkowa prasa, we wtorek, przed drugą częścią telewizyjnego monologu na temat Dziesięciorga Przykazań, do jego wykonawcy, aktora i reżysera Roberto Benigniego, zatelefonował papież Franciszek. Benigni nie chce ujawnić szczegółów rozmowy. Jego współpracownicy zapewniają, że była serdeczna.
Z gratulacjami dla wykonawcy pospieszyli przedstawiciele wspólnoty żydowskiej oraz hierarchowie Kościoła katolickiego. Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Nowej Ewangelizacji abp Rino Fisichella wyraził uznanie dla Benigniego za to, że potrafił połączyć wiarę i kulturę, „co nieczęsto się udaje” i pomógł telewidzom zastanowić się nad dziesięciorgiem przykazań. „Także nam, ludziom Kościoła”, dodał hierarcha.
Przypomniał, że „od dziesięcioleci nie przestaje powtarzać, ze Kościołowi potrzebna jest nowa apologia wiary, czyli nowej nowe przedstawienie. Benigni pokazał, jak to należy robić i jak chrześcijanin powinien czytać Stary Testament”. Według abp. Fisichelli, mieliśmy do czynienia „ze świadectwem, a nie widowiskiem”.
Przeczytaj też:
"Trzeba stworzyć mechanizm prawny i podatkowy, który zachęci Polaków do powrotu."
Rodzice coraz mniej ufni wobec tradycyjnego systemu edukacji.
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.