- Możemy być dumni przed naszymi sojusznikami wtedy i przed naszymi sojusznikami dzisiaj, bo Polska zawsze stała po właściwej stronie, Polska zawsze stała po stronie wolnego świata - mówił prezydent Andrzej Duda.
Ogólnopolskie obchody 76. rocznicy wybuchu II wojny światowej odbyły się tradycyjnie 1 września o godz. 4.45 na Westerplatte w Gdańsku - symbolicznym miejscu rozpoczęcia konfliktu. W uroczystości wzięli udział prezydent Polski Andrzej Duda oraz premier Ewa Kopacz wraz z przedstawicielami rządu.
Prezydent zaznaczył, że jak co roku "spotykamy się w tym symbolicznym dniu, żeby uczcić polskich bohaterów i pamiętać o najstraszliwszym kataklizmie XX wieku, jakim była II wojna światowa, rozpętana przez hitlerowskie Niemcy".
A. Duda podkreślił, że "Polska zawsze stała po właściwej stronie". - U nas nie było kolaboracyjnego rządu, u nas byli żołnierze, którzy walczyli na wszystkich frontach II wojny światowej, walczyli o wolność Rzeczypospolitej, ale walczyli także za wolność naszą i waszą, wyzwalając inne narody - mówił prezydent.
Nawiązując do relacji polsko-niemieckich, prezydent Duda zaznaczył, że "Polska nie ma odwiecznych wrogów". - Dziś, kiedy patrzymy na tę historię i na te chwile dumy, i na te chwile straszne, to trzeba sobie powiedzieć jedno: przeszłość tłumaczy teraźniejszość, ale pozwala także budować lepszą, dobrą przyszłość. Popatrzmy na nasze dzisiejsze relacje z Niemcami, na relacje, które są relacjami przyjaźni. To dzięki dobrej woli i dzięki przełomowym wydarzeniom tak się stało. Wierzę w to, że jesteśmy w stanie takie stosunki budować ze wszystkimi narodami, przede wszystkim z naszymi sąsiadami.
A. Duda mówił też na Westerplatte, że trwały pokój nie może być budowany tylko na słowach. - Ale na twardej, niezłomnej postawie w obronie porządku i prawa międzynarodowego. Nie można się zgadzać na to, by były naruszane granice, by była naruszana suwerenność państwa. Takie działania wymagają reakcji. Wspólnota międzynarodowa musi bronić słabszych przed silnymi - podkreślił.
W tym kontekście prezydent zwrócił uwagę na rolę i znaczenie NATO. - Wierzę w to głęboko, że NATO i UE w każdej chwili będą umiały przeciwstawić się agresji i łamaniu prawa międzynarodowego. To również nasz obowiązek jako członków obu tych organizacji - mówił. - Ale przede wszystkim trzeba dbać o własne bezpieczeństwo. Dlatego naszym najważniejszym zadaniem jest budowanie silnego państwa, silnej armii i zapewnienia bezpieczeństwa naszym obywatelom. Musimy także wzmacniać naszą obecność w NATO, to jest wielkie wyzwanie. My jesteśmy jak trawa: nawet jak po nas przebiegną, to natychmiast się podnosimy - zakończył.
Głos zabrała także premier Kopacz. - Żaden naród nie doświadczył więcej zła od totalitaryzmu i fanatyzmu niż naród
Jan Hlebowicz /Foto Gość
Poranne uroczystości na Westerplatte rozpoczęły się tradycyjnie krótko przed godz. 4.45. O tej porze 1 września 1939 r. nastąpił niemiecki atak na polską Wojskową Składnicę Tranzytową ulokowaną na gdańskim półwyspie
Polski. Jesteśmy symbolem umiłowania wolności i demokracji i to tych wartości musimy strzec - mówiła. - Właśnie z tego miejsca, w którym dziś stoimy, musi wybrzmieć bardzo wyraźnie: Polacy nie byli narodem sprawców, ale narodem, który jako pierwszy padł ofiarą tej wojny - dodała.
- Dziś jesteśmy bezpieczni, bo Polska budzi zaufanie i jest wiarygodnym partnerem - przekonywała E. Kopacz. I dlatego - jak mówiła - bezpieczeństwo Polski nie ma ceny. - Nie można w imię wewnętrznych politycznych rozgrywek obrażać własnego kraju i obniżać jego wiarygodności. Polska jest wartością najcenniejszą i nie ma partii politycznej i ambicji żadnego polityka, którą warto byłoby postawić ponad to, co najcenniejsze - wolność i niepodległość Rzeczypospolitej - zaznaczyła premier.
Dodała, że co roku na Westerplatte trzeba przypominać, iż bezpieczną przyszłość można budować, tylko opowiadając się za "życiem przeciw śmierci, za pokojem przeciw wojnie i za demokracją przeciw dyktaturze". - Nie ma innej drogi, która prowadziłaby ku pokojowi w bezpiecznej i zjednoczonej Europie - mówiła. - Historia musi nas uczyć, że bezpieczeństwo Polski nie ma ceny.
Po wystąpieniach odprawiona została uroczysta modlitwa, której przewodniczył abp Sławoj Leszek Głódź, metropolita gdański. Następnie rozpoczął się apel pamięci, a po nim pod pomnikiem na Westerplatte kwiaty złożyły delegacje.
To nie koniec zaplanowanych na dziś uroczystości. O 10.00 goście będą się modlić oraz złożą kwiaty w Viktoriaschule przy tablicy upamiętniającej Polaków torturowanych i zamęczonych w pierwszych dniach II wojny światowej. Dwie godziny później pod pomnikiem Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku odbędzie się uroczysta Eucharystia w intencji poległych pocztowców.
Działania zbrojne II wojny światowej rozpoczęły się 1 września 1939 r. o świcie. O godz. 4.45 pancernik "Schleswig-Holstein" rozpoczął ostrzał Westerplatte. Zdaniem wielu historyków, pierwszy cios Niemcy zadali jednak w Wieluniu, który został zbombardowany przez samoloty Junkers Ju 87 Stuka kilka minut wcześniej.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Obajtka za to, że osmielił się bronić świętego Jana Pawła II.
Po ogłoszeniu dekretów wszystkim tym osobom przysługuje tytuł Czcigodnych Sług Bożych.
Papież przestrzegł, że zaniedbanie pracy nad jednością byłoby „skandalem”.